Wojtku zgoda , tylko prawda jest taka że u młodych nie jest problem wzroku refleksu tylko głupota . I to w badaniach co rocznych nie wykarze że sa nie odpowiedzialni .
Wersja do druku
Wojtku zgoda , tylko prawda jest taka że u młodych nie jest problem wzroku refleksu tylko głupota . I to w badaniach co rocznych nie wykarze że sa nie odpowiedzialni .
Na badaniach u okulisty z całą pewności tego nie wykażą ;D (ale pewnie z 10% nawet i tam byłaby wyłapana) ;DCytat:
Zamieszczone przez dorka
Na nieszczęście takiego aparatu do badania glupoty jeszcze nie wymyślono ,ale jak się znajdzie ktoś i go wymysli ,to pewne od razu zginie pod kołami jakiegośidioty :)
No to też fakt ,ale to było by za piękne :d
Prawda jest taka,że najwięcej wypadków powodują kierowcy w wieku 18..25 lat a to był odosobniony przypadek i tego się trzymajmy.
Wiek wiekiem - ludzie robiący prawo jazdy ... naście lat temu robili je w innych warunkach (mniejszy ruch, wolniejsze pojazdy, inny styl jazdy, inne kryteria itd itp)
dziś technika poszła do przodu a ludzie Ci nie zawsze za nią nadążają,
ale jest grono młodych ludzi którzy mimo dobrych zmysłów i dostępu do zaawansowanej technologii jeżdżą jak samobójcy,podobnie co niektóre panie (kierunek w prawo - jedzie w lewo :hah: )
a i sami policjanci nie lepsi
więc nie zawsze starszy - znaczy gorszy - ale jestem jak najbardziej za częstszymi badaniami ludzi w podeszłym wieku którzy aktywnie uczestniczą w ruchu ulicznym
i wcale nie ze względu na jakieś tam uprzedzenia - poprostu czas robi swoje - nie te oczy ,nie ta koordynacja, nie ten refleks, jazda na pamięć itd
kolejna sprawa - jazda z navi - ludzie nie wiedzą że je trzeba aktualizować i nie zawsze droga z navi pokrywa się z tą w rzeczywistości - i potem ląduja w rzece,wykopie,końcu drogi itd
czynników jest wiele - a skutek może byc tragiczny!!!
fakt faktem - młodzi ludzie jeżdżą jak debile. Sam mam 20 lat dopiero i jak wsiadam do auta niektórych znajomych (i oni prowadzą) to zdaje sobię sprawę, że to może być ostatni dzień mojego życia. Ogólnie jest taki stereotyp wśród młodych osób - im jedziesz szybciej tym lepszym kierowcą jesteś - ja tego zdania nie podzielam.
Wśród młodych 90% wypadków jest z winy, że nie dostosowywują prędkości do warunków drogowych, braku snu czy spożytych środków odurzających bądź alkoholu.
Wśród starszych osób myślę, że problem też leży po tej stronie. Człowiek starszy, przecenia swoje możliwośći i... tragedia na miejscu. Człowiek starszy - mam namyśli ludzie po 70tce, bo znam wielu kierowców koło 60tki co zrobią duuużo więcej kilometów odemnie i są w dużo lepszym stanie (a mi zrobienie trasy Polska-Holandia nie sprawia większych kłopotów dla porównania)
Poprostu - nie czujesz się na siłach - idziesz się przespać z godzinę