Zamieszczone przez
KamilW
Akurat lanie oleju o wyższej drugiej liczbie ma swoje uzasadnienie w przypadku silników z większymi przebiegami lub bardzo obciążonych.
A nawet w nowym aucie nie zaszkodzi, a pomoże.
Olej xW30 stworzono z myślą o zmniejszeniu emisji i oszczędności paliwa - podobnie rzecz się ma z termostatami utrzymującymi temperaturę 105 stopni.
Chodzi o to aby olej był jak najrzadszy, żeby ile się tylko da zredukować opory wewnętrzne silnika.
Nikt się nie patrzy przy tym na to co będzie z silnikiem za 20 lat, ważne jest aby nie padł przez okres gwarancji.
Kilka luźniejszych przemyśleń:
- olej xW30 też ma w pewnym momencie rozgrzewania silnika lepkość taką jak olej xW60, xW50 i xW40 więc silnik musi być przygotowany aby pracować poprawnie przy każdej wyższej lepkości oleju.
- im rzadsza ciecz tym trudniej utrzymać jej ciśnienie przy tym samym wydatku (luzach pomiędzy współpracującymi częściami) - stąd na przykład cykanie szklanek na xW30, które znika na xW40.
- na zimno i tak nie ma większego znaczenia czy mamy xW30, xW40 czy xW50 bo wszystkie mają z przodu 0-5 (mowa o syntetykach).
Takie kilka moich luźnyxh przemyśleń, osobiście jestem przeciwnikiem olejów xW30, podobnie jak termostatów na 105 stopni i interwałów międzyprzeglądowych co 30 kkm. :)