przedmuchał, ale nie to auto...
Wersja do druku
przedmuchał, ale nie to auto...
Jeśli nalało się do wspomnianego odpowietrznika, to wystarczy pojeździć trochę na odkręconym korku. Samo powinno się udrożnić podciśnieniem z kolektora, czy też bardziej odmy. Żeby jednak auto nie chciało zapalić, to trzeba naprawdę sporo paliwa wyjeździć i odpowietrznik w korku, a w zasadzie zawór zwrotny, który wpuszcza tylko powietrze do zbiornika, musiałby być niedrożny. Zgodnie z tą rurką, którą podajecie "z internetów" tym bardziej auto nie powinno odpalać, bo gazy są zasysane ze zbiornika paliwa. Poza tym, nie wiem, czy to rozwiązanie nie obowiązywało dopiero od normy euro 5.
ok, ale nie jest w e65 tak jak w starszych, że masz opary odprowadzane do komory silnika I tam odpowietrzane przez filtr węglowy w dolot? Taki układ jest szczelny I raz zalany między zbiornikiem a komorą silnika się nigdy nie odpowietrzy...
Wąż idzie ku górze do zbiornika oraz ku górze w komorze silnika, więc zalany, trzyma paliwo w środkowej części.
Chyba, że w e65 to się zmieniło...