Dlaczego od razu źle życze ? Poprostu obstawiłem na zwycięstwo Najmana skromną setkę :)Cytat:
Olejus a czemu byłeś źle życzysz Salecie?
Wersja do druku
Dlaczego od razu źle życze ? Poprostu obstawiłem na zwycięstwo Najmana skromną setkę :)Cytat:
Olejus a czemu byłeś źle życzysz Salecie?
Myślę że jak by sędzia ich nie rozdzielił po pierwszym powaleniu to skromna setka mogła by się nieco rozmnożyć. Saleta okładany i krwawiący, mimo że trzymał się całkiem dobrze, mógł by dostać od sędziego czerwone światło i walkę rozstrzygnięto by na korzyść Najmana. No ale rozdzielili ich i Salecie udało się zrobić to co Najmanowi uniemożliwiono.Cytat:
Zamieszczone przez olejus
Co do Pudziana, też nie sądzę żeby ta walka była ustawiona.
Trzeba wziąć pod uwagę to, że Pudzian tej walki nie mógł przegrać, bo KSW powiedziało, że w takim przypadku będzie to jego ostatnia walka, a przecież jest kurą znoszącą złote jajka dla tej federacji i w szczególności dla Polsatu.Dla Butterbeena była to walka o pietruszkę więc teoretycznie mógłby się podłożyć za odpowiednią kasę.Przy ogłaszaniu wyniku Butterbeen wymownie puścił oczko do kogoś z widowni i kiwnął głową, natomiast Pudzian robił wrażenie, że w ogóle go ta wygrana nie cieszy...Miał jakiś przygaszony wzrok.Cytat:
Zamieszczone przez joe white
No cóż, mogę tylko spekulować jak było na prawdę ;)
Przekonamy się co pokaże w następnej walce.
To zależy kogo dostanie. Jak dostanie balon do bicia to będzie to samo : gleba i cepy od serca. A jak przeciwnik będzie konkretny to wtedy może coś obejrzymy. Na przykład jak bardzo Mariusz popracował na kondycją, ewentualnie może pokaże trochę techniki w końcu od czegoś tych trenerów ma.Cytat:
Zamieszczone przez rodzinabmw
Co do ogłoszenia wyniku walki to tego nie widziałem bo byłem zbyt zdegustowany i odszedłem od TV. No nie wiem ale dalej obstaje przy swoim że po prostu go zlał.
Ważne że wygrał i że była okazja aby z kumplami z klubu wyjść na miasto i będzie koleina dajcie mu szanse już kondycyjnie lepiej wypadł
Jakoś te poprzednie walki KSW były bardziej emocjonujące. Tak długo trzeba było czekać na walkę pudziana, a była ona ... no właśnie szkoda słów, zero emocji, no może poza tym nieudanym hymnem co mnie zdegustowało do dalszego oglądania. Pokazaliśmy klasę nie ma co :faint: Ja jako Polka czułam się bardziej głupio niż ten wykonawca tego hymnu. Po prostu było mi wstyd za nasz kraj, że tak przyjmujemy gości. A potem się dziwią, że tylko się z nas śmieją za granicą ;(
Fakt hymn w wykonaniu tego "pajacyka" to wstyd na cały świat. A co do efektowności walk MMA to im mniej widowiskowe tym bardziej profesjonalne. MMA to nie wrestling gdzie "chopcy" na 3m w górę skaczą, żeby potem spaść na swojego przeciwnika niczym Tygrysia Maska :)
Specem nie jestem ale wydaj mi się że w MMA najbardziej liczą się zapaśnicy.