http://allegro.pl/show_item.php?item=2803878584 jakieś wrażenia,skojarzenia?warto to naprawiać?
Wersja do druku
http://allegro.pl/show_item.php?item=2803878584 jakieś wrażenia,skojarzenia?warto to naprawiać?
Dla mnie tykająca bomba ;)
Odpuściłbym. Auto w tym wieku , które stoi 3 lata, zacznie się sypać jak zaczniesz nim intensywnie jeździć
Ale jako dawca za taką cenę? Moim zdaniem by się nadało :) A jeżeli chciałbyś ratować, to najlepiej jakby Ci powiedział co jak i gdzie jest zepsute. Zrób sobie szybką wycenę kosztu napraw i będziesz miał czarne na białym czy brać.
To auto juz troche wisi wczesniej była licytacja
Dobre wypo i long w cenie E32, Dołożyć napewno trzeba ale napewno nie więcej niż do jakiego kolwiek E32 za tą kase
Nie tak do końca...moim pierwszym samochodem w Norwegii był MB 300TE z 1988 roku...zanim kupiłem to auto to stało ono 7 lat w garażu nie używane...uszkodzona uszczelka pod głowicą...Gość wymienił uszczelkę i auto znalazło się w moim posiadaniu za jedyne 19 tyś koron...po dwóch latach odsprzedałem 22 letnie auto za 27 tyś koron...autko sprawowało się rewelacyjnie.Pozdrawiam.
Różnica niebo a ziemia - kilkuletni postój w garażu, a chociaż roczny postój na polu.
Nie ma żadnej linii porównawczej - ŻADNEJ, elementem wspólnym może być brak prądu i powietrza w kołach. Tyle, więcej podobieństw nie ma.
No to inny przykład...mój Brat odkupił od Urzedu Celnego W140 S500,które stało 3 lata na parkingu...auto nie było odpalane ponieważ było po wypadku i niemożliwe było odpalenie silnika...też były watpliwości czy aby napewno wszystko będzie OK...uwierzcie mi,że było...i to jak najbardziej.A jesli w przypadku tej BMW można odpalić silnik a nawet przejechać się autem to już wogóle żaden problem moim zdaniem...tym bardziej,że to 750 i za takie pieniądze.A Ty sz4l0ny już nie przesadzaj.Pozdrawiam.
I ja się wypowiem w tym temacie ponieważ i ja zakupiłem poczciwe e32 które przestało 3 lata w garażu i od zakupu praktycznie nic w zawieszeniu nie ruszyłem a przejechałem już trochę po naszych polskich ścieżkach które wiadome jakie są :D wiadomo ja planuję w najbliższym czasie wymianę całego zawieszenia na nowe ale to tylko z powodu tego że czuję taką potrzebę :D
Evanku nie przesadzaj :) auto które nie miało w znaczącym stopniu do czynienia z warunkami atmosferycznymi i które stało trochę nie używane wcale nie musi byc przekreślone z powodu przestoju takie moje skromne zdanie :D i wzięte z autopsji bo jak narazie moja e32 ma się bardzo dobrze :D a tak naprawdę nic poważniejszego przy niej nie robiłem :)
Ogólnie sprawdził bym tą e38 myślę że będzie ok chyba że boli ją V12 :/
Do kąta mnie postaw bo wam sie Mercedes nie popsuł.
Za dobre auta kupujecie, chociaż W140 po takim postoju w końcu komuś jaja wybierze.
O wiązce silnikowej tylko nadmienie, chociaż nie mam interesu w tym żeby na siłe komuś udowadniać co się dzieje z nie ruszanymi elementami po 3 latach ekspozycji na wilgoć i mróz.
Dobre wozy sie wam trafiają, chociaż budżetu na eliminacje problemów z elektryką, zawieszeniem i wydechem po takim postoju na polu ustalać bym nie chciał.
Za dużo razy już trafiło na mnie, ci przede mną zawsze mieli więcej szczęścia pozbywając się syfa zanim coś się sypło.
Potwierdzam, to na 100% nie jest long.
Ale wnętrze wygląda dość dobrze. Jeśli nie do odremontowania, to na części, myślę, mogłby się zwrócić z nawiązką.
Co do stania nieużywanych aut na dworze, to faktycznie wilgoć robi swoje, ale przez jakiś czas daje się takimi jeździć. Osobiście raz odprowadzałem swoje stare BMW E30 do utylizacji. Auto stało bez ducha ponad pół roku (wiem, że to nie 3 czy 7 lat), ale po zamontowaniu aku odpaliło od kopa i pojechało o własnych siłach.
Natomiast drugie E30, podejrzewam, że też stało sporo w DE, bo komora silnika była skupiskiem rdzy. Ale przejeździłem nim jeszcze 2 lata. Wykończyła je dopiero powódź.
Kupiec, w pełni świadom, że to topielec, kupił za niewielkie pieniądze i potem widziałem je jeszcze przez jakiś czas na ulicach a potem na allegro (choć tam o nauce nurkowania nie było już wzmianki).
Jechać sprawdzić i po sprawie ....
rzeczywiście na szybko spojrzałem zasugerowałem się opisem na aukcji i guzikami przy kanapie tył. nie patrząc ile tak naprawdę było miejsca z tyłu.
Nie brałbym, sam swoje 750 iL kupiłem w opłakanym stanie, rok inwestycji dopiero sprawił, że samochód wygląda i jeździ.
Zawieszenie w 750 iL to kosztowna sprawa. Regeneracja samych amorów nivo w Nagengast w Gdańsku to 800 PLN od sztuki, nie ma też gwarancji jak długo wytrzymają. Nowe jak każdy wie to 2.500 pln od sztuki. Nie liczymy innych elementów stalowo gumowych.
Jeżeli ktoś wymontował tylne amory to dla tego że nie stać było go na wymianę. Jazda 750 iL bez pneumatycznego zawieszenia to samobójstwo.
Silnik wg opisu i skrzynia na allegro to stan idealny. Jak to sprawdzić po 3 latach? A płyny, oleje itp? Samochód nie jeździ o własnych siłach. Reanimacja tego samochodu to kupa kasy i uważam, że nie warto, można jedynie nabyć jako dawcę. To że środek wygląda to nic nie znaczy, ktoś szuka jelenia.
Coś mi z kierownicą też nie gra. Mam zupełnie inną. Chyba ktoś robił i poległ też tak może być...
Auto miało niecałe 5 lat więc wiązka silnikowa była w idealnym stanie...w mojej E320 jest jeszcze ori a auto ma prawie 20 lat,jednak zdaje sobie sprawe co może być pod izolacją i jeśli nie sprzedam MB to będę wiązkę wymieniał...chociaz,jak narazie,silnik chodzi idealnie.Pozdrawiam.
Koniec OT .
dla mnie ciekawa opcja,nie spieszy mi sie i mogł bym poświęcić nawet rok spokojnej pracy i mieć dla siebie być może dobre auto :) moje e32 chciałbym przyoszczędzić i kupić e38 :)