Smutne ale prawdziwe. Też nie mogę sobie pozwolić na zakup auta za np. 150 tys. zł.
Wersja do druku
No ok, ale ja nie mam takiego zdania bo zobaczylem na obrazku i dlatego chce takie auto tylko takimi jezdzilem i dobrze sie w nich czuje, jezdzilem tez duzo mniejszymi, ktore mozna uwazac za "sportowe" i w takich autach to dopiero siebie nie widze.Nie lubie malych, sztywnych samochodow.Lubie duze samochody i obawiam sie, ze juz mi sie to nie zmieni.
Ja tak samo, mam 22 lata i pierwszym autem było 750 E32, później A8, teraz Phaeton, i podejrzewam, że nadal w tej klasie będę szukał następnego auta :)
To widzę, że jest NAS już 3 młodszych miłośników limuzyn :P.
Problem jest tylko taki, że ceny samochodów klasy premium spadają dosyć mocno ,a ceny serwisu i części już nie. Auta są coraz bardzoej naszpikowane elektroniką i nowych modeli nie da się naprawić kluczem i młotkiem. Dlatego kupując takie auto trzeba o tym pamiętać, żeby potem nie było pytań typu "czy da się zamienić amory z EDC na zwykłe" - dla mnie to downgrade nie do przyjęcia.
mnie to zastanawia jak to jest ,ze no offence ,,dzieci'' stać na A8 ,E65 czy Phaetona....mi rodzice jako 1 auto kupili Suzuki Swifta , a reszty dorobilem sie sam. I nie chce mi sie wierzyc ,że kogos w wieku 20 lat stac na takie cudenka bo pracowal cale lato nad morzem i odlozyl....a ktos tam wczesniej pisal ,ze ma 17 lat i mercem s klasy jezdzi , jak od 18 lat dopiero prawko mozna miec...Jakie czasy chore . Dzieci dostaja limuzyny na 18 urodziny ...Nie moja kasa ale nie przyznawalbym sie ,ze mi mama auto kupila
Ale ja sobie świetnie zdaje sprawę, z kosztów utrzymania limuzyny. Najbardziej dotknęły mnie one o dziwo w E32. W A8 najdroższy był rozrząd 2000zł i zawiecha ok 1500zł, w Phaetonie narazie odpukać awarii nie mam no i rozrząd na łańcuchu, tylko, że VW mam dopiero 2 tygodnie :)
7er dostałem w spadku, a reszty się "dorobiłem" od 18 roku prowadzę wspólnie z Matką działalność i do tego pracuję jako kierowca busa.
No i z tematu głównego zeszliśmy na to co kto ma w wieku 18 l i na co go stać :doh: