jakby byl w listopadzie to z mila checia bym wpadl. akurat bede w pl znam tez fajne miejsce jakim jest Łagów lubuski:-)
Wersja do druku
jakby byl w listopadzie to z mila checia bym wpadl. akurat bede w pl znam tez fajne miejsce jakim jest Łagów lubuski:-)
spoko ja jestem za zobaczymy czy dojdzie do skutku spocik wn lubuskim ostatnio co niektórych wystraszyła pogoda więc wiesz ciężko się umówić ze wszystkimi
Ja odpadam moja od listopada do marca nie opuszcza garażu!:cool:
nie dziwie się ze w lubuskim sie dogadac nie możecie jak jest planowane na miesiac lub dwa do prozdu ja np. nie wiem co bede robić w sobote więc proponuje skrzyknac się np . w polowie października myslałem nad tematem i moja propozycja spotkanie np. niedziela rano w mostki pod świebodzinem ta wielka stacja z zoo (dobre objadki ) i przejazd wspolny do łagowa lubuskiego na zamek np. coś w tym stylu
no niestety mi za bardzo nie pasuje połowa pazdziernika bo dopiero pod koniec zjeżdżam do lubuskiego aczkolwiek nie chowam auta na zime ono ma jezdzić a nie sobie bez sensu stać
Nie podoba mi się, że dogryzasz koledze, wyobraź sobie, że niektórzy mają kilka samochodów i nie mogą poruszać się wszystkimi na raz.
A skoro moje e32 ma już 25. lat w dobrym zdrowiu to chcę, żeby miało kolejne 25, a zima mu w tym nie pomoże. Zatem również stoi bez sensu w garażu.
Picollo to auto będzie umnie do końca mojego! serce by mi pękło jak bym miał np. mijać pług śnieżny sypiący żwirem i kamieniami!! jak kiedyś się zjawisz na zlocie to może zrozumiesz dlaczego tak robię!! (nie tylko ja) Ps. z tyłu też nikogo nie woże.. a do jazdy na codzień mam jeszcze dwa inne auta..:cool:
do lagowa chetnie sie wybiore,tylko ze urlop dopiero w listopadzie bede mial...
Oj oj chyba się naraziłem kolegom:smile: Spoko jeśli tak uwarzacie to ok wasza sprawa ja tam kocham swoje auto takim jakim jest i ujeżdżam ile się da ale cóż każdy podchodzi do tego inaczej i rozumiem was w 100% jeśli chodzi o spot jakiś to jestem chętny jak zawsze ale już nie w październiku bo już byłem w domu teraz przyjadę po wszystkich świętych niestety