Prosze zakonczyc off topic - temat dotyczy E65 a nie opla i freelandera !
Wersja do druku
Prosze zakonczyc off topic - temat dotyczy E65 a nie opla i freelandera !
Mam e65 196tys przebiegu.kupiłem w de.do wyboru były 3 ,jeden rzut oka wystarczył która wybrać ,ale zaplacilem4000eu drożej od tamtych.dziś nie mam problemów .pozdr.
...........................................
ps.a co diesli to w mojej instrrukcji obsługi jest napisane 150tys i wtryski itp.do wymiany.pozdr.
Jak pisze w instrukcji? Serio? Zapis bezsensowny i nieracjonalny... To nie filtry :D rownie dobrze mogli by napisac, ze silnik sie wymienia po 400 tys. Na pewno prawidlowo przetlumaczyles?
Zapis ten jest jak najbardziej racjonalny wynika z zalozonego przez producenta stopnia zuzycia poszczegolnych elementow gdzie nie ma jeszcze zagrozenia dla samego silnika.
Dla porownania w instrukcji VW zalecana jest wymiana ukladu wtryskowego co 60tkm.
Tylko w PL wszyscy jezdza az cos padnie a jak silnik kuleje to licza ze sie samo naprawi... a potem zonk :shock: - dziura w tloku...
A ja sie bede upieral, ze nieracjonalny :) tym bardziej niemcy maja bardzo dobre paliwa. U nas jezdzac na paliwach Orlenu mozna zapomniec o uszkodzeniach wtryskow, pompy itd.
Wiadomo, ze wtryski sie zuzywaja ale nie tak szybko, nie jak sie dba o to co leci do baku.
Wymyslaja takie pierdoly bo juz nie wiedza jak sobie kieszenie napychac.
Ja bym to wlozyl na polke z debilizmami w stylu, ze nie wymienia sie oleju w automatycznych skrzyniach biegow.
Wieszgdyby wtryski nalezalo faktycznie wymieniac tak czesto to byla by to ogolnie dostepna czesc zamienna za duzo bardziej przystepna cene. Na dzien dzisiejszy ceny pompowtryskiwaczy przerazaja nie jednego.
No ale jak ktos ma manie i chajs niech zmienia nawet co 100 tys...
Przede wszystkim w BMW nie ma i nie bedzie pompowtryskiwaczy :papa:
Zapis taki jest po to zeby uzytkownik mial swiadomosc ze trzymajac sie planu servisowego BMW musi sie liczyc z wymiana wtryskiwaczy po takim przebiegu i tylko wtedy producent jest w stanie wykluczyc ewentualny defekt silnika z przyczyn zle dzialajacego osprzetu = moze dac/przedluzyc gwarancje na cala jednostke napedowa lub auto.
Pytanie jeszcze co ty uwazasz za "uszkodzony/zuzyty wtrysk" - bo jesli uwazasz ze wtrysk uszkodzony to taki na ktorym auto juz nie chce odpalic, to srednio jakies 20-40tkm za pozno bo defekt/zuzycie jego bylo juz duzo wczesniej ;) i wlasnie w czasie tego okresu silnik szczegolnie narazony jest na uszkodzenie- stad sa wlasnie dziury w tlokach, powypalane zawory, uszkodzone turbiny itp. jak i zdziwienie a potem lament wlasciciela po rozlozeniu na czesci tak uzytkowanego silnika...
A ten co jak twierdzisz "ma manie i chajs" robi milion km bez takich "niespodzianek" ;)
Nowe wtryski to ok 7 tyś zl hmm - jakoś mi sie nie uśmiecha taka wymiana, wiec pasuje z dieslem w E65, teraz juz tylko benzynka ... Wola dolać pare litrów na 100 km i nie bać sie każdego dnia czy przypadkiem szlak nie trafi silnika... Dla mnie to troszke chore, nie powinno byc czegoś takiego w takim samochodzie.. To tak jakby Ci kazali wymienić tłoki czy cos takiego w innych modelach benzynowychc czy diesla egal właściwie... Głupi łańcuch jest właściwie dozywotni - za chwile się okaże że jego też trzeba wymieniac jak pasek... hmm schodzi to wszystko na psy...za chwile silniki będa kazali wymieiac co 50tyś... Im więcej czytam takich nowinek tym bardziej oddalam dzień sprzedaży E38...
... hmm właściwie to smutne to po prostu... starego diesla w mercedesie np W124 nawet polak nie potrafi zarżnąć przed upływem miliona km a tutaj takie zalecenia w instrukcji ze nie jeden by sie za glowe chwycił... czuje sie jakby bmw kpiło troszkę z klientów...
To wszystko dzieki zaawansowanej technice projektowej- teraz mozna wyliczyc z dokladnoscia do kilku tys ile cykli pracy wytrzyma np taki wtrysk... a zaprojektowany jest tak ze ma sie zepsuc dopiero po uplywie gwarancji.Cytat:
Zamieszczone przez Aldik
Z drugiej strony wszyscy chca moment obrotowy i to juz przy 500obr/min, diesla ktory bedzie mial kopa i moc jak benzyna- wiec nie ma sie co dziwic, w takim dyliznasie jakim byl W124 ktory mial 2,5L pojemnosci i raptem 86-90koni, 1/3 momentu obrotowego, a cisnienie wtrysku rzedu kilku % tego co daja dzisiejsze wtryskiwacze- to porownujac czysto matematycznie milon km to baaardzo malo w porownaniu do przeciazen/zmeczenia materialu jake musi wytrzymac nowoczesny silnik w ciagu 100tkm.
Niestety ale zawsze jest cos za cos...
No tak jest w tym sporo racji. Ale zapominasz o nowych ciagnikach siodłowych czyli popularnie mówiąc TIRach. Co prawda nie kręcą tyle obrotów co osobówki ale przebieg rzędu miliona km jest raczej przeciętnym przebiegiem.
Oczywiście BMW stosuje technikę wtrysku common rail, który jak wiemy został opracowany min przez Fiata :faint: . Z racji pracy mam dużo styczności z tymi autami i nie przypominam sobie, żeby producent zalecał wymianę wtrysków co 150 tyś km (ale sprawdze to na wszelki wypadek).
W latach 60 wysłaliśmy ludzi na księżyc, gdzie odległość w jedna stronę wynosi ponad 380 tyś km. Czyli się da (oczywiście nie mówię tu o kosztach). Kiedyś pisałem na forum, że już dawno można było zbudować silnik, który przejedzie 1 mln km bez problemu, tylko po co.... :( producenci nie są tym zainteresowani.
Ostatnio czytałem bodajże w auto świecie, że producent z góry zakłada na jaki okres czasu ma służyć dana część Co lepsi programują wywalanie kontrolki wraz z napisem zapraszającym do serwisu. W znakomitej większości wypadków owe podzespoły są w pełni sprawne, są dyskretnie oznaczane przez serwis i zakładane do auta. Oczywiście są także przeprogramowywane. Dla mnie to zwyczajne naciąganie i beszczelne wyłudzanie kasy.
To jest to polskie myślenie,fabryka bmw tak,a polak wie lepiej a potem problemy i słucham na spotach:to padło,tamto szlag trafił ,a dlaczego?dlatego ze jeden z drugim nie czyta,a jak nie przeczyta to i tak wie swoje.ps.trwałe diesle skończyły sie na m124.pozdr.
...............................
i jeszcze te spiskowe teorię .samochody które robiły milion km już były ale rynek poszedł w trochę inną stronę.pozdr.