Następny plan doskonały ;)
http://moto.wp.pl/kat,55194,title,No...l?ticaid=1f1c0
Wersja do druku
Następny plan doskonały ;)
http://moto.wp.pl/kat,55194,title,No...l?ticaid=1f1c0
A no my sie możemy cieszyć a nowi martwić. Wymyślają wymyślają aż wkońcu coś głupiego wchodzi ja powiem tyle odpowiedzialni za tafyfikatory mandatów i teraz Ci odpowiedzialni za prawka powinni poumierać.
No i znowu mamy polskie piekiełko...nonsens goni nonsens...Osrodki szkolenia będa nabijały kasę a młodzież nie pocieszy się prawkiem za długo...chyba lepiej będzie tym młodym ludziom zdawać gdzieś za granicą...tym co mieszkają blisko granic miemieckiej i czeskiej lub litewskiej może się to udać.Chyba możemy zdawać takie egzaminy w całej Unii...czy się mylę?
DEBILE ok wszystko ładnie fajnie ale zamiast narpierw przygotować wszystko pod te bzdurne przepisy a dopiero później podpisywać ustawę która i tak jest do dupy , ciekawe co z kierowcami zdającymi na kategorie A chiałem zdawać na motocykl w następnym sezonie ciekawe jakie trudności wtedy wymyślą
Kolejny wybieg jak pod plaszczykiem "bezpieczenstwa" wyciagnac dodatkowa kase od ludzi.
A nie jest czasem tak, że w Skandynawii jeszcze trudniej zdobyć prawko? Coś mi się obiło o uszy że w Finlandii jest ciężko.
Byłem w ramach kursu kat. B na macie poślizgowej - fajna sprawa bo uświadamia że człowiek tak naprawdę nic nie umie. I to chyba dobre z punktu widzenia młodego kierowcy bo uczy szacunku do auta. Ale zastanawia mnie ile w tych nowych przepisach jest szczerej chęci ustawodawcy do zwiększenia bezpieczeństwa na drogach. Bo gdyby tak było, to by się nie burzyło torów wyścigowych a budowało nowe, ułatwiało dostęp i tworzyło realne warunki do doskonalenia umiejętności za kółkiem.
Za to pojedziesz 80kmh na ograniczeniu do 50kmh i tracisz prawko ;) Mylę się?
Płyta poślizgowa, super sprawa.Ciężarówką na szkoleniu takim byłem.Tylko moje zdanie jest takie,że ta "cała płyta" powinna być w ramach przygotowania do egzaminu,a nie po 4-mcach.
Jak dla mnie jest to tylko i wyłącznie wyciąganie kasy . Oczywiście szkolenia na mokrej nawierzchni są super- ale trzeba do tego przygotować wszystko i wytłumaczyć jak się jeździ samochodem na przód , tył czy 4x4 . Bo po kursie na prawko "umiemy " i znamy tylko Fabię lub Yaris'a
Może dlatego dopiero po paru miesiącach się za to zabierają? Niech się kierowca najpierw nauczy jeździć a potem jedzie na matę.
Obecnie szkolenie udoskonalające technikę jazdy na lotnisku Bednary obok Poznania kosztuje chyba 700zł za 1 dzień. Mało kogo stać na taki luksus i mało komu po takim szkoleniu pewne odruchy wejdą w krew, a o to chodzi przecież żeby w kryzysowej sytuacji zachować się spokojnie. Problem w tym że nikt jeszcze lepszego sposobu nie wymyślił. Moim zdaniem najlepiej by było takich kierowców wrzucić do tylnonapędówek-złomów typu zmasakrowane 328i i dać do zabawy jakiś ubity tor wyklepany na polu. Po paru godzinach będzie już latał bokiem a to moim zdaniem najlepszy sposób na to żeby nauczyć się kontroli nad autem.
I powiem wam tak - jest zima - jadę sobie na parking auchan czy inny gdzie nie ma ruchu , nikt nie stoi i ćwiczę sobie poślizgi samochodem . Przyjeżdża policja i mandat . Czemu nikt nie pomyśli aby to w jakiś sposób zalegalizować ? Później ludzie znają swoje samochody i wiedzą na co mogą sobie pozwolić , a na co nie . Dodatkowe kursy nie będą potrzebne
Nie chodzi o to, żeby człowiek potem próbował latać bokiem Golfem na zatłoczonej ulicy tylko żeby nauczył się jak przemieszcza się masa samochodu podczas różnych manewrów i jaki to ma wpływ na przyczepność lub jej brak. Od tego właśnie biorą się poślizgi i utrata panowania nad autem bez względu na to ile i jakie koła są pędzone. Mata to fajna sprawa ale odruchów nie wyrabia, chyba że ktoś spędzi na niej dziesiątki godzin. Już lepiej jechać na pusty parking jak spadnie śnieg ale jak kolega wyżej pisał można dostać mandat i to jest chore. Człowiek który sobie tak lata po parkingu chcąc nie chcąc nabiera cennych umiejętności ale jakoś nasze kochane władze tego nie rozumieją.