No wlasnie , po co sciagac glowice ? Juz dawno opanowany jest system bez sciagania . A na forum juz nawet czytalem ze ktos sam wymienial .
Wersja do druku
No wlasnie , po co sciagac glowice ? Juz dawno opanowany jest system bez sciagania . A na forum juz nawet czytalem ze ktos sam wymienial .
Zadałem Radkowi dokładnie to samo pytanie :D
Więc mi wytłumaczył dlaczego robi to tak a nie inaczej. Stwierdziłem że nie będę polemizował z osoba która rozłożyła i złożyła więcej silników niż ja będę miał samochodów przez całe życie. Ale każdy ma oczywiście prawo do swojego zdania...
W oficjalnej technologii napraw dla niektórych silników BMW jest metoda bez zdejmowania głowicy, ale wymaga zastosowania specjalistycznych narzędzi.
Zdejmowanie głowicy zwiększa koszty -- jeśli w TIS jest opisane ze zdejmowaniem, to OK.
Jeśli bez zdejmowania, to bym się z Radosławem kłócił...
dzisiaj dzwoniłem do tego Servisu co polecił Jakub pogadałem z serwisantem i koszt wymiany uszczelniaczy to---części około 2000 tys a robocizna 1500 razem 3500 tys wiec trochę podrożało, Napewno będę musiał u siebie zlikwidować wyciek spod miski olejowej i prawdopodobnie uszczelniacze mnie czekają bo zauważyłem ze potrafi jak przygazuje zakopcić delikatnie na jasno niebieski kolor, Dodatkow pewnie weze od odmy beda do wymiany. Wycieki moge zrobić u siebie w Pile ale jesli mam uszczelniacze do roboty to wole żeby wszystko w jednym serwisie zrobili
Dealer kiedy auto kopci, jak przegazujesz po postoju czy obojętnie kiedy?. Części możesz załatwić u Sebka , mnie wyszły około 1500zł ale pamiętam że serwis coś jeszcze dokupił więc cena części raczej normalna. Ja płaciłem za wymianę 800 zł ale fakt faktem mówili że będzie drożej. Jeśli wykonasz u nich całą usługę na około 4tys z zamówionymi u nich częściami to dostaniesz rabat 8% niby nie dużo ale na paliwo już masz. PS. potarguj jeszcze za robociznę tych uszczelniaczy.
Taniej wychodzi dolewac doktorka ;)
delikatnie kopci na biało ale to wiadomo taka pogoda, raz zauważyłem jak przycisnąłem ze świateł jak był rozgrzany delikatny niebieski dymek,dzisiaj to dokładnie sprawdzę, wiem ze ubyło mi 2mm oleju ze stanu a zrobiłem z 400 km, dodatkowo mam wyciek z miski olejowej, będę po południu wszystko wiedział
heeh nie mam zamiaru dolewać żadnego doktorka :)
Narazie chodzi , juz mam dosc inwestowania w auto . Chyba lepiej wziasc jakies dobre ubezpieczenie i lac co popadnie . Jak czytam o kosztach jezdzenia e65 wlosy mi siwieja . Albo sprzedac padalca i kupic opla ;) . W kazdym razie narazie jezdzi i nie dymi , przejechalem juz od wymiany 8 tys i jest wszystko ok .
Koszty utrzymania są drogie to nie podlega żadnym wątpliwością. Mało tego koszty potęguje to iż mało kto zna się na tym aucie i trzeba auto odstawiać do specjalistów a nie mechaników którzy często znajdują się daleko od naszego miejsca zamieszkania. Myślę że na wiosnę będę szukał czegoś innego... Chciałem kiedyś nowsze BMW ale jak czytam o ich problemach i wadach to albo kupie coś starszego z BMW albo całkiem inną konstrukcję ;).
Jakub tylko problemem jest to ze prawie kazda konstrukcja ma tyle samo wad. Jak bym napisal ile kolega wsadzil juz w swojego passata w 2 lata to nawet 7 er sie do tego nie umywa. Prawda jest taka ze dzis auto to towar dla bogaczy. Bmw jest fajne bo bardzo wiele rekompensuje przyjemnosc z jazdy .
