To nie jest 2.3 tylko 2.5
Wersja do druku
To nie jest 2.3 tylko 2.5
520 - 150KM, 523 - 170KM, 525 - 192 (bodajże), 528 - 193 z większym momentem. To tak dla rozwinięcia, aby autor miał większe rozeznanie :)
Jeżeli chcesz automat, to tylko 2.8. Jest to największy kompromis osiągów do kosztów. Później wchodzimy w drogie V8, a niżej będziemy żyłować, a tak na spokojnie bedziesz woził tyłek. Sam zastanawiałem się nad V8, ale wybrałem R6 2.8, bo autem jeździłem do pracy - 10km w jedną stronę. Poza tym 2.8 to jedna z dwóch najbardziej udanych jednostek. Druga z nich to 530D, ale jako, że nie lubię diesli oraz faktu, że w najlepszym przypadku auta te mają 12 lat, nie oczekiwałbym takiego silnika w naprawdę dobrym stanie po średnio 3-cim właścicielu. Wybór i tak należy do Ciebie. Masz 12k na zakup. Interesuję Cię klima i automat. Spokojnie wyrwiesz w tej cenie 528iA. Polacy boją się automatów, a większość zajechanych to w zasadzie manuale. Your choice :)
Czyli zostaje przy pierwszym pomysle 2.8 lub 3.0D ale ropniakow tez zbytnio nie lubie .... Dzieki za wyjasnienia i dobre sugestie teraz czas na szukanie w spokoju
Brawo! Dobry wybór. 2.8iA to naprawdę dobre połączenie. Chciałbym ci opisać najczęstsze usterki, ale ja ich nie miałem przez półtora roku. Wiskoza tylko robiona, bo oryginał już zaczynał szwankować. Jeśli kupisz dobrą sztukę to bedziesz mega zadowolony. Tylko oleje, filtry i... ryby :)
Zgadzam się w pełni z IceManem, będziesz zadowolony z wyboru Damianie :) Ja miałem m52b28 w mojej E38, natłukłem tym trochę kilometrów na gazie i również złego słowa nie powiem.
3d przy tych przebiegach sobie wybij z głowy, jazda po mieście zwłaszcza zimą niedogrzanym dieslem to męczarnia...
Potwierdzam słowa kolegi Byczus
Jakby co, polecam się ;)
http://allegro.pl/bmw-e39-523i-shado...641545089.html
Modele poliftowe sa nieudane, maja gorszej jakosci plastiki - sterownik pompy nad kolektorem wydechowym - wiec co jakis czas siada i mase innych rzeczy.
Co wy gadacie o drogim w utrzymaniu V8? Chyba ze jeździcie z noga w podłodze, po mieście mi pali 15-16 l nie jest to rewelacja choć ostatnio w trasie zszedłem do 10, ale wole to niż jak to już ktoś diesela który przez 5 km które zazwyczaj jadę nawet nie osiągnie temperatury roboczej, nie mówiąc o temperaturze oleju która jest jeszcze niższa niz temp płynu w momencie uzyskania prawidłowej wartości bo olej rozgrzewa się wolniej niż płyn. A diesel ma gorsze smarowanie = dużo szybsze jego zużycie. Z drugiej strony niektórzy maja to gdzieś, połowa moich sąsiadów ma diesle i nikt z nich nie rozgrzewa ich nawet minuty przed ruszeniem a niektórzy odjeżdżają na pełnym gazie tak ze aż panewki słychać... Ja wiem ze V8 to 2 świece i cewki więcej , ale poza tym to nie jest tragedia. Rozrządu się nie wymienia chyba że grzechocze tylko ze wtedy starcza na następne pół miliona. Tylko nie wiem czy w e39 występowały bez vanosa..
Jak auto ma być dupowozem na ryby, to na cholerę pchać się w większe (znacznie, czy nieznacznie, jednak większe) koszty utrzymania w V8 zamiast kupić R6? 193KM w E39 będą jechały po przesiadce z E32 3.0.