wychodze dzisiaj rano i co widze-wybite wszystkie szyby i doszczetnie porysowany lakier w moim bmw...
oprocz mojego kilka innych aut na parkingu-byla nocna zabawa debili....
i brak ac....
masakra!!!
tylko sie powiesic...
Wersja do druku
wychodze dzisiaj rano i co widze-wybite wszystkie szyby i doszczetnie porysowany lakier w moim bmw...
oprocz mojego kilka innych aut na parkingu-byla nocna zabawa debili....
i brak ac....
masakra!!!
tylko sie powiesic...
ulalala lipa ziomuś debilizm, jak widac nie zna granic :(
no kretynizm. szkoda
ooo qrwa ...
tylko współczuć
nie należy się nic z OC/ NNW ?
trzymaj sie
Ja kilka dni przeżyłem to samo ... Spałem u panienki a, że osiedle nie zbyt przyjazne zaparkowałem autko dosłownie na przeciwko parkingu strzeżonego przy samej budce dozorcy ;] Wstaje rano ide do auta a tu wielka rysa kluczem na masce plus kartka za wycieraczką : NAUCZ SIĘ PARKOWAĆ !!
Je..ne społeczniaki i tyle ;] Sam nie ma bo dupy mu się ruszyć nie chciało aby zapracować więc się odegra na kimś kto ma :/ Niestety takie nasze polskie społeczeństwo :/ Niektórym z naszych rodaków na prawdę jeszcze wiele brakuje do cywilizowanych ludzi ...
Jeśli chodzi o dewastacje to mój kolega dosłownie 3 dni temu doznał podobnej sytuacji ... Zaparkował swoje 7er na stacji shella na nowym dworze we Wrocku ... Rano ujżał swoją świeżo wypolerowaną laleczkę całą porysowaną :/ Delikwent przeszedł się z kluczem do okoła samochodu 3 razy !! To już przekracza wszelkie granice !! :/
serdecznie współczuję... obawiam się bym takiego debila nie spotkał kiedyś na swojej drodze bo pójdę albo do szpitala albo do więzienia...
karoserie pod 22.000 volt i niech se chodzi nawet 4 razy ;) a tak powaznie to wspolczuje,kiedys w e46 maske mi kwasem zalatwili!!!
JACEKK. a w jakim to mieście takie atrakcje? :/
Trzymam kciuki, że złapiesz ich z kumplami szybciej niż policja. Polecam dorwać komisarza nadzorującego i w 4 oczy powiedzieć mu, że jak będziecie pierwsi to dostarczycie ich połamanych... powinno to im wejść na ambicję...
Najprzykrzejsze jest to, że nawet jak ich złapią to daleka będzie droga zanim wyciągniesz od nich kasę, pocieszające, że sam nie będziesz się musiał o to prosić bo to nakaże sąd wciskając im przy okazji kilka lat pierdla.
Współczuję, ale jak zawsze mówię "nigdy nie zaszkodzi dodatkowe ubezpieczenie", można ubezpieczyć wszystko nawet własne cztery litery. Szkoda :(
nie wierzę że ich złapią, słyszałem u siebie w okolicy o gościach którzy takie zabawy urządzali sobie regularnie, choć byli notowani i policja miała ich odciski palców to no i tak nakrył ich jakiś kolo przypadkiem i tak wpadli
Możliwe, że byli w takim stanie że nawet tego nie pamiętają.. masakra jakaś na dodatek tyle aut i nikogo nikt nie widział, dziwne trochę.. Współczuję, zrób zdjęcia przed/ w trakcie / po naprawie żeby nie było przy sprzedaży, że auto jest po karambolu.
Pokręć się tam czy może nie ma monitoringu jakiegoś czy coś.Cytat:
Zamieszczone przez JACEKK.
Cytat:
Zamieszczone przez MastaKleszcz
zaparkuj tam raz jeszcze i przyczaj się gdzieś (np. w aucie swojej dziewczyny)
Weź ze sobą trochę kawy lub coś innego pobudzającego coby nie usnąć + pałkę teleskopową.
Jako miłośnik aut wogóle nie rozumiem takiego zachowania. A za takie poczynania za jaja bym wiesział.
Mi też kiedyś jakiś palant walnął mocnego kopa (bądź kilka) w przedni zderzak (troszkę odstaje ta plastikowa listwa i trochę się urwało tej obwódki tablicy rejestracyjnej)
Niestety w moim przypadku był to jakiś "spontaniczny pojeb" i kilkudniowe czatowanie na Ch*ja z kolegami nie przyniosło żadnego rezultatu :( Do dzisiaj straszne wyrzuty sumienia mam, że mnie wtedy nie było przy mojej 7mce jak ten zjeb ją kopał.