Tylko jak podliczysz koszt auta okolo 45 tys w wypadku e65 + uszczelniacze okolo 4 tys + rura 2 tys + alternator okolo 2 tys to sie uzbiera na nowego nissana qashqai . A zyc tylko zeby w auto pakowac kase to jest dramat , wole z rodzina na wakacje jechac .
P.S poczekam ze 3 lata i zobacze jak beda staly F1 :)
Technics akurat Qashgai to koszt około 70-80 tys więc dużo brakuje a z awaryjnością tez jest nieciekawie. Jak by się uprzeć i zrobić wszystko na raz w jednym zakładzie to z rabatami wyjdzie max 7 tys i masz wyeliminowane podstawy na lata.- nie róbmy OT w tym temacie
Proponuje Ci zacząć od tego ile kosztowało nowe e65 745i w salonie, a ile procent wartości nowego stanowi te 45 tys. W przypadku każdego samochodu używanego wraz z wiekiem rośnie ryzyko inwestycji, a im marka bardziej premium, tym bardziej premium są te inwestycje. Każdy musi sam rozważyć co woli, zapłacić 15% wartości nowego auta z salonu i mieć na podorędziu "pakiet naprawczy" w postaci odłożonych banknotów w razie "W", czy kupić Kowalskiwagen jakich wiele na naszych drogach i jeździć (przynajmniej w teorii) bezstresowo.
Ja w ostatnim czasie zainwestowałem w swoją e65 pakiecik naprawczy rzędu 10tys zł, spalił mi się alternator, walnął przy okazji akumulator, poszły podnośniki szyb z przodu wraz z silniczkami, z rzeczy eksploatacyjnych tarcze i klocki przód tył (ATE CERAMIC i tarcze ZIMMERMANN - polecam zestaw), do tego musiałem kupić komplet nowych opon na lato (19""). Ale byłem tego świadomy jak zmieniałem auto z 5er na 7er, że tanio w eksploatacji nie będzie...
No to gratulacje tak swietnie utrzymanego auta ...
Tu nie ma czego gratulować, wolałbym nie wydawać tych pieniędzy, bo taki alternator powinien wytrzymać więcej niż 220kkm i nie kosztować paru tysięcy. Każdy mój samochód był zawsze utrzymywany w nienagannym stanie technicznym, nie każdy wymagał, aż takich nakładów. Niestety jeżeli myślisz, że w przypadku F01 coś się zmieni na plus (będziesz mniej wydawał na serwis używanej F01), to prędzej piekło zamarznie ;)
Ja niestety też już muszę robić uszczelniacze bo ciągle bierze olej. Jestem umówiony z moim mechanikiem na po świętach.
Ile u was trwała naprawa i jaki był koszt części?
Ok, części myślałem, że może ze 2tyś no ale jak 3 to 3.
Dobra, dzięki ;) Zobaczymy ile wyjdzie u mnie.
Kupiłem 750i z końca 2006 na początku 2011. Niemiec nalatal 228k, przed zakupem zrobiłem "test" na puszczanie bakow. Przeszła :) ja zrobiłem dodatkowe 30k, warunki ciężkie-do pracy jazda po ścisłym centrum KRK. Castrola zawsze dolewalem sporo - ASO M Cars twierdzili, ze ten typ tak ma, ostatnio 1 l na 1200 km. Zadnego dymu nigdy za autem nie widziałem. Teraz przejechałem 550 km po dolewce i zaczyna brakować oleju, to zacząłem badać temat. Jak wstawie auto po przejazdzce do garazu, lekki gaz i lecą tumany białego dymu, dziwne, bo zapach nie przypomina spalonego oleju. Jeszcze sie ludze, ze moze odma (na obudowie jest data produkcji 2006, a nie wiem czy w DE tez tylko membrane by wymieniali?). Zacząłem badać temat serwisów, hasło "uszczelniacze":
- AOH: nie wiedza czy to robili, bo już tyle aut zrobili, koszty mi podadzą jak zajrza do środka.
