Na tym polega przecież handel. Ktoś zobaczył w niej potencjał na zarobiek, zaryzykował i wyłożył niemałą gotówkę, potem władował kolejną dużą sumkę, więc dlaczego się dziwisz że nie sprzedaje tego "po kosztach"? Dla mnie normalna sprawa. Nienormalną byłaby sytuacja, gdyby w tym aucie nic się od wyjazdu z Chorzowa nie zmieniło, a cena wzrosłaby dwukrotnie ;)

