apropo oleju to na tym forum bylo dosc duzo klótni
nie bede zalewal syntetyka bo rozszczelnie sobie silnik a w tym momencie nie ma zadnego wycieku.
pozwól ze bede naprawial przyczyne a nie skutek problemu
Pozdrawiam
i nie zaluje na olej
Wersja do druku
apropo oleju to na tym forum bylo dosc duzo klótni
nie bede zalewal syntetyka bo rozszczelnie sobie silnik a w tym momencie nie ma zadnego wycieku.
pozwól ze bede naprawial przyczyne a nie skutek problemu
Pozdrawiam
i nie zaluje na olej
No wiesz dal mnie ta "reguła" to wielkie zdziwienie mimo, że jeżdżę od zawsze klekotami. Do tej pory myślałem, że to tylko przypadłość Opla :/Cytat:
Zamieszczone przez Danek25
Nie wiem czy w BMW pracują durnie, ale producent zalecił taki olej ze względu na to w jakich warunkach i temperaturach pracują te silniki. W Polsce temperatura na zewnątrz -30 stopni zdarza się bardzo rzadko. Dobry jakościowo półsyntetyk niczym się nie różni od syntetycznego oleju i jeżeli jest wymieniany na czas nic się stać nie może. Głównym i najważniejszym wyznacznikiem doboru oleju, jest klasyfikacja JAKOŚCIOWA, najczęściej określana przez API.Cytat:
Zamieszczone przez bitek-bitek
Do wymiany szklanek powinno się rozpiąć rozrząd bo jest dużo łatwiej, ale można sobie z tym poradzić bez jego rozbierania :D
Wiele silników z większymi przebiegami klepie chwilkę na wolnych, zanim pompa oleju napełni całą magistralę olejem. Winne są za to najczęściej zaworki zwrotne pochowane w całym silniku. Pierwszy jest w puszcze filtra oleju, następny zamyka dopływ oleju do dysz natryskujących olej na denka tłoków, a kolejne dwa znajdują się między blokiem a głowicami. Jeżeli nie są zbyt szczelne, to po dłuższym postoju olej ścieka do miski i magistrala robi się pusta. Przy uruchamianiu silnika, zanim pompa napompuje olej w całą magistralę mijają te dwie sekundy.
reasumujac mozna by sprobowac plukanki silnika ale to tez moze pogorszyc sytuacje.l....
Można spróbować, ale jak kanały zaczną się intensywnie myć to w końcu całkiem pozatykają szklanki i wszystkie będą do wymiany. Ryzyk fizyk tak naprawdę.
O oleje było bardzo dużo kłótni a to dlatego że olej to bardzo szerokie pojęcie i nie sprowadza się to tylko do dwóch liczb po obu stronach litery "w". W każdym razie nie jest dobrym kierunkiem myślenie "zaleję mineralnym to silnik uszczelnię". Masz już ten olej jaki masz... tak jak @Rafciu pisze istnieje ryzyko spore, że po płukance pozatyka wszystko całkiem. Moim zdaniem zbyt duże i nie warto go podejmować. Zrób co trzeba przy tym silniku i przy wymianie albo zalej go jakimś dobrym (podkreślam to słowo) półsyntetykiem albo spróbuj przejść na jakiś gęstszy syntetyk (nie powinno myślę zaszkodzić za bardzo).
"Regula" w dieslach BMW ale powypadkowych... w aucie bezwypadkowym nie spotkalem sie jeszcze z uszkodzeniem kolektora ssacego, a ze w PL ilosc bezwypakowych aut to moze jakis maly promil wiec popekany kolektor zaczyna stawac sie standardem.Cytat:
Zamieszczone przez coboss
Panowie co mi da wymiana oleju?? wycisze szklanki na 2 miesiace??
Zostane przy castrolu, a szklanki poprostu wymienie...
wymieniam olej srednio co okolo 10tys a na tym zrobilem dopiero 7
wiec i tak wymieniajac szklanki bede wymienial olej ale zaleje dalej polsyntetykiem
Mowa o wydechowym. U mnie mechanik dojrzał gdzieś malutkie stare pęknięcie co to ma do wypadkowego auta to nie wiem :DCytat:
Zamieszczone przez BOSS
W moim silniku, panowie handlarze, aby uciszyć szklanki na sprzedaż wlali jakiegoś specyfiku, typu motodoktor. Jak osłuchiwałem silnik to podczas kupna pracował wyśmienicie, żadnych stuków puków, igiełka. Kupiłem samochód zrobiłem może z 1000km i się zaczęło. Najpierw jedna szklanka, później dwie. Myślę sobie "wymienię olej i będzie po sprawie". Wymieniłem olej i wszystkie grać zaczęły dodatkowo coś zaczęło gruchotać... Zdjąłem dekle zaworowe i mnie zamroziło... Na każdej części było na grubo tłustej, gęstej, czarnej mazi, jedynie krzywki wałków i łańcuchy były czyste, reszta wszystko na grubo zarośnięte tym czymś. Zapadła decyzja o remoncie, przyczyną gruchotania był połamany ślizg prowadzący, który leżał sobie w misce, a z szyny zwrotnej spadła platikowa część. Okazało się że napinacz jest zapchany tym świństwem i nie dopinał łańcucha, ten walił po ślizgach i się rozpadły. Cieszę się tylko że łańcuch się nie zerwał i zawory ocalały. Tutaj macie kilka fotek, coby sobie uzmysłowić dbałość o olej:
http://images47.fotosik.pl/347/e3994912de6ba60em.jpg
http://images46.fotosik.pl/328/c55a1a1cc4647e72m.jpg
http://images38.fotosik.pl/343/4ecefac21e661d7dm.jpg
http://images39.fotosik.pl/343/3c8fdde9d2874403m.jpg
http://images35.fotosik.pl/183/06faf04002c5ccb4m.jpg
http://images38.fotosik.pl/343/dd13c37503fddee3m.jpg
http://images38.fotosik.pl/343/442b248278a198fam.jpg