Naprawdę MastaKleszcz wiem jak to boli jak jakiś ham Ci celowo zniszczy auto, dlatego naprawdę polecam na niego trochę poczatować. Uwierz mi, że jak go złapiesz i odpowiednio z nim zatańczysz to będziesz się czuć jak nowo narodzony :)
współczuję...
Dlatego staję prawie zawsze na noc na strzeżonym lub zamkniętym parkingu. Od pwenego czasu nawet pod domem nie staję na noc. Liczba kretynów rośnie w postępie geometrycznym.
Nie wiem czy dobrym rozwiązaniem jest czatowanie na jakiegoś kolesia, który łazi z kluczem i kartkami... ja przynajmniej nie mam na takie akcje czasu.
JACEKK., koniecznie protokół, bardzo możiwe, ze znajdą tych dupków i będziesz ich skarżyć. Zrób wycenę uszkodzeń (rzeczoznawca PZM) i spokojnie czekaj... możliwe, ze uda siękiedyś dojśc praw do tego. Na 100% będzie to trwało, ale warto bedzie chyba, bo koszty będziesz miał konkretne.
Jeszcze raz współczuję.
Współczucia chłopaki, komu tylko sie przydarzyły takie krzywe akcje....
Widze, ze w tych naszych miastach jest jakas masakra z tymi debilami,.Nudza sie za bardzo ,bo roboty nie moga sobie znalezc i im odwala.... palma.Ja to chyba sobie załoze monitoring wewnatrz:).Akumulator drugi + kamerkę jakas szpiegowska , albo kilka ;D .I zamontuje tasaki pod podwoziem na zapadkach, ze jak gnojek pobudzi alarm to mu nogi poucina ;D . Zarty, zartami, ale nie robi sie za dobrze u nas pod tym wzgledem, z tego co słysze. Najlepiej nie myc auta chyba ,bo jak sie błyszczy za bardzo i ładnie prezentuje to w oczy koli chyba gnojow i ich zazdrość zżera....Szkoda gadac nawet :/
Flashpointman ma racje :Mysle ,ze moze nawet gdy tych samych nie znajda sprawców, to napewno ktos kiedys sie inny złapie kto odpowie za twoje auto, bo takich dekli nie brakuje co wyprawiaja takie rzeczy.A jak juz ma odpowiadac to najlepiej za wszystkie auta moim zdaniem, i tak kazdego niech trzepia ....Bo nie ma sensu dochodzic , ktore faktycznie auto kretyn załątwił tylko, ostatnie wszystkie zgłoszenia o uszkodzeniu i niech buli mamonke do portfela :medit:Cytat:
Zamieszczone przez Flashpointman
No niestety, bezmyślnych wandali nie brakuje. U mojej rodzinki na osiedlu wczoraj facetowi czarną e46 dookoła ktoś porysował ale tak mocno gwóźdź musiał dociskać, że aż wgniecenia widać. Od tego momentu już tam fury na dłużej niż 2h nie zostawiam.
Szczerze współczuje ja kiedyś miałem podobną sytuację tylko w golfie i zrobiłem tak jako że po takich przygodach nie mogę spać spokojnie do puki czegoś nie zrobię a więc wsadziłem radio do auta na noc i z kuzynem czekaliśmy na chętnego jako że mieszkałem na Pradze długo nie trzeba było czekać no i wtedy odbiłem sobie za wszystko i nigdy więcej nic podobnego nie miało miejsca a satysfakcja nie ziemska polecam ;)
Krew człowieka zalewa gdy się czyta takie rzeczy. Przykra sprawa Kolego zwłaszcza że nie jest to cinquacento do pracy tylko ukochana 7er która jest oczkiem w głowie. Pamiętam jaki byłem zły jak mi ktoś nachrachał na szybę. Nie mogłem sobie odżałować że tego nie widziałem. Najwięcej takich buraków zauważyłem kręci się w blokowiskach. Dobrze że mam garaż i tam trzymam autko. Pod blokiem trzymam niezmiernie rzadko i zawsze pod oknem na widoku. Kiedyś pamiętam gdy jeszcze nie miałem garażu w Fordzie Sierra w nocy wybito mi szybę i skradziono radio. Pamiętam tamtejszy gorzki smak, a nie wiem co by było gdyby to dotyczyło mojej 7er! W takich sytuacjach gdy emocje biorą górę człowiek jest w stanie posunąć się bardzo daleko...Jak np w filmie "Ostatni dom po lewej"
Dosłownie - szczęka mi opadła.
Szczerze współczuję - ja bym się totalnie załamał.