@Zbichu ,zgadzam sie z Tobą w 100%. Ja jak kupuję to łażę ze 2 godziny minimum koło tego auta i szukam i szukam dziury w całym. Jak auto po wstępnych oględzinach jest w ogóle warte oglądania to zaczynam te dogłębne wnikanie w całość. Miernikiem jadę miejsce po miejscu. Jeden element malowany jeszcze przeżyję ale dwa to auto u mnie zdyskwalifikowane. Sorry tam mam. Zboczenie zawodowe. Podłużnice,falce ,kielichy ...wszystko mierzę . Potem komp,kanał , nr Vin i tel. do kumpla w BMW . Jest to męczące zarówno dla mnie jak i dla sprzedającego ale owocuje to tym ,że mam auto 100% oryginalne z potwierdzonym przebiegiem co daje mi satysfakcję zarówno posiadając to auto jak i przy sprzedaży ja jestem górą. Jak ktoś zaczyna fantazjować to pokazuje mu brame wyjazdową i każę sobie kupić ulepa w szpachli za niższa kasę. Reasumując jednak realnie ,zawsze pierwszy klient który przyjeżdża kupuje a niektórzy nawet na tym forum pochwalą się tym. Post nr 9
http://7er.pl/showthread.php/26800-W...954#post336954