- niejaki Wiesiek/Szczecinska: nie podejmie sie, bo to trudny motor i nie ma narzędzi
- ASO Bawaria KCE: po podaniu VIN nawet nie oddzwonili
- ASO Sikora BB: robocizna 8000 zł, twierdza, ze moze nie trzeba będzie robić szlifu glowicy, hmm
- Bosch Kalisz: 1250 uszczelniacze + 250 od razu rura chlodzenie + 1500 materiały
- Klinika BMW Opoczno: robocizna jakies 2500, bo ściągają glowice + szlif
- ASO M Cars KRK: zobaczę w piątek jak postawią diagnozę
Napisz co wymyslili w M Cars i gdzie decydujesz sie robic. Ja jetsem umowiony w tym miesiacu w Skarszewie na uszczelniacze + rurka.
Auto oddałem przed 10, przed chwilą dzwoniłem i ustalili, że "dymi jak wściekła", hmmm, walczą dalej...
Moja opinia-nie kombinuj w warsztacie co nie wie za co sie zabrać!!! Jak czytam co Ci powiedzieli w tych zakładach to mnie rozbawiłeś ;). Dawaj auto do Skarszewa. Cena niska jak za ta robotę . Kiedyś uszczelniacze i rurka to byl temat tabu..wszyscy sie bali bo rurka , bo olej bierze , dymi.. A ja znalazłem rozwiązanie na te bolączki które w tym zakładzie są w cenie wymiany rozrządu w bardziej skomplikowanym aucie. Można powiedziec PIKUŚ . Ja wymieniałem uszczelniacze a rurke zostawiłem w spokoju bo była susza więc jest możliwość że miałem ją juz wymienioną. Jak chcesz kombinuj z innymi zakładami ale żebys potem się nie zdziwił ;)
Hm, pewnie masz sporo racji. Z tym, że znowu nie uważam, ze jak jakiś mechanik tego nie robił to sobie nie poradzi. Nawet gdyby miał ściągać głowicę, to nie jest to wielki problem. To jest już 10 letni silnik więc podejrzewam, że trudniej jest rozebrać nowoczesne TFSI niż to V8. Dlatego jak ktoś ma ogarniętego mechanika który by się za to wziął to ja bym mu powierzył auto.
Podsumowanie: M Cars nie znalazł konkretnej przyczyny oprócz tego, ze wali dym z dwóch kominów równo. Mogą dać diagnozę jak zdejma glowice - koszt 12 koła, hehe.
Sugerują zacząć od wymiany na syntetyka 10W60. Takie cudo to leje do rajdowki, chyba omine ten krok i umowie sie do Kalisza na uszczelniacze i rurę, bo taki olej to raczej zapcha to v8, choć niby Mki na tym lataja. M Cars zna ten patent z kompresorem, ale nie stosują-wiadomo. Twierdza, ze jak mam namiar na doświadczonych magikow, to działać...
10W60.. broń Panie Boże..
Nie ma co kombinować z olejami . mD. itp. To jest tylko strata kasy i robienie sobie złudnych nadziei. Na dzień dzisiejszy jestem w kontakcie z 3 osobami z forum którzy w najbliższym czasie jada na wymiane uszczelniaczy i przy okazji rurki ( to już taki zabieg profilaktyczny ;) ). Nie ma co sie stresować ;)
Zgadza sie, w poniedziałek sie do nich umowie i oby to było to. Jakub - tuleje wahaczy + geometria, to tez ogarna w e65, czy lepiej nie zlecac nic dodatkowo, bo nie maja w tym doświadczenia w e65?
