U mojego szwagra w E38 jest właśnie taki problem. Pomiędzy 70-90 km/h lekkie dotknięcie hamulca powoduje wyrywanie kierownicy z ręki. Dociśnięcie normalne = hamowanie normalne, bez telepania. Wymienione na nowe: tarcze, klocki, wahacze, drążki, amory, skasowany luz na przekładni, wymienione całe zaciski razem z jarzmami i nic. Mi do głowy przychodzi jeszcze płyn hamulcowy (bo jest stary), tylko czy on będzie mógł mieć aż taki wpływ? Coś jeszcze? Płyn wspomagania?

