Zamieszczone przez Intymny
Podobna sytuacja ma się z TDSami, kilku znajomych mechanikow twierdzi ze 200 czy 300 tys i po motorku,
Tak tylko ze generalnie auta z tym silnikiem po wjechaniu do naszego kraju maja 450 tys albo wiecej, robione sa na 180 tys i git, ktos potem kupuje i mowi ze diesle sie nie psuja i leje tylko paliwo i wymienia olej. A potem taki nie serwisowany silnik (prawidlowo) rozsypuje sie po przejechaniu 80 tys i Wlasciciel mowi ze to gówno nie silnik, ale ze wtrychy laly to mu nikt nie powiedzial :D ze termostat sie przycina albo nie zamykatez nie zauwazyl, Dziwna sprawa ze glowica "banan". Oczywiscie pomijajac przypadki tankowania z wiadra gdzies w kopalni lewe paliwo , "bo przecierz po to jest diesel , ma byc tanio". Kazdy silnik zyje tyle jak jest serwisowany