Tuleje też robią. Ostatnio Dealer od nas z forum robił coś z zawieszeniem. Zawieszenie w porównaniu do innych zabiegów jakie robia nie powinny byc kłopotem ;)
Co do diagnoz dymienia w ASO BMW to ja dorzucę swoje 2gr:
Auto kupiłem od dealera BMW we Frankfurcie nad odrą. Dym zauważyłem po dwóch dniach więc udałem się z reklamacją. Na miejscu zrobili ze mnie głupka twierdząc, że to absolutnie normalne, po dłuższych sprzeczkach zaczęli twierdzić, że to przez polskie paliwo. Ewidentnie wiedzieli co sprzedali i potem już mieli przygotowaną gadkę.
Pojechałem więc do BMW Bońkowskich w Szczecinie celem zrobienia diagnozy która miała być moim dowodem na usterkę silnika. Na miejscu panowie przyznali, że auto dymi nienaturalnie i jest to wynik spalania oleju, dodatkowo zleciłem ustalenie wycieków oleju i przyczynę szarpania skrzyni biegów. Auto odebrałem po 3 dniach. Przeprowadzili próbę szczelności cylindrów którą auto przeszło jako że każdy gar trzymał po 12bar. Słownie przyznali, że przyczyną dymienia mogą być uszczelniacze lub pęknięty pierścień zbierający. Natomiast nie dali mi tego na piśmie bo stwierdzili, że dopóki tego nie wymienią to nie mogą postawić takiej diagnozy. Zapłaciłem 1350zł i wyjechałem jedynie z raportem wskazującym miejsca wycieku oleju z silnika i skrzyni.
Po odparciu kilku prób chamskiego spławienia mnie w ASO we Frankfurcie i chyba w zasadzie tylko po interwencji moich znajomych pracujących w BMW UK, wstawiłem auto z powrotem do sprzedawcy. Po tygodniu znajomy niemiec (jako, że sekretarki z magiczny sposób zapomniały jak się mówi po angielsku) zadzwonił z zapytaniem o przebieg naprawy niestety nikt nic nie wiedział. Sytuacja powtórzyła się przez 3 kolejne dni, nikt nie potrafił powiedzieć co jest w aucie naprawiane i kiedy bedzie można je odebrać. Znowu musieli zainterweniować znajomi z BMW UK po czym dostałem maila, że auto do do obioru będzie pod koniec tygodnia. Samochód odebrali moi kumple bo mnie nie było w kraju. Dealer dał jedynie kluczyki do ręki nie wręczając żadnego raportu z naprawy. Na tym etapie chciałem po prostu mieć BMW z powrotem i nie mieć więcej do czynienia z niemcami. Raport dostałem po miesiącu od naprawy. Zostały wymienione uszczelki by zatamować wycieki oleju z silnika, wymieniono uszczelkę pod deklem skrzyni biegów lecz dekiel wraz z zintegrowanym filtrem założyli stary, oleju przekładniowego wg. faktury zużyli 5 litrów gdzie jak wiadomo jest ich tam ok.9litrow. W każdym razie skrzynia już nie szarpie bo ma prawidłowy poziom oleju jednak będę musiał zrobić wymianę ponownie żeby założyć nowy dekiel z filtrem. Silnik dymi oczywiście tak jak dymił, nic się w tej materii nie zmieniło. BMW we Fraknkfurcie natomiast by udowodnić mi, że silnik nie pali oleju przesłali dodatkowo zdjęcia mojego samochodu ze ściągniętym całym układem wydechowym oraz zdjęcia wnętrza katalizatora, który faktycznie jest czysty...
Posiadam dodatkowo gwarancję Euro Plus ale jako że: nie działa ona w Polsce, posiada liczne wykluczenia, przy moim przebiegu (148k) partycypuje w 30% kosztów naprawy - nie mam zamiaru z niej korzystać i znowu liczyć na łaskę naszych zachodnich sąsiadów.
Jadę w następnym tygodniu do Skarszewa zrobić uszczelniacze plus rurkę chłodziwa z własnej kieszeni i mam nadzieje pożegnać w końcu problem.
