Dlatego w naturze naprawdę dobrze utrzymane e38 prawie nie występują - "kilka" sztuk oglądałem i wszystkie były w pełni doinwestowane - chińszczyzną i najtańszymi zamiennikami.Cytat:
Zamieszczone przez Endriu
Wersja do druku
Dlatego w naturze naprawdę dobrze utrzymane e38 prawie nie występują - "kilka" sztuk oglądałem i wszystkie były w pełni doinwestowane - chińszczyzną i najtańszymi zamiennikami.Cytat:
Zamieszczone przez Endriu
NA LEMFORDERZE ze swoim stylem jazdy zrobilem w e39 50 tys, a na chinskich maks 35-40 a roznica w cenie kolosalna
i caly czas na tych samych felgach i oponach ???
felgi te same, opony zmienialem odpowiadajac na dziecinne pytanie, nie jezdzilem po kraweznikach, tylko szybka jazda po normalnych dziurawych drogach-bez wpadania w przesade wielkosci dziur, bo zaraz zaczniecie bzdury wypisywac
felga 17 cali byla wtedy
Moim zdaniem tak trafiłeś ,nawet najlepszym producentom sie to zdarza :)
Dobrze,ż e przy małej prędkości :)
chodzilo mi o rozmiar . na ori 16 jest mniejsza szansa udupienia zawieszenia niz na niskim profilu na 18 calach .
Kolego, wahacz to nie tylko tuleja metalowo-gumowa i kawalek metalu, ale także sworzeń, który w e38 nie występuje jako oddzielny element, więc jeżeli pojawią się na nim luzy to konieczna jest wymiana całego wahacza.Cytat:
Zamieszczone przez szczurek
Pozatym te wachacze nie sa produkowane przez chinskie male raczki tylko przez owlosione czarne tureckie lapy.
Kolego ja też mam ten zestaw już ponad 50 tys i ostatnio robiłem przegląd - szarpaki, konkretne sprawdzanie bo chciałem być pewny, wynik = zero luzów jak nówka, zbieżności idealne.Cytat:
Zamieszczone przez tuszczu
Tak więc sądzę że to pojedyńcza sytuacja i zdarza się o wiele bardziej renomowanym firmom. Myślę kolego że powinieneś załatwić też sprawę z AREKAUTO na samym początku a nie od razu rozgłaszać to na forum, gość jest na prawdę spoko i nie sądze żeby sprzedał ci specjalnie wadliwy wahacz.
Wymienialem juz duzo zawieszen i jak zyje nie widzialem peknietego wahacza gornego, dolne aluminiowe owszem (najpierw mikropekniecia- echa przebytych wypadkow) a za jakis czas bum na drodze i auto w rowie.
Co do wahaczy rodem z chin to jest analogicznie tak jak z oponami- chinskie tez niby wytrzymuja mniej wiecej tyle co europejskie :] a to ze waza tyle co nalewki, zabkuja sie juz po 5tkm, a po 2 latach zaczyna odpadac bieznik to maly szczegol- mowiac krotko "prawie jak oryginal" :D
p.s: gwoli wyjasnienia Lemforder ma niewiele wspolnego z oryginalem, a oryginalny wahacz kosztuje 550zl/sztuka