witam
mam problem z moja 735
mianowicie nie ma żadnych błędów a auto odpala i po chwili gaśnie i tak kilka razy nieraz odpali za pierwszym razem i jest ok innym razem odpali i zgasnie z 4 razy zanim odpali i chodzi co może być przyczyną pozdrawiam
Wersja do druku
witam
mam problem z moja 735
mianowicie nie ma żadnych błędów a auto odpala i po chwili gaśnie i tak kilka razy nieraz odpali za pierwszym razem i jest ok innym razem odpali i zgasnie z 4 razy zanim odpali i chodzi co może być przyczyną pozdrawiam
czujnik położenia wałka na 100 procent typowy problem m62 zresztą mam to samo
a to komp tego nie powinien pokazać??
pozdrawiam
powinien właśnie dlatego się dziwie ale jeśli chodzi tak z dwie sekundy i gaśnie to tak jak Ci mowie
Gdyby to była pompa paliwa, to miałbyś komunikat o zbyt ubogiej mieszance paliwa (jak spada ciśnienie) o objawy kaszlu silnika.. Tak więc to nie jest to.
Wziąłeś pod uwagę, że masz może luźną kostkę od stacyjki albo nie styka po powrocie na poz. zapłon? Efekt jest taki jak byś zgasił normalnie silnik. Stąd brak jest błędów..
witam, pozwole sobie opisac swoj problem w tym temacie bo jest on dosc podobny.
A wiec sprawa wyglada tak ze autko odpala ladnie, przez pol min chodzi ok a pozniej zaczynaja falowac obroty tak jakby nie dostawal wystarczajacej ilosci paliwa. I dzieje sie to do momentu az wskazowka temp przekroczy niebieskie pole.
Gdy byly mrozy zdarzalo sie tak ze dopoki silnik sie nie rozgrzal do ok. 30* to trzeba bylo trzymac caly czas na obrotach,w przeciwnym wypadku gasl. Teraz nie gasnie ale to falowanie mnie niepokoi.Pozatym silnik pracuje bez zarzutu. Na gazie chodzi ok, jak sie rozgrzeje na benzynie tez.
Co moze byc winne? pompka w baku, zapchany filtr paliwa(nie wymienialem) a moze przeplywka? Nie mam za bardzo mozliwosci podpiecia pod kompa dlatego moze tu cos Panowie podpowiecie?
Krzysiek, sprawdź czy dzieje się też na zimno tak przy odpiętej wtyczce przepływomierza.
Poza tym falowanie obrotów to może być przeciek w kolektorze dolotowym (uszczelki) - sprawdź plakiem lub sondy lambda (Inpa).
Ja obstawiam dwie przyczyny: przepływomierz oraz lewe powietrze w dolocie. Te dwie rzeczy możesz sprawdzić akurat niewielkim kosztem.
ok sprawdze jeszczę tą stacyjke dzięki za pomoc pozdrawiam
Źle ustawiona instalacja gazowa powoduje dokładnie to samo. Dobra diagnoza kompem wiele powinna wyjaśnić ale tylko kogoś co ma o tym pojęcie. Na kompie da się zobaczyć czy jest lewe powietrze, czy sondy są ok i czy komp się mocno rozregulował. Jak tak to w którą stronę. Jak będzie padająca pompa paliwa to komp nie złapie błędu na ubogą mieszankę do póki sondy się nie zagrzeją. Muszą być spełnione warunki do sprawdzenia sond i mieszanki.
Nijak:)
Problem wystepuje nadal, przez wakacje(cieplo) problem wystepowal sporadycznie, wiec nic nie robilem. Teraz jak temp spadla problem powraca. Przy odpietej przeplywce silnik nadal faluje, ale mniej.. Tyle nowosci.
Po swietach bede mial wolny kanal to posprawdzam sondy na oko( moze kabelki sie poprzecieraly) dostepu do kompa nie mam wiec nic duzo nie moge zwojowac. Ale tak czy inaczej, problemu pozbyc sie trzeba.
pozdrawiam
ja kompa mam ale i tak nic z tego nie wynika. Żadnych błędów. Wcześniej wyskoczył czujnik wałka więc byłem pewien że problem rozwiązany, kupiłem, wymieniłem, skasowałem błąd i klops - żadnej zmiany.
kupiles ori czujnik? Bo tez mysle nad jego wymiana, bo podobno objawy wskazuja rowniez na niego.
używkę ori spawną. U mnie są dwa takie czujniki, które zamieniałem miejscami razem z nowo kupionym i żadnej zmiany nie zauważyłem
panowie to chyba jakas plaga jest!!! U mnie znowu przejechalem dwa kilometry i zaczela warjowac nie wkreca sie na obroty strzela w filtry jak byla na gazie- a chodzi na benzynie. Najgorsze ze teraz nie chce wogle zapalic kreci ale nie lapie na wszystkie cylindry. nie wiem co jest grane na kompie nic nie pokazalo a paliv nie chce skubana.
ja odwiozłem swoje auto do warsztatu. Jak będzie diagnoza i skuteczna naprawa dam znać.
no to ja tez dowale coś od siebie. Przed wczoraj jeździłem autem i wszystko bylo oki -auto miało moc chodziło idealnie itd. Zgasiłem, rano schodze przekrecam kluczyk i ani nawet nie dygnie. nic tak jakby paliwa lub iskry nie miało. pokręciłem kilka razy rozrusznikiem i żadnej reakcji. Odpuściłem walke na -14 st. wróciłem z pracy podłączyłem pod inpe oczywiście nic nie pokazalo. Za któryms razem jak kręciłem pokazało błąd 19 z opisem nieznany błąd. skasowałem i już nic nie pokazało. Samochod jak nie odpalił to nie odpalił. Sprawdziłem iskre iskra jest, paliwo dochodzi pod właśiwym ciśnieniem. Wku..... się i zdjąłem przeplywke z filterm i myśle spróbuje na samostarcie czy w ogole się odezwie. Wyciągnąłem przekaźnik pompki żeby paliwo nie szło i dałem mu samostarta. jak mi je...... ogniem na 3 metry to zgłupiałem. czegoś takiego to jeszcze nie widziałem, ale przynajmniej bylem pewny że silnik chce się odzywać. poskładałem i dalej nic .NIe odezwie się za żadne skarby swiata. ręce mi już opadły i kolega podpowiedział mi żebym ściągnął wtyczke z czujnika wałka rozrzadu. Zdjąłem i silnik odpalił na strzał tyle że plewi i nie równo chodzi. ale odpalił. spotkał się ktoś z was z takim czymś żeby motor nie zapalił jak padł czujnik i żeby przy samostarcie ogniem walnął silnik z kolektora??????
3 zimy tak miałem i nie mogłem ja ani żaden mechanik dojść
okazało że nieszczenly dolot, po wymianie wszystkich wszystkich uszczelek chodzi i pali jak złoto nawet przy -10
jak zdiagnozować i co wymienić masz w innych moich postach
po drodze wymieniłem oczywiście kupę innych rzeczy jak wszystkie lambdy, sama odme, świece, termostat inne...
tak jak obiecywałem informuję, że auto zostało naprawione. Wstępna diagnoza padła na elektroniczną przepustnicę (mimo braku błędów w komputerze). Następnie po kilku sprawdzeniach wyszła nieszczelność w kolektorze ssącym. Dodatkowo wymieniono rurkę odpowietrzającą i odmę. Po naprawie auto pali idealnie a silnik chodzi równo.
Tak więc szczelność dolotu w naszych autach, jak widać po wcześniejszych postach, jest bardzo ważna.