To, ze Cie gebelsy wyciulaly, to nic nowego, taka ich natura i zawsze będziemy tam tak traktowani :) pogadalem trochę w ASO o silnikach i okazuje sie, ze w sumie to nie ma co kupić z obecnych, zeby sie nie zdziwić po przekroczeniu "magicznych" 200k przelotu - przyszłym hitem serwisowym ma byc 50d :)
Aha, jeszcze nasuwa mi sie jedna myśl, co już było na forum - nie stosować Castrola.
@KWT
Czy samochod zostal sprzedany oficjalnie przez ASO we Frankfurcie czy jako zlecenie sprzedazy ich klienta - osoby prywatnej ?
Czy kupiles go jako osoba prywatna czy na firme ?
Czy w umowie jest mowa o tym ze samochod idzie na export ?
Jezeli auto zostalo sprzedane oficjalnie przez ASO dla osoby prywatnej i nie ma zadnych dopiskow ze idzie na export obowiazuje tutaj niemieckie prawo zapewniajace rekojmie sprzedawcy.
W takim przypadku gdy po dwoch dniach wychodzi na swiatlo dzienne taka awaria masz prawo nawet zwrocic im samochod nie mowiac juz o tym ze samochod musza naprawic za free.
Do tych spraw nie trzeba nawet gwarancji euro plus.
Podstawa jest znac swoje prawa i skutecznie je egzekwowac.
Jezeli takie ASO robi problemy powinienes sie od razu skontaktowac z serwisem klienta BMW w Monachium, naturalnie telefonicznie.
Nie do konca sie z tym zgodze.
Najczesciej polacy sami sie daja zrobic w "jajo" rezygnujac przy kupnie auta ze swoich praw poprzez wpisanie pewnych rzeczy do umowy w zamian za zejscie z ceny o pare groszy ...
Przy kupnie auta w DE najlepiej wogole nie wspominac ze auto jedzie do polski a jezeli beda pytac to trzeba mowic ze bedzie jezdzic w DE.
Jezeli to handlarz sprzedaje auto trzeba dopilnowac aby jego firma byla sprzedajacym na umowie.
Prawda jest taka ze teraz wszedzie oszukuja . Mnie tez wydymali jednym zdaniem na umowie i tez z kopceniem .
Prawda jest taka że każde e65/66 kiedyś zacznie dymić z silnikiem n62. Nie pomoga zmiany oleju i inne zapobiegawcze zabiegi...Mozliwe że przedluzy to żywot uszczelniaczy ale pytanie o ile? Z moich obserwacji większość aut z tym silnikiem ma problemy z uszczelniaczami w przeciągu ostatnich 2-3 lat. Na to wychodzi że za jakiś czas większosć aut będzie już po ich wymianie ( rurka też). Trwałośc uszczelniaczy można oszacować na jakies 7 lat i pewnie przebieg granicach 200-250 tys.Kiedyś jak rozmawiałem z serwisantem nie było takiego bum na naprawe a teraz regularnie po kilka sztuk...
Jest bum i to konkretne !!! U mnie tez strzelily uszczelnacze,ale do tego byl luz na lewym i prawym cylindrze. Wiec zabieg prosty wymiana silnika. Czesto jezdze obok kordylasinskego i sporo zimuje e65, taka ich wada. Wiec marcin7 tylko do kordylasa jest ostro w temacie i wie co robi. A z tym castrolem to juz sam nie wiem, jedni zachwyceni,a inni ze tylko castrol.
Jakaś tania wypożyczalnie aut z okolicy Kalisza polecacie?
Castrol: ja do tej pory (oprócz niewielkich dolewek), na serwisie brałem olej z beczki w ASO (w e46). Przy 7er dolewalem Castrola a na serwisie stwierdziłem, ze to przesada płacić 100 za litr z beczki, bo litrów dużo i przywiozlem do ASO 2x5 l Castrola Edge 5w30. Od tego czasu konsumpcja oleju wzrosła, byc moze zbieg okoliczności a moze nie.
Do sportu używam Motula i Liqui Moly, robią robotę, poza tym pewnie ryzyko podroby tez mniejsze. Spróbuje w 7er.
Jakub - co leja w Kaliszu? Mam swój olej przywieźć czy naleja co powiem?