-
Bicie na kierownicy
Mam pytanko...mam bicie na kierownicy ale tylko jak przyśpieszam i to od 80 do 120 km/h zawieszenie sprawdzone i ciśnienie w oponach także i nadal w tym zakrsie przenosi bicie na kierownicę.... 8/ czy ktokolwiek ma jakąs koncepcję....w czym jest problem ...pozdro
-
Tuleje - te gumowo / metalowe - wprasowane w wachacz.
-
80 i 120 ? a sprawdzałeś czy koła wyważone ?? ja w takich akcjach zamieniał koła osiami :) i sprawdz podporę drążka środkowego - u mnie to było powodem takich problemów :)
-
tuleje są nowe 100 zł wymiana na Mazurach a w Stando zaśpiewali 760 zł...koła wywarzone i wspornik drązka tez wymieniony wiec nie kumam o co chodzi
-
A jakie masz felgi?? Moze to pierscienie centrujace...
-
r16/55/225 to sa opony na których jeździłem dwa miesiace wiec .....nagle nie mogło sie stac
-
spoko spoko na moich po 2 latach wyszło ,że pierscienie wywalone .. jak każdy majsterek luzowal szpilki na stojącym samochodzie ... i fele do roztaczania teraz mam ...
-
Moze zdejmowales je jakos ostatnio...jezeli tak to zdejmij jeszcze raz i zobacz jak sie maja te pierscienie...czy sa wogole...
-
A tak z innej beczki to taki objaw prócz opisanych przypadków wyżej powoduje również wybicie poduszki gumowej na amortyzatorze i tu można szukać i szukać... ;)
-
może drążki stabilizatora są już wybite ?
krzywe tarcze odpadają bo to by przy hamowaniu występowały bicia.
-
Witam, miałem ten sam problem. Najpierw wyczytałem, że należy sprawdzić uszczelkę do zbiornika płynu do wspomagania, ponieważ to najtańsze było, zacząłem od tego. Kupiłem w ASO nowy korek z uszczelką koszt 31zł i nic to nie pomogło dalej biło. Pojechałem na czepaki na stację diagnostyczną i nic nie wykazało, żadnych luzów. W między czasie wyważałem u kilku wulkanizatorów koła, zmieniłem po drodze na zimówki, zrobiłem wywarzanie osiowe i dalej czepało mi kierownicą 80-100km/h. Następnie i tak miałem klocki do wymiany z przodu, więc wymieniłem razem z tarczami i dalej nic. Napieprzało równo. Pojechałem do znajomego na podnośnik i zaczeliśmy wszystko oglądać szczegółowo tzn zawieszenie, gałki, wachacze, tuleje, sworznie. Okazało się, że niektóre z nich mimo, że nie wykazują luzu to są tak jakby lekko pęknięte i minimalnie przesunięte. Zdegustowany złym komfortem jazdy kazałem mu rozebrać i zrobić co potrzeba. Wymienił mi wachacze na nowe, tuleje zawieszenia na nowe, zrobił zbierzność i jak wsiadłem do samochodu to nie te auto!!! Znów daje mi radość z jazdy. Jedzie jak po szynach. Wniosek z tego taki, że jak coś jest wywalone delikatnie to nawet na trzepakach nic nie wykaże, trzeba szcegółowo pooglądać. Wszystko wyszło jak już było auto w powietrzu, a elementy na stole. Zapłaciłem za zawiecho niecałe 800zł (robota na fuchę w garażu) i nic mi już nie drga, pozdrawiam
-
Ja też walcze z tym trzepaniem.
Czyli trzeba lampke, pod auto i szukać :D
-
jedz na szarpaki i oglądaj gumy na tulejach w wahaczach - często jest tak ,że guma jest już ok a wahacz jest na niej przesunięty - z lampką bardzo dokładnie im się przyjrzyj i zobacz czy wahacze są na środku tulejek i czy podczas ich pracy nie pokazuje się żadne pęknięcie - tuleja jak wszystko też się starzeje i guma traci swoje właściwości ...
-
mi tez znowu trzepie xxx i powodów może być wiele albo te poduszki na amorach, albo luz na wachaczu (banan), może krzywa felga, pierścień centrujący juz spieprzony :P :x
-
Słuchajcie może te informacje pomogą choć w niektórych przypadkach znalezienia powodu bicia kiery w sytuacji kiedy zawias jest w porządku a nadal występuję ten problem...a z tego co widzę na forum, wiele osób ma ten problem....
