Mam to. Polecam raczej dla kobiety. Slodkie jak cholera. Nie da sie tego wypic wiecej jak butelka na glowe :) -- zart.
Dzieki za uswiadomienie prezes. Tak czy inaczej u mnie jim beam wypada najlepiej.
Pzdr.
Wersja do druku
Tak sobie czytam ten ciekawy skądinąd wątek i faktycznie sami kurde smakosze :)
I już sądziłem że tylko JA jeden biedny miś "nie lubię tej rudej francy na myszach" ale widzę że i Aldik i ktoś tam jeszcze tez nie przepada :)
Ja nie lubię tego rodzaju alko kompletnie - dla mnie smakuje jak lekarstwo, co innego zimna czysta żubrówka biała czy Finladnia :) ewentualnie dobre piwko
Tak że podziwiam smakoszy tego i z chęcia się poczyta jeszcze i dowie co w szerokim świecie "bizmesmeny" piją :)
Taa raczej biedacy nie wiedziałem że pije coś gorszego niż płyn do spryskiwaczy jak tu kolega napisał :-)
Whisky potanialo to nie te czasy jak whisky było dla wybranych
Teraz siedze sobie przy HANKEY BANNISTER
Hejty za 3....2......1......
Wysłane z mojego IdeaTabA1000-F przy użyciu Tapatalka
Jak sie 7 jedzi to trzeba pic jak 7 dobrze i duzo [emoji14]
Wysłane z mojego C6833 przy użyciu Tapatalka
Pokolacji dodaj do honeya troszke koli to wtedy kawowy posmak ze spritem nie smakuje wystarczy ze ja to zrobilem nie popelniaj tego bledu :-)
Wysłane z mojego C6833 przy użyciu Tapatalka
Edytuj posty!
A ja lubię dimpla
Każdy pije to na co ma kasę.
Z wiekiem droższe łychy bardziej czuć. I można sie rozsmakować.
10 lat temu to nieważne co byle z kola i szło.
Teraz to czasami nawet ciepła i bez lodu. Zeby poczuć jak smakuje.
Mi łycha zasmakowała jak się w Irlandii mieszkało. W pubie się to ciągle piło. Taka ciekawostka to tam jak się wódkę kupiło w miejscowym markecie to zamarzała w zamrażarce.
Z kolą to dobry jest Rum. Ja lubie Havana Club i polecam.
Witam,
Ja też jestem rycerzem maltańskim i piję do końca.......mojego lub butelki. Obiema rękami podpisuję się pod tym, że JIM BEAM to napój prima sort. Tego młócę (jako jedyny) nie w postaci mazutu (czyli z colą) tylko czystego. JIM wyrywa z butów, czego np. o Danielsie nie powiem (jakiś taki bimbrowaty posmak ma).
Serdecznie i z całego serca polecam kanadyjskie wynalazki: Canadian Club, 7 Crowns, Wisers. Dużo tego wyżłopałem z racji faktu, że główna siedziba firmy w której pracuję znajduje się w Montrealu. Naprawdę kanadyjskie łychy wymiatają. Pił kto?
RED LABEL się nawet do sprysków nie nadaje bo szkoda szyby. Na podpałkę jak przygasa w kominku jak najbardziej. Bardziej kacogennego g.ówna nie ma, Choć co niektórzy pewnie pamiętają, że w czasach Gierka, Wojtusia J. to był symbol wypasu na maxa tylko dla wybranych, gdzie reszta gawiedzi sadziła z gwinta wodę brzozową pod kioskiem i jeszcze sqrwysyny upominali się o kaucję za butelkę :)))) (sam byłem świadkiem takiej sceny rodzajowej).
Pozdrawiam
Czerwony Jasiek nigdy nie był za dobry. Znajomy ostatnio mi polecił Passport'a, dobra w smaku i cena przystępna.
Mi koleżanka z kraju klonowego liścia przywiozła Maple, zakochałem się od pierwszej butelki :D Polecam !
Słodkie jak ch.... nawet cola tej słodyczy nie zabije.
Ale tak jak Adam napisał, zimna czysta robi robotę. Tak w temacie ;)
https://www.youtube.com/watch?v=R0SLGW2H0-4
Żeby nie było, pisałem popijając Jim Beam'a :party: Pozdro pijory !!
a ja polecam
no1 - chivas regal - klasa jak 7er no i ten smak
no2 - jack daniels black
no3 - grangestone