-
Przyglądając się tej konstrukcji i biorąc pod uwagę co piszesz myślę że:
Osuszacz jest nowego typu, instalacja w samochodzie, starego typu ( trochę dziwne bo piszesz, że samochód jest a.d. 90 ) Zastanawiają mnie trzy wtyczki po stronie instalacji... Nie przypominam sobie, żeby w instalacji nowego typu były trzy, aczkolwiek sprawdzę dzis u siebie. Całe połączenie ( rzeźba ) jest wykonane źle w moim rozumieniu, dlatego, że z osuszacza z jednym czujnikiem wychodzą dwa odzielne gniazda, które sterują urządzeniami do nich podłączonymi ( 1.kompresor, 2.wiatrak ) w różnych zakresach ciśnienia ( 1.wysokie/niskie, 2. średnie ) natomiast u Ciebie obydwa urządzenia mają sterowanie z jednej wtyczki. Trzeba powrócić do oryginału sprawdzając która wtyczka po stronie instalacji jest od czego.
Niestety, to nic nie zmienia, bo piszesz, że na odpiętym wynalazku wiatrak i tak chodzi. Albo zatem gdzieś jeszcze jest jakaś zmota, która uruchamia wiatrak, do tego włączając dwa biegi jednocześnie ( tu pytanie, które może zabrzmi głupio - Jesteś pewien, że po wyciągnięciu przekaźnika 2 - go biegu wiatrak zwalnia do 1 -go ? ) Albo jest gdzieś zwarcie. Prędzej to pierwsze, bo drugie jest mało prawdopodobne ze względu na odrębne sterowania obu biegów, musiałyby być przetarte dwa odrębne przewody. Niby możliwe, ale...
-
Dzieki uprzejmości i pomocy kolegi BANOL udało się rozwikłać pod jego garażem :-) w końcu tę zagadkę moich wentylatorów... rozwiązanie okazało się o tyle banalne co absurdalnie głupie... ktoś kiedyś pomylił wtyczki i wsadził wtyczkę od kompresora w czujnik temperatury, a wtyczkę temperatury w gniazdo kompresora... znaleźliśmy to przez przypadek, całość od razu zaczęła działać jak należy po zamienieniu wtyczek... teraz pozostało mi kupić osuszacz z czujnikiem i uszczelnić/nabić klimę :D
Dzięki wszystkim za pomoc :-)