Autor Grzegorz Burda źródło "MotoJarmark"
Zlikwidować drgania kierownicy
Drgania na kierownicy podczas jazdy często świadczą o
niewyważeniu kół, więc trzeba jak najszybciej odwiedzić serwis.
Jednak w wielu przypadkach wyważanie nic nie zmienia i
wówczas jedynym ratunkiem jest doważenie kół na
samochodzie, bez odkręcania ich z piasty.
Drgania na kierownicy nie muszą występować przy każdej
prędkości, mogą się pojawiać tylko w pewnym zakresie
prędkości. Zdarza się, że ponowne wyważanie nie przynosi
żadnej poprawy, gdyż koło założone na wyważarkę stacjonarną
jest prawidłowo wyważone. Powodem takiego stanu może być
sposób mocowania koła na wyważarce i w samochodzie. Na
wyważarce felga jest mocowana przez stożek, natomiast w
samochodzie śrubami i jeśli felga jest nieco krzywa, wystarczy to
do powstania niewielkiego niewyważenia. Jeśli np. nastąpi
przesunięcie osi obrotu o 0,1 mm, spowoduje to niewyważenie
około 10 gramów, a przy prędkości powyżej 100 km/h urasta
ono już do kilku kilogramów!
Również nierównomiernie dokręcone koło powoduje efekt
niewyważenia. Aby zniwelować te wszystkie błędy, trzeba
doważyć koło przykręcone już w samochodzie. Należy pamiętać,
że doważanie jest czynnością uzupełniającą klasyczne
wyważanie, gdyż likwiduje tylko niewyważenie pionowe, a więc
eliminuje błędy dokręcenia i brak współosiowości.
W ten sposób usuwa się także niewyważenie tarczy hamulcowej i
piasty koła. Natomiast metodą tą nie można zlikwidować
niewyważenia bocznego, które z kolei skutecznie likwiduje się
na statycznych wyważarkach.
Doważanie ma swoich zwolenników, jak i przeciwników. Pierwsi
mówią, że tylko doważenie koła zapewnia im właściwy komfort
jazdy, natomiast drudzy twierdzą, że jest to zbędna czynność i
niepotrzebnie wydane pieniądze.
W jadącym samochodzie oprócz koła wirują jeszcze tarcza
hamulcowa lub bęben, piasta i kołpak. Jeśli niewyważenie tych
elementów się zsumuje, to powstaje duża masa, która rośnie
wraz ze wzrostem prędkości jazdy. Im większa prędkość, tym
niewyważenie większe. A to oprócz pogorszenia komfortu jazdy
powoduje także zmniejszenie bezpieczeństwa jazdy, gdyż spada
przyczepność kół, zwłaszcza jeśli amortyzatory są już zużyte.
Ponadto cierpi na tym także podwozie, następuje szybsze
zużycie opon, łożysk i zawieszenia.
Wadą doważania jest konieczność powtarzania tej czynności po
każdym ściągnięciu koła z piasty, nawet jeśli koło zostało
założone w to samo miejsce.
Link to źródła :
KLIKAMY TU
-
Witam. Zgadzam sie w pelni z erni782. Wywazenie kól , niby podstawowa czynność a malo który zaklad robi to solidnie myśląc co robi. Z problemem trzepania kierownica jezdzilem przez rok. Dwa razy wywazalem kola i wydawalo mi sie ze dwa rózne, nowoczesne zaklady powinny zrobic to dobrze. Niewiele to pomoglo. Wymienilen troche częsci z zawieszenia, okazalo sie to zupelnie niepotrzebne a kierownicą dalej trzepalo przy 90-100km/godz. W końcu spróbowalem jeszcze raz wyważyc w innym zakladzie i problem sie skończyl. Fachowiec mimo ze ma nowoczesną maszyne musi wiedzieć jak ta maszyne ustawić do danego kola, felgi, opony i wiedzieć jak informacje odczytac i zastosować. Lepiej kilka razy sprwdzic wyważenie choćby tylko w przednich kolach , niż od razu wymieniać części zawieszenia. Żyjemy w takim świecie , ze wszyscy robią wszystko. Ktos otwiera zaklad , kupuje maszyne i już wywaza komputerowo kola , nie mając zadnego doświadczenia. A my ponosimy tego koszt . Pozdrawiam.