A teraz uwaga, kawał NIEpoprawny politycznie :P
- Słyszeliście, że podobno mają rozpisać nowe wybory w USA?
- Jak to?
- Odnalazł się właściciel Baracka Obamy!
Wersja do druku
A teraz uwaga, kawał NIEpoprawny politycznie :P
- Słyszeliście, że podobno mają rozpisać nowe wybory w USA?
- Jak to?
- Odnalazł się właściciel Baracka Obamy!
Siedzą dwie babcie klozetowe i plotkują. Przechodzi elegancki pan i jednej z nich kłania się kapeluszem. Druga z podziwem w głosie:
- Wow! Znasz go?
- Znam. Srywa u mnie...
Grabarze sobie gadają:
- Pogoda ładna, nie za ciepło, ciśnienie stabilne.... nie ma co liczyć na sercowców, ciśnieniowców ani cukrzyków...
- Taaak... - mówi drugi - martwy sezon...
Wraca grabarz do domu późnym wieczorem ok. 23ciej, ledwo wlazł po schodach, zmęczony.
Z trudem otwiera drzwi, .... a w drzwiach wściekła żona że tak późno wraca:
- A gdzie żeś ty był?!!!? Kiedy to się wraca??? I pewnie jeszcze pijany że tak włóczysz nogami???
- Daj spokój kotku - odpowiada - dopiero wracam z pracy i padam z nóg.
- No tak, niech się proboszcz dowie w jakim stanie wracasz do domu!!!!
- Ale do cholery daj spokój !!! Miałem ciężki dzień.
Chowaliśmy dzisiaj kierownika urzędu skarbowego.
Żona - No i co z tego?
- Było dużo ludzi. No i właśnie jak go zasypywaliśmy to się rozbrzmiała wielka wrzawa i musieliśmy w sumie 7 razy bisować.
Jeśli drogę przebiegnie ci czarna babcia, czarna wnuczka, czarny Mruczek, czarna Kicia, czarna kurka, czarna gąska, czarny bociek, czarna żabka, a na ostatku kawka, też czarna, to znaczy, że dziadek zamiast rzepki wyciągnął kabel wysokiego napięcia.
Autentyk:
http://img132.imageshack.us/img132/4520/dowodtx.jpg
"Ingerencja w instalację elektryczną(subwofer)"
Wymiana oleju
Instrukcja dla kobiet:
1. Jechać do warsztatu.
2. Wypić kawę.
3. Po 30 min zapłacić i opuścić warsztat.
Koszty:
a. Przegląd i wymiana oleju 200 zł.
b. Kawa 2 zł.
c. Suma 202 zł.
Instrukcja dla mężczyzn:
1. Jechać do sklepu i za 100 zł kupić olej, filtr, uszczelki, pastę czyszczącą i drzewko zapachowe.
2. Odkryć że pojemnik na olej jest pełen.
3. Otworzyć puszkę piwa, wypić.
4. Podnieść auto lewarkiem, 30 min. szukać klocka.
5. Znaleźć klocek pod autem syna.
6. Z samego stresu otworzyć następną puszkę piwa, wypić.
7. Wsunąć pojemnik na zużyty olej pod silnik.
8. Szukać klucza.
9. Przestać szukać i używać ustawialne cęgi.
10. Odkręcić śrubę spustu oleju.
11. Śrubę do pojemnika z gorącym olejem upuścić, przy czym upaprać się gorącym olejem.
