-
Pamietam jak w 95 r sąsiad taką kupił tylko jeżeli sie nie myle to było to S500 - eh masakra to była, auto wyprzedzało resztę świata o lata świetlne ;):):) Teraz juz nie ma aut co by przyciągały taką uwage ... inny świat mamy, mimo że narzekamy na Tusków Kaczorów i innych debili to patrząc na tamte czasy a to jakie mamy możliwości to większość w tamtych latach by nie uwierzyła, że wielu z nas będzie stać bez problemu kupić taki wóz.. Te auto juz za pare tys są na allegro...
-
dokładnie ostatnio jak myłem mego trupka podszedłna myjni starszy gość i stwierdził, że zadbane auto i w czasach jeo młodości to cięzko było takie nawet zobaczyć a co dopiero mieć a dzisiaj jak piszesz każdego prawie stać na jakieś kilkunastoletnie 7er czy S-kę
-
Kupić a utrzymać to jak dwa różne światy.. Podobnie miałem jak Ty Zdzira 850I jak miałem e28, dużo ludzi podchodziło oglądało i wspominało ;)
-
aaa to wiadomo i na tyle oczywiste, że nawet tego nie pisałem z tym utrzymaniem ale i tak 75% uzytkonikówj jeździ bmw na wyrost taki naród dużo kupic za mało chcielibyśmy w 20 lat odrobić 50 a to nie tak łatwo :)
-
Też od dłuższego czasu myśle o W140 CL z silnikiem v8 w dobrym stanie, zastanawiam się czy to ma sens jako samochód jezdzony do pracy czyli jakies 25 km przebiegu dziennie w miescie, samochód eksploatowany w tym celu na codzien, który by musiał byc w miare sprawny, a chciałbym uniknąc sytuacji jakie mialem, że z rok -dwa trwały wymiany i doprowadzanie wszystkiego do stanu używalności w zakupionym samochodzie. Biorąc pod uwagę to co się dzieje jesli chodzi o kontrolę szybkosci, szybko juz samochodem nie bede w miescie jezdzil wiec chce wygodna limuzyne - zeby nie korcilo do cisniecia gazu.
-
co do CL W140 często jeżdżę 4.2 w gazie i spalanie po mieście okolice 20 trasa 12-15 l. Tylko ciężko o coś dobrego poniżej 30 tys.zł
-
Troche szkoda ładnego CL W140 na dojazdy do pracy w mieście.
Uszkodzenia parkingowe powstałe z winy innych użytkowników, rysy, wgnioty będą nieuniknione. Troche to przyćmi blask dobrze zachowanego i szanowanego egzemplarza jakim chciałbyś się cieszyć.
Jazda wyłącznie w korkach to też nie lekkie życie dla W140. Ścisk w komorze silnika jest gruby, plus opaździerzenie wszystkiego plastikami.
Po 20 latach użytkowania, większość przewodów i złączy ma już mocno dość w wyniku temperatur panujących pod maską, kiszenie tego w korkach w upale może się różnie zweryfikować dla auta w którym nie było kompleksowych wymian. Chłodnice ponoć nie należą do najtańszych.
-
No to może to nie ma sensu, mam fajną bmw 6 ac schnitzer 2006 do kupienia , stan malina, ale z kolei cabrio więc odpada jako samochód na codzień bo nie mam garażu, a pod pracą też kabrioety miały różne przygody więc troche szkoda...
-
Wolałbym nawet cabrio w 6-ce niż 140 nawet w SEC :dirol:
-
Jeśli gwiazda to SL, prawdziwy klasyk, bardzo rzadko spotykany.
Ale W140 też bym nie pogardził, ma w sobie piękno jak Nasze 7er (te starsze rzecz jasna)