Nieźle, czyli zwarcie było poza sterownikiem, skoro po wymianie usmażyło bezpiecznik?
Wersja do druku
Nieźle, czyli zwarcie było poza sterownikiem, skoro po wymianie usmażyło bezpiecznik?
W tej marce nie powinno to dziwić, ale do samej hybrydy jest kilka sterowników ;)
Wewnątrz wanny jest sterownik baterii HV. To on załącza wyjście z baterii(po spełnieniu wszystkich warunków)
Osobnym sterownikiem jest sterownik do silnika elektrycznego trójfazowego. W nim też są przetwornice. Jedna z 400V(wyjście z wanny) na 12-14V(czyli odpowiednik alternatora), druga z 400V na 3 fazy do silnika elektrycznego. Winowajcą była ta druga przetwornica.
Teoretycznie sterownik EME jest nienaprawialny i należy go po prostu wymienic(24tys zł). Ale jak to u nas w kraju, okazał się rozbieralny i z dwóch poskładałem jeden. Cena nowego była jednym argumentem ku temu, drugim był fakt, że nikt w okolicy nie mógł mi ogarnąć immo w tym sterowniku
Podejrzewam, że w momencie uderzenia wirnik silnika elektrycznego mógł się przemieścić, doprowadzając do uszkodzenia tranzystora w przetwornicy, a informacja o crashu zablokowała sterowniki i wyjście z baterii, co uchowało bezpiecznik. W momencie gdy zamontowałem inną przetwornicę w EME, ta musiała nie wytrzymać i dostała zwarcia jak ta poprzednia, a to już pociągło bezpiecznik. Druga przetwornica działa bez zarzutu już drugi rok. Bardzo możliwe, że elementy w sterowniku z F30 LCI(330e) są słabsze niż w sterowniku z G30
Taka historia studzi zapał w kupowaniu hybryd po lekkim dzwonie pomimo, że temat ciekawy od strony technicznej :-)
Złota zasada, im coś bardziej skomplikowanego tym częściej się psuje ;) Ja tam jestem zwolennikiem prostych rozwiązań jeśli chodzi o wybór silnika ;P