-
Z doświadczenia mogę powiedzieć, że nie są to bardzo awaryjne auta, jeżeli są zadbane. Jeżeli nie, wymieniasz wszystko na nowe, a później już nie ma problemu. Zadbane czytaj również serwisowane.
Ale e32 nie kupuje się z rozsądku, ani jako podstawowe auto do jazdy, to nie jest golf II.
Ale zrobisz jak uważasz.
Pamiętaj, że kupujesz auto bardzo skomplikowane elektrycznie, które ma 20+ lat.
Jeżeli jesteś pedantem to będzie to długa droga, jeżeli olewasz, że to nie działa, tamto mogłoby lepiej, silnik się kręci, ale mógłby lepiej, a skrzynia szarpie, tutaj lakier już matowy, a tu rdzewieje, to nie będzie tak drogo :)
-
Dziękuję koledzy za pomoc, zwłaszcza Grey21 i ttrol za to, że trochę się rozpisaliście. Mam nadzieję, że jeszcze inni podzielą się swoją wiedzą ;)
-
Tak jak wyżej pisali zadbane i serwisowane = mniej kosztów. Ja kupiłem e32 750il i sobie powoli robię. Auto jest robione całe tj. silnik, zawieszenie, malowanie. Wolałem kupić takie za mniejsze pieniądze i wsadzić trochę siana, żeby wiedzieć co i jak w tym aucie. Wszytsko staram się robić sam, oprócz ewentyalnego spawania i malowania budy... Przy okazji w moim samochodzie wymieniam/regeneruję większość bolączek tego samochodu np. zmieniam na poliftową nagrzewnicę z filtrem, wstawiam nowe-używane w miare bez rdzy otwory do lewarka i jednocześnie zabezpieczam najlepiej jak się da (chociaż i tak zimą auto już nie wyjedzie dopóki będę miał u siebie) tylne błotniki też będą odpowiednio zabezpieczone... Także u mnie trochę pracy jest ale myślę, że efekt będzie takie sam albo i nawet lepszy jakbym miał od kogoś kupować za 10 tysi "auto gotowe do jazdy" :) No chyba że jakieś perełki z DE by były to inna rozmowa ale ja nie mam wyłożyć na stół od razu 6000euro na taką jaka mi się podoba :) Pozdrawiam