-
capoZe32 auto u mechaników stało około półtora miesiąca. Mieli jeszcze sporo innej roboty i dodatkowo co chwila na coś trzeba było czekać, na dorobienie pierścieni olejowych, pompa wody musiała przyjechać zza Odry, malowanie pokryw zaworów trochę też wydłużyło całość. Dodatkowo silnik był nieźle zasyfiony więc jego mycie też trochę trwało.
Co się tyczy kosztów to jeszcze nie zdążyłem podliczyć całości.
jarek88 co do spotu to bardzo chętnie ale dopiero po 20 sierpnia będę w Łodzi.
ttrol już przed zakupem auta pewne było że z silnikiem nie jest dobrze ale po wymianie paru części i płukance tliła się iskierka nadziei. Zdjęcia z remontu wklejam też trochę jako przestrogę dla osób chcących kupić telepiące M60. Ten silnik trzymał idealnie równe obroty i miał moc ale kompresji już nie.
Popychaczami zajmował się mechanik i stwierdził że wszystkie wydają się pracować dobrze. Były moczone w oleju i w środku do mycia silników. Na chwilę obecną odpuściliśmy ich wymianę, żeby trochę przyciąć koszty.
-
Cześć.
Dawno nic nie pisałem więc do dzieła.
W listopadzie 2013r. padlina wyglądała tak:
http://i.imgur.com/Xg5pnZ4.jpg?2
http://i.imgur.com/p6zhKdk.jpg?2
Potem zacząłem rozbierać auto do malowania, trochę to trwało. W marcu 2015r. auto trafiło do lakiernika i tu się zaczęły schody. Lakiernik robił auto prawie 5 miesięcy, ile rzeczy nie zrobił, spartolił i zniszczył/uszkodził to szkoda gadać. Akurat z rzeczy niezrobionych to się ucieszyłem bo chociaż i tego nie spaprał
Tak e32 prezentowało się gdy na 2 tygodnie wyrwałem już prawie gotowe auto od lakiernika, żeby uporać się z rdzą pod bakiem paliwa.
http://i.imgur.com/6d6XPaD.jpg?1
http://i.imgur.com/fqiAg8R.jpg?1
Wydech odmalowany, bak też, rdzę pod bakiem udało się zażegnać.
http://i.imgur.com/r27FHmq.jpg?1
http://i.imgur.com/T0yej8s.jpg?1
http://i.imgur.com/eEX1aEd.jpg?1
Potem auto miało wrócić na drobne poprawki i ustawienie nadwozia, miało to trwać 3 dni, trwało 3 tygodnie, auto odebrałem z nieustawionymi blachami, i różnymi niedociągnięciami lakierniczymi.
Lusterka i klapkę wlewu paliwa odbierałem później bo pan się nie wyrobił, w dodatku chciał ode mnie dodatkowe 150zł za malowanie lusterek, jak dowiedział się, że nie ma mowy o dopłacie to gdy dostałem, lusterka do ręki były całe w zaciekach, i niedomalowaniach a klapka wlewu paliwa poobijana, w dodatku narożnik jednego z lusterek ułamany. Elementy te trafiły do zakładu lakierniczego , w którym początkowo miało być lakierowane całe e32, niestety tylko lusterka i klapka wlewu paliwa wyglądają tak jak powinny.
Stanowczo odradzam wszystkim z Łodzi i okolic zakład lakierniczy pana Janusza z Natolina.
Gdy auto wróciło wreszcie do mnie przyszedł czas na zrobienie porządku z rdzą wokół korków w podłodze i pod akumulatorem (to również miał zrobić wspomniany wcześniej lakiernik).
Gdy wyjąłem nagrzewnicę okazało się, że do oczyszczenia i malowania był również fragment grodzi przy nagrzewnicy.
Niestety moja padlina jak zwykle nie chciała współpracować i przy demontażu pedału gazu wyjąłem go razem z blachą, do której się go mocuje ehhh...
W sumie to trochę rzeczy zrobiłem ale jeszcze sporo przede mną i trochę elementów będę musiał wymienić, część dzięki lakiernikowi.
Tak więc:
- wymieniłem uszczelnienia pompy hamulcowej i przy okazji płyn hamulcowy,
- niedawno ogarnięte zostały hamulce - zestaw tarcz i klocków ate, który czekał od marca albo kwietnia 2015r. na montaż,
- na urodziny jeszcze przed odebraniem auta dostałem od przyjaciół i rodzinki zestaw Bavaria C Professional RDS ze zmieniarką 6cd. Tak więc wymieniłem pociętą wiązkę od zestawu i zamontowałem radio wraz z tunerem, zmieniarka czeka na podłączenie,
- padlina dostała welurowy bagażnik, nie jest to beż ale i tak mi się podoba,
- dokupiłem kilka narzędzi do bagażnika, chociaż jeszcze nie wszystkie braki uzupełniłem,
- zestaw lamp Bosch'a w bardzo przyzwoitym stanie,
- przednie kierunkowskazy bo stare nadawały się do wymiany,
- prawą tylną lampę bo była pęknięta,
- górna część boczka z roletą dla lewych tylnych drzwi czeka na montaż,
- dywany jako, że były wyjęte z auta to zostały wyprane,
- odmalowałem tylną półkę sprayem do tkanin (nie polecam tego rozwiązania),
- założyłem prawie nowy gril, stary miał już połamane zatrzaski i chrom w słabym stanie,
- kupiłem felgi styling 6 z zimowymi oponami,
- Schnitzery z nowymi letnimi oponami długo czekały na montaż,
- niedawno wymieniłem przekładnie kierowniczą na używaną lecz po regeneracji, drążek środkowy i jeden wahacz.
Tak moja padlina prezentuje się teraz:
http://i.imgur.com/QYHLEDV.jpg?2
http://i.imgur.com/kvOr87c.jpg?2
http://i.imgur.com/lvj5FGE.jpg?1
Jeszcze ogrom pracy przede mną ale się nie poddaję i powoli doprowadzam auto do ładu.
-
A powiedz mi jakie sa wady na lakierze?
Zacieki,wtrącenia?czy rysy pod lakierem bezbarwnym?Mora jest zbyt duża?
Czy auto jest ogolnie całe krzywe?
-
Wtrącenia, wciągi, rys pod bezbarwnym nie wykryłem nigdzie za to jeden czy dwa drobne zacieki się znajdą. Auto muszę jeszcze wypolerować bo lakiernik zaczął ją polerować ale nie skończył, w sumie to dobrze. Mora akurat wyszła taka jak chciałem, plus jest taki, że położone zostały 4 warstwy klaru więc może uda się to jakoś ogarnąć.
-
Często widzę ten samochód i powiem tak: Tompson to perfekcjonista, ogólnie nie jest źle ale facet dał ciała pod względem malowania. Co mogę dodać od siebie, jedna z najlepiej utrzymanych E32 w Łodzi. Ogrom pracy za Tobą, trochę mniej przed Tobą. Nie mogę się doczekać gdy zrobi się trochę cieplej i przegonimy gdzieś nasze bestie :smile-new:
-
Witaj, no i mam wzór do naśladowania i to jeszcze tak bliźniaczo podobne auta w tym samym kolorze - gratulacje, mam nadzieje że choć w małym stopniu uda mi się utrzymać auto w takim stanie jak Twoje
PS róznica jednego znaku w nr VIN