Nie wiem jak moderator to potraktuje ale chcę powtórzyć to co odpisałem w innym wątku na temat bicia kół, może moje doświadczenie będzie pomocne:
"Ja już się uporałem!!!
Wspomniane wcześniej wyważanie na samochodzie pomogło. Dalej czuję jakiś luzik-to on się wykorzystywał ale napędzało go bicie kół jak się okazuje. Poprzedni właściciel twierdził, że nie ma na te drgania rady bo krzywe są felgi(przy okazji przekonałem się naocznie, że są równiutkie). Co ciekawe, koło przednie od pasażera było dobrze wyważone, ponad 20g wymagało to od kierowcy, tylne były niedoważone oba i jak twierdzi fachowiec to też mogło mieć wpływ na telepanie przodu(?).
Tak więc moja rada brzmi: doważcie dynamicznie, to nie zaszkodzi a pomóc może!
pzdr"
