wiesz jak sie usmiecham jak czytam to co wypisujesz? a ze auto ma wyjsc 40tys?????? skad takie ceny człowieku???
nigdy nie wydziwiam jak kupuje auto,
Wersja do druku
Bo was forumowicze są dwie grupy, jedni chcą kupić zadbane idealne auto, inni pięknego indywiduala a resztę się zrobi. Inni chcieliby wszystko na raz za cenę dość niską. A ja kupiłem mało zadbane i trochę trzeba było przy nim porobić ale jestem zadowolony, cena wcale nie była niska.
Tak więc nie przekonujcie się na wzajem co warto a co nie bo każdy inaczej mierzy.
Auto fakt ładne i nietuzinkowe ale nie każdy po zakupie może sobie pozwolić na niespodzianki które ukrywa handlarz.
Pamiętam że nie tak dawno też było takie czarne z karmelowym wnętrzem i ktoś tam oglądał i tez był złom. Może po prostu ten typ urody tak ma.
Bo tego typu przypadki trzeba opisywać jak po, że tak napiszę, dziennikarsku, bez emocji.
Opisać co się widziało na żywo, co mówił sprzedający, a co było napisane w ogłoszeniu.
Wtedy każdy czytelnik sam zawyrokuje czy mina czy da radę uratować i opłaca wydać się pieniądze.
Jeżeli w tytule jest wpisane, że cukierek albo mina to założyciel tematu prędzej czy później dostanie po uszach, bo to co dla jednych jest sufitem, dla drugich jest podłogą.
Ile już wątków było na forum, że ktoś pojechał, obejrzał, a później, w dobrej wierze, opisał to co zastał na miejscu.
Najpierw również było przytakiwanie, że racja, a finalnie, zmiana opinii niemal o 180stopni.
Auto w ogłoszeniu przedstawione jest jako 100% lalka...jednak okazuje się,że tak naprawdę do stanu jak z opisu to tej E38 bardzo daleko...więc nie dziwcie się,że autor tematu jest...delikatnie to ujmując...rozczarowany...sprzedający trafiłby na kogoś nerwowego z daleka to by jeszcze po ryju dostał...i właściwie to by mu się należało...taka moja opinia.Pozdrawiam.Acha...zauważcie jeszcze jak sprytnie w pewnym momencie koła skręcił w trakcie robienia zdjęć aby nie było widać,że są zjechane od środka...
zalezy jak zjechane i czy tez sa od tego auta bo czesto ładne koła czy opony odkreca sie przy sprzedazy auta wiec tez nie ma co wróżyć, a jesli nawet to czy zbieżność zle ustawiona to wyklucza auto? Jak mozna pisac ze auto to mina bo ma słaby rozrusznik i pali sie kontrolka air bag, moze tasma uszkodzona? i co auto to juz mina? Dla mnie gdyby autor postu powiedzial ze szpachla peka na dachu, wspawana ćwiartka czy przebite numery, OK mina, ale to co napisał mozna usunać za 2-4 tys zl.
Mnie również wydaje się że słowa autora tematu zostały źle dobrane....
krzywy191...masz rację...ale gdyby sprzedający napisał jakie są sprawy do zrobienia to byłoby wszystko OK...a nie,że jedzie ktoś 400 km dosyć mocno przekonany,że wróci nowo zakupionym autkiem i droga,i czas,i pieniądze nie pójdą na marne a na miejscu okazuje się,że nie jest tak kolorowo.Zwykłe cwaniactwo i tyle...co tu jeszcze typa usprawiedliwiać?
Panowie, nie ma co debatować bo robi się już to nudne. Przedstawiłem swoje spostrzeżenia oraz spostrzeżenia kolegów z łódzkiego klubu. Usterki które zauważyliśmy są wypunktowane. Może ktoś mądrzejszy ode mnie zauważy coś jeszcze. Jak ktoś chce pakować w to hajs- droga wolna. Tyle w temacie, proszę Adminów o zamknięcie wątku. Tak będzie chyba najlepiej.
szyba, dyfer, ASB, rozrusznik, poduszka, polerka, zbieżność, wszystko zrobie za okolo 2-4tys zl bez problemu
kierzko naprawde nie pisze tego złośliwie ale to wszystko da sie zrobić, i wcale nie jest to takie drogie, no chyba ze ty z miejsca auto stawiasz do serwisu autoryzowanego to tak, zależy tez w jaki sposób chcesz usunąć usterki, bo mozna zmienić bendix w rozruszniku za 50zł lub kipic używke za 100 lub mozna tez kupic nowy za 700, kupic uzywki opony po 100zł lub kupic nowe po 500, dyfer tez kupisz za 150zł wiec nie wiem jak ciebie te auto ma wyjsc 40tys zł. W każdym używanym aucie znajdzie sie cos do zrobienia i w takim za 5 tys i w takim za 50tys,