50% z jednego auta + 50% z drugiego = 100% bezwypadkowy ;D ;D
http://pl.youtube.com/watch?v=-RVDCR...uta_2_w_1.html
Wersja do druku
50% z jednego auta + 50% z drugiego = 100% bezwypadkowy ;D ;D
http://pl.youtube.com/watch?v=-RVDCR...uta_2_w_1.html
bosz i takie konserwy jeżdżą normalnie ...
No to jest masakra :| :? U nas takim Pasatem kobieta została przy kierownicy w fotelu, a tył pojechał w drugą stronę. Ona tylko hamowała awaryjnie bo jej sarna wyskoczyła, a auto w pół :/
I nawet znam jedna taka E46 touring...
Kolega ma ale za szybko tym autem nie jezdzilem ;D
A że teraz prawie wszystkie osobówki mają samonośne nadwozia, to może być słabo... :)
Ja w tym nie widze nic dziwnego... Sam osobiscie skaldalem juz w ten sposob kilka samochodow i powiem Wam ze jezeli robione jest to "z glowa" to w niczym nie przeszkadza i mozna nawet szybko jezdzic takim samochodem. Cala sztuka polega na tym zeby ciac, a pozniej skladac w odpowiednich miejscach. Napewno odpowiednie wstawienie cwiartki, polowki (czy nawet 3/4) jest bezpieczniejsze i trwalsze niz naciaganie mocno uszkodzonych elementow konstrukcji samochodu.
Ja wogóle nie widze aby to auto było powypadkowe - bo taka padła aluzja - przecież ani przód ani tył nie był uderzony heheh :D:D:D:
W sumie - w fabryce też się składa karoserię z poszczególnych blach za pomocą spawania, nie jest przecież odlewem albo jedną wypraską. :)Cytat:
Zamieszczone przez 735Pawel
Ale to luźna myśl z boku, inżynierem nie jestem.
Cytat:
Zamieszczone przez 735Pawel
niby tak, ale moim zdaniem takie auto powinno trafic na zlom. Nie powinno byc ani naciagane, ani spawane z 2 aut. :shock:
Też jestem tego samego zdania :cool:Cytat:
Zamieszczone przez radoshb
Tak Michał tylko w fabryce mają zapewne trochę lepszą technologię i narzędzia do składania aut niż pan Ździsio z palnikiem acetylenowym ;DCytat:
Zamieszczone przez michal_5000
Spawanie jest dosyć skomplikowanym procesem z tego co wiem, trzeba stosować osłony z gazów szlachetnych, nie przegrzać materiału itd
735Paweł - mam proste pytanie :) Czym wolał byś się rozbić tym transformersem czy fabrycznie całym takim samym passatem ??
Spawanie istotnie jest skomplikowana czynnoscia ale uwierzcie umiem spawac i mam odpowiedni sprzet (choc nie ukrywam ze palnika tez czasem uzywam ale do czegos innego).Cytat:
Zamieszczone przez tristeza
Co do tego w jakim samochodzie "chcial bym" sie rozbic... W zadnym. Jednak tak jak jeden z kolegow juz napisal "w fabryce samochod tez jest laczony i zgrzewany" cala filozofia polega wlasnie zeby laczyc w fabrycznych miejscach.
Niestety w naszym kraju wiekszosc prac tego typu robione bylo na tzw. "odpier... sie" i temu jest taka, a nie inna opinia o powarznych naprawach blacharskich. Wychodze z zalozenia ze jezeli przyjmuje od klijenta samochod do naprawy, to na mnie spoczywa odpowiedzialnosc za za ludzi w nim podrozujacych.
No i właśnie to jest problem - nie sam fakt spawania jest zły, tylko sposób w jaki to robią polscy "fachowcy". Wśród handlarzy i mechaników prawie nie ma ludzi, którzy myślą o swoim kliencie. Gdyby w tej branży zaczęły działać "normalne" firmy takie jak w innych branżach dbające o klienta, czynność kupowania używanego auta byłaby o wiele prostsza i bezpieczniejsza. Branża samochodowa to swoisty ewenement wyjęty spod prawa. Idziesz kupować auto - podpisujesz umowę z Niemcem mimo, że kupujesz od Polaka, jednak ten umywa ręce od wszystkiego. Pytasz o stan techniczny - NIGDY nie usłyszysz rzetelnej odpowiedzi - zawsze idealny. Dajesz auto do warsztatu - faktura VAT? Panie zgłupiał pan o co panu chodzi???Cytat:
Zamieszczone przez 735Pawel
Jak będziemy żyliw kraju w którym po odporwadzeniu podatków zostanie na normalne życie do będzie faktura na wszystko od wszystkich... narazie uwierz mi że im więcej robisz zgodnie z prawem tym większą masz szanse że Cie Państwo dobije... Znam wiele osób które wpadły w niezle długi bo ich jakiś chory przepis liczony wstecz załatwił...a ten co robił to wogóle na lewo bez żadnej firmy ciągnie dalej......Cytat:
Zamieszczone przez tristeza
... co do uczciwego handlowania to jest jeden problem.......jak naprawisz cos idealnie i perfekcyjnie to koszta przerosną zarobek...a przy sprzedaży aut cena to podstawa....im taniej tym szybciej sprzedaż a jak masz cene kosmos to od razu możesz sobie zamówić miejsce w muzemum bo postoi lata... Takie realnie ustala sam rynek ...sami klienci...a nie handlarze. Jakby mi ktos doplacił za to że zrobie z auta igłe to czmeu nie, uwolnie sie przynajmniej od wyrzytów sumienia czy też dzwoniących potem niezadowolonych klientów...
... Przykład szokującej ceny to moje 740d --wystawiłem je 59tyś...auto na tyle uważam za dobre ze o każedj porze dnia i nocy moge wsiadać i jechac nawet na drugi koniec świata ... i myślicie że ktoś chociaz zadzwonił ???? Jeżdziłem wieloma autami, wiem też że to wielka niewiadoma i zawsze moze coś sie zepsuć, ale mam też porównanie i wiem że moje auto jest technicznie idealne, na pewno były jakieś elementy malowane, sam będę malował błotnik bo jest zagdznieciony...ale czy ktoś z Was potrafi przejechać 230tyś bez najmniejszego chociażby optarcia auta na durnym parkingu???