turbo z 12 litrowej scanii to żes pojechał jakies konkrety dowody???
Wersja do druku
turbo z 12 litrowej scanii to żes pojechał jakies konkrety dowody???
hx 35 najczęściej stosowany był w cumminsach. Do wyrwania w przyzwoitych pieniądzach. Często pchają to do v-teców i m50. Napewno gwizdek z potencjałem ale sama turbina to około 10% ceny całego zabiegu. Do charakterystyki v8 i 7er bardziej pasował by jakiś kompresor np popularny eaton z jaga , ale to też spory wydatek chyba że chciałbyś to wysterować na lpg. Mimo wielu info na ten temat to jeśli będziesz to robił sam to i tak będziesz przecierał szlaki, jeśli jakiś warsztat koszty x2. Szczerze życze powodzenia i wytrwałości przy pierwszych problemach, o worku $ nie wspomne.
Michał 30 tyś to troche mało aby cokolwiek mowić o niezawodności, chodz to dobry początek. Oby tak dalej.
Kawa to kawasaki? Jakie?
KLE500 ;) rowniez niesamowite, stal z przymusu na dworze cala zime i odpalil bez problemu po 4 miesiacach :D
Laki nie ma lepszego polaczenia :) Motocykl do jazdy i samochody do zabawy. Choruje na BMW R1200 GS (+e38, F150 Raptor, z4 i challangera w garazu ;D).
Robi sie offtop, wiec co do tematu: jakie to sa koszta tak realnie i z glowa nie przeplacajac?
Koszty uturbienia silnika z głową to około10-15 tyś jeśli robimy to sami i mówimy tu o bezpiecznych ciśnieniach bez żadnego kucia. Jeśli mamy znajomych maniaków,wszystkie narzędzia, tiga i inne młotki, wolną zimę i samotne noce spędzone na forach i allegro to wyjdzie troche taniej. Ale i tak pewnych rzeczy sie nie przezkoczy.
Ja też mam skuter keway matrix czy coś takiego, niby duży ale śmiesznie troche na nim wyglądam.
Off top, a jakże, ale to przecież dział "NA KAŻDY TEMAT / Humor / Off Topic"
Też jeżdżę motocyklem, jak już się chwalimy, ale dla odmiany szlifierką. Kawasaki ZZR600 :cool:
Nieeee jezdzijcie na kiblach ludzie xD szkoda zycia :P kupujcie motory czym predzej to zrobimy 7erowy wypad :>
Ja poluje na r6. Nie znam się na motocyklach ale ma takiego przecinaka mój kolega i bardzo sobie chwali. Teraz szuka r1 więc kto wie :D.
wcale koszta uturbienia r6 nie są takie duże, kolektor z turbem hx35 można dorwać za około 2k, sprzęgło z 330d za 5 stówek, silnik sam odpeżyłem przekładką, ic z iveca za 350zł, wydech kumpel który pracuje w ulterze wyspawał za 500zeta z klamorami, chłodnica powinna wystarczyć, jak nie to z 2.4td zamiennik za 3 stówy, wtryski bosha 400ccm 4stówy, do tego muszę jeszcze kupic przewody pod turbo ic myślę że też kilka stów, pompa walbro 255l/h 350zł elektronika, strojenie, itd myślę że za 7k uda się zrobić
Zgadzam się ze wszystkim co tutaj piszesz. Jedynie sprzegło lepiej dać jednomas m30 240. Oprócz tego co napisałeś jest drugie tyle duperelek które nieżle zmęczą ciebie i portfel. Poważne schody mogą się zacząć przy temacie strojenie. Pewnie że się da ale tak jak pisałem wcześniej, wszystko robisz sam, czatujesz na okazje i wystawiasz cierpliwość kumpli na próbę. Z takimi założeniami nie ma szans na osiągi seryjnego 550d. Ile chcesz dmuchnąć i czym wysterować? Polskie ecu są fajne ze wsparciem przez tel,mail.
Z grubsza policzyłem sobie. Nie ma szans zamknąć na 7tyś.
myślałem o ecu master det3, a doładowanie to w granicy 0.9-1bar i odcinka na 7k więcej już chyba się nie da na syryjnych gratach przynajmniej bez generlki, powinno być z tego 360+ napewno cos wyjdzie w praniu bo to normalne ale myślę że nie będzie ttego aż tak duzo (oby)
Z tym dmuchaniem to grubo! Pomyśl najpierw o tanim strokerze na 2,8.
no myślałem nad wałem z 2.8, jeden koleś nawet rozwiercił u siebie blok na 3.0 ale to już drogi i ryzykowny zabieg, zobaczymy, narazie jest to mój pierwszy projekt, ciągle wertuje net i uczę się o tym jak nawet będzie tylko 250-280 kucy to i tak się uciesze, chociaż 250 km to da się wyciągnąć z tego silnika bez turbo no ale to już nie to, staram się robić wszystko dokładnie i we własnym zakresie, no ale nie wyszystko się da samemu, ps. szwedzi do tego silnika dmuchają po 2bary ale wiadomo $$$ ja nie mam tyle kasy i czasu
Na 3,0 nie trzeba nic wiercić no ale p&p już nie będzie jak w przypadku 2,8. Jak coś to mam komplety na stroker 2,8. Do czego ma być to autko? Drift,street?
wiem że nie trzeba, jednak jest różnica między pojemnością uzyskaną przez większe wykorbienie i przez większą średnice cylindrów, narazie street ale z czasem będzie przkształcana w driftowóz choć e34 nie jest do tego nalepsza bazą
E 34 jest bardzo fajną bazą na driftowóz. Może nie profi ale jest. No ale napewno nie z m50 przy takim budrzecie.
ja nie ustalam budżetu z góry, jak będzie to kosztować więcej to i tak to zrobię, kwota która padła nie jest zobowiązująca, postaram się zrobić jakiś fotoreportaż z wyceną i tu wrzucić
potwierdzam, kolega miał r6 i trafił mu się kupiec, przyjechał z rodzicami na oględziny, wybrał się na przejżdżkę i nie wrócił, okazało się właśnie że koleś nigdy na takim moto nie jeździł, kumpel miał przez to kupę kłopotu, bo się okazało że moto miał kiedyś wypadek, i do tej pory ma problemy bo rodzice nie mają syna a on nie ma moto, ani kasy za niego, może przykład z dupy ale to naprawdę nie jest motor do nauki jazdy
Kilka razy przymęczyłem tą zabawkę. Ale fakt, raz jak wróciłem to ręce i nogi mi się same telepały i byłem cały blady. Było blisko! Co chodzi o zakup to wszystko będzie zależało od ceny.
kocham moto, ale nie kupił bym szlifiery bowiem że to testamentem zalatuje, narazie ucze sięna ktm250 i jest to pocisk jak dlamnie
Miałem wcześniej husqwarne 510. Teraz coraz więcej kolegów bawi się w off-road.
Przecinak nie ma sensu, jesli ktos naprawde lubi czesto jezdzic kupuje moto typu enduro/turystyk. To tak jakby robic sobie obnizonego CRXa z nitro jako auto do jazdy. Zwykle jezdza tym fani disco w lancuchach i zelem na wlosach. A to jest dobre tylko do szpanu, na tor lub autostrade. A off-road wymiata wszystko jak sie raz sprobuje! :D
W polskich realiach przecinak to porażka, wiem z doświadczenia, brak gładkich dróg bez wybojów, tras i torów gdzie można takim motocyklem jechać. Faktycznie R6 jest ładnym motorem szczególnie te po 2006r. Duża moc i przyspieszenie robią swoje. Nie polecam na pierwszy motocykl, zacznij z czymś słabszym i tanim, mniej będzie szkoda jak coś się stanie, a najlepiej sprawdza się w Polsce motor pokroju chopera, czy to yamahy czy suzuki lub kawasaki.
pozdrawiam.
A dlaczego najlepiej chopper?? Porownaj do enduro (funduro)
Na co dzień poruszam się busem toyota hiace 2000r. niezniszczalny samochód, lub lawetą kia k2700 2000r na bmw wystarcza. Na tor mam e36 wydmuche z 2,8 a na niedziele e32 2,5 tds. Scigacz i terenowy przydał by sie do dobrej zabawy raz na jakiś czas w celu podniesienia adrenaliny i dobrej zabawy. Nie pije alkocholu, nie zażywam narkotyków więc myśle że wyżej wymienione zabawki dostarczyły by mi emocji taniej i bezpieczniej niż używki. Od życia też coś trzeba mieć.
Enduro a zwlaszcza funduro jest idealne wlasnie do jazdy po miescie I skladania sie w zakrety ;) do szalenstw w terenie sa crossy. Ja swojego uzywam niemal wylacznie w mniescie + szutrowki na wycieczkach krajoznawczych :D
Przed zakupem w ciemno radze kazdemu sie przejechac srednim endurakiem i zdecydowac co sie lepiej prowadzi :)
A ja jeżdżę zygzakiem od kilkunastu lat i nie chcę go zmieniać, bo to jeden z najbardziej udanych modeli. Jak chce, potrafi być jadowity (to w końcu 100 koników, a u mnie możliwe, że sto kilkanaście, przy dość niskiej masie), ale nadaje się też na turystyczne wypady.
Chcę kupić jeszcze jakieś starsze enduro, Hondę XL lub Yamahę XT, żeby podreperować kondycję w terenie, ale nie grzebać się za bardzo w naprawach i ich kosztach.