Przykra sprawa, Gregu... :(
I to jeszcze tam u Ciebie w Badenii?? :o Jak przejeżdżałem przez Heilbronn, to myślałem, że tam można portfel zostawić na ławce w parku i wrócić po niego następnego dnia...
Wersja do druku
Przykra sprawa, Gregu... :(
I to jeszcze tam u Ciebie w Badenii?? :o Jak przejeżdżałem przez Heilbronn, to myślałem, że tam można portfel zostawić na ławce w parku i wrócić po niego następnego dnia...
Na moje oko to byłeś namierzony, albo zadany był temat miejscowym przez Polaka, tak czy inaczej wyrazy współczucia serdeczne.
Może gdzieś w necie, gdzie wiedzą w czym jesteś dobry wkleiłeś zdjęcie auta z widocznym numerem rejestracyjnym?
Daj foty tego co Ci zginęło - sporo siedzimy na allegro więc...
Grzegorzu, nie pisałem wcześniej tylko obserwowałem temat ...
Ale z tego co sobie te "puzle składam", to nasuwa mi się na klawiaturę - poszukaj złodzieja wśród znajomych, lub wśród "wdzięcznych ludzi" którym pomogłeś.
na mój nos to był ktoś kto wiedział co robisz i dobrze znał wnętrze Twojego bagażnika - tym bardziej że wtargnięto bezinwazyjnie.
Hubertus niestety dobrze prawi. Nikt z ulicy by sobie nie zgadł że "o ten ma coś cennego w bagażniku.Ukradnę" To musiał być ktoś obeznany w temacie. I to chyba najbardziej boli jak Cie swoi okradają. Co za ludzie.
Współczucia wielkie Greg. Oby złodzieja prąd kopnął przy korzystaniu ze sprzętu