Moje poprzednie Volvo w dniu zakupu miało 240 tys na liczniku, a handlarze tak się rozpędzili że nie zauważyli w schowku książki serwisowej prowadzonej przez jedynego własciciela do ostatniego dnia do przebiegu 390 tys., auto kupiłem bez wahania i przyznam, że był to najlepiej utrzymany samochód jaki miałem.
