Opowieści Guinnessowych ciąg dalszy.
Ale zacznę od Lwówka. ze dwa tygodnie temu pojawił się nowy Lwówek (z czerwonym napisem):
http://img130.imageshack.us/img130/5...1011121569.jpg
dla porównania ze starym dobrym znajomym:
http://img843.imageshack.us/img843/9...1011121565.jpg
zaciekawiony zakupiłem w celach badawczych 6 flaszek...
piwko te ma 5,4% przy 12,1 ekstraktu. Przypominam że stary Lwówek miał 6,2% ekstrat ten sam. No i co? Rozczarowanie! Jak dla mnie - siuśki jakby rozcieńczony wodą stary dobry Lwówek gdzie piana znika w oczach bez śladu koronki! a na dodatek nie dość że piwo słabsze ma parametry to cena została taka sama- szok! to mnie wkór...iło przecież to normalne złodziejstwo mam rację?
Więc poleciałem do sklepu po mojego starego Lwówka i patrzę ...nie ma! Poszedłem na skargę do szefa sklepu a ten mi na to że już nie będzie tamtego piwa tylko to nowe gdyż browar zakończył produkcję i teraz robią tylko takie..
...nogi mi się ugięły i zbladłem.. to co ja teraz będę pił!!!????!!!???
pierwsza myśl to PW do Górala niech mi znowu przyśle Guinnessa ale poczytałem trochę i dowiedziałem się że w Polsce Guinnessa rozprowadza sieć Carrefour. Zaciekawiony wybrałem się do Zgorzelca do najbliższego Carrefoura i ku mojemu zaskoczeniu rzeczywiście JEST! i to nawet do wyboru Puszkowe i Butelkowe !
Szybciutko zakupiłem baterię:
http://img130.imageshack.us/img130/1...1011211570.jpg
http://img401.imageshack.us/img401/3...1011211571.jpg
Oczywiście puszki z kulką w środku a na każdej puszcze przyklejona ulotka wyjaśniająca po co ta kulka i jak należy pifko prawidłowo otwierać:
http://img29.imageshack.us/img29/6996/201011221577.jpg
http://img41.imageshack.us/img41/7586/201011221576.jpg
Obym się nie rozczarował - pomyślałem płacąc za tą baterię 120 zeta! - granda prawda?
jedna puszka kosztuje 5,27 zeta i to jeszcze za 0,44 l - zdzierają jak cholera!
Jako że mam doświadczenie dzięki uprzejmości Gurala jak ma się prezentować oryginalny Guinness nie łatwo mnie będzie usatysfakcjonować z tym większą ciekawością zasiadłem wczoraj do degustacji Guinnessa zakupionego w Polsce...
Jak myślicie? I co?
OK. nie będę dłużej trzymał w niepewności :
REWELACJA! to ten sam Guinness!!! ;D ;D
Wszystko to samo psyknięcie azotu, kremowa piana, goryczka ...piękna sprawa! bardzo polecam kto jeszcze nie próbował.
Acha te butelkowe jest inne nie ma takiej kremowej piany tylko zwykłą ale też niezwykle trwałą . Piana oddziela się natychmiast po nalaniu - widać że tu gazują CO2 a nie azotem..
No i jest różnica w procentach : Butelkowe - 5,4% a puszka - 4,2% i nazywa się inaczej : Butelka: Guinnes Ekstra Stout a puszka- wiadomo Guinness Draught.
także nie jest tak źle mam co pić - pomyślałem - tylko że kosztowna ta przyjemność - dodałem w duchu.
:564:

