-
Myślałem, że tylko ja mam ten problem. Pół roku temu miałem taką samą sytuacje jak kolega opisuje w 1 poście: lekko --> kilka stopni znów ciężko --> znów lekko. Kiera nie wracała.
Zmieniłem płyn, odpowietrzyłem i nie pomogło. Po jakimś czasie cudownie ozdrowiał. (zaczęło się jak auto stało nieruszane 2 tyg)
Jeździłem kilka miesięcy jak człowiek aż miesiąc temu bach i to samo do tego stopnia, że jeździłem jak bez wspomy. W tej chwili jest minimalnie lepiej ale nie jest dobrze - nie wraca. Myślałem, że pasek ale dzwonił niedawno mechanik i twierdzi, że pompa ok i w/g niego przekładnia (wyjąć ją w M60B30 to nie tak hop siup ? )
Od czego zacząć? wyjąć i rozebrać pompę? ehh ...
-
Moj postał dwa dni nieruszany i wspomaganie dziala idealnie a przed tymi dwoma dniami krecilem czasem dwoma rekami.. Ale czuje ze z dnia na dzien coraz ciezej chodzi a juz napewno ogromny wplyw ma mocne hamowanie..
Wciaz jednak mysle nad zmiana pompy na ta co mi dzialala wczesnieje dobrze.. Jak ktoregos dnia przestanie dzialac to sie wezme za robote ;)
-
Jade na dniach do fachowca od układów kierowniczych i dam znać jaka jest jego diagnoza. Generalnie u mnie to samo: potrafił pracować jak trzeba a za chwile już masakra. Teraz jest już coraz gorzej, czasem mam wrażenie, że poza mechanicznym skręcaniem nie mam asysty hydrauliki wogóle. Jak tak dalej pójdźie to w bicu 45 cm będzie !
-
Podpinam się pod temat;
Edit:
Z pompą chyba jednak ok.