12. Posprzątać.
13. Przy piwku obserwować jak olej spływa.
14. Poszukać klucza do filtra oleju.
15. Przestać szukać, filtr śrubokrętem przebić i tak podkręcić.
16. Piwo.
17. Pojawienie się kumpla, opróżnić wspólnie sześciopak piwa, wymianę oleju jutro dokończyć.
18. Wanienkę pełną oleju wylać do dołka w ogródku, dołek zakopać.
19. Wytrzeć olej, który się przy pkt. 18 rozlał.
20. Piwo - nie wczoraj poszło wszystko.
21. Do sklepu kupić piwo.
22. Nowy filtr posmarować olejem, nakręcić.
23. Wlać pierwszy litr nowego oleju.
24. Przypomnieć sobie o śrubie z pkt. 11.
25. Szybko szukać śruby w wanience ze starym olejem.
26. Przypomnieć sobie, że zużyty olej wraz ze śrubą został wylany w ogrodzie.
27. Piwo wypić.
28. Dołek odkopać, szukać śruby.
29. Zauważyć pierwszy litr świeżego oleju na podłodze garażu.
30. Wypić piwo.
31. Przy dokręcaniu śruby wyśliznął się klucz z ręki, kostkami palców uderzył w podwozie.
32. Głową uderzyć w posadzkę, jako reakcja na pkt 31.
33. Zacząć zdrowo przeklinać.
34. Klucz wywalić w diabły.
35. Następne 10 min kląć, bo klucz trafił w zdjęcie miss października i pobrudził biust.
36. Piwo.
37. Ręce i czoło zabandażować.
38. Piwo.
39. Auto zdjąć z lewarka.
40. Wytrzeć olej z podłogi.
41. Jazda próbna.
42. Zostać skierowany na pobocze i z powodu alkoholu zaaresztowany.
43. Auto zostanie odholowane.
44. Kaucję i grzywnę zapłacić, auto z policji odebrać.
Koszty:
a . Części 80 zł
b. Grzywna za jazdę po pijaku 500 zł
c. Holowanie 300 zł
d. Kaucja 400 zł
e. Piwo 60 zł
f. Suma 1340 zł.
Na parkingu stoi beemka. W pewnym momencie podbiega do niej kolo w dresie, wywala szybę, ładuje się do środka, rwie kable, odpala "na krótko" i z piskiem odjeżdża ! Tak jedzie ale rozgląda się po wnętrzu auta, wali się w łysy łeb i mówi:
- O żesz k**wa, to mój.
Dobry ale był już :x :x :x :x :xCytat:
Zamieszczone przez miglanc153
Intactus
Nowa amerykańska rakieta była testowana na poligonie w Polsce. Niestety, zboczyła z kierunku i spadła gdzieś w górach. Ekipa ratownicza wysłała samolot, a potem helikopter, żeby znaleźć zagubiony pocisk. Amerykańscy wojskowi wysiadają ze śmigłowca w miejscu przypuszczalnego upadku rakiety. Widzą bacę siedzącego na kamieniu i palącego fajkę. Jeden z żołnierzy pyta:
- Baco, a nie widzieliście gdzieś tutaj przelatującego takiego ognistego kija?
- Ni, nie widziołem...
Wojskowi zbierają się do odejścia, a baca dodaje:
- Ale wicie, panocku, tutej coś ciekawego musi się dzioć. Najsampierw przelecioł BGM-109 Tomahawk Criuse Missile i spadł za tamoj górkom. Potem przelecioł F-15E Strike Eagle. Teroz wy wylądowaliście HS-60 Seahawk... ale ognisty kij...? Niii..... nie widziołem...
Facet przychodzi do obskurnej knajpy, siada przy barze i zamawia hamburgera. Barmanka z wykałaczką w ustach pyta ze znudzoną miną:
- Zimny czy ciepły?
- Ciepły, a jakże inaczej - stwierdza urażony klient
Na to barmanka wyjmuje gotowego hamburgera z lodówki i wkłada go sobie pod pachę.
Klientowi z wrażenia odebrało mowę. Jakiś pijaczek siedzący z drugiej strony baru komentuje:
- Panie, ciesz się pan, że pan nie zamówiłeś hot-doga...
Idzie pijak przez park, wpada w drzewo i mówi:
- Przepraszam pana.
Idzie dalej w wpada w następne drzewo i mówi:
- Najmocniej pana przepraszam.
I tak parę razy, aż w końcu powiedział:
- A chole*a, mam czas! Poczekam aż ta hołota przejdzie!
- Dlaczego nie należy się powstrzymywać od puszczania bąków?
- Nie wypuszczone unoszą się do mózgu i stąd się właśnie biorą posrane pomysły...
Lecą w samolocie Polak Rusek i Niemiec. Nagle do Niemca podchodzi stewardessa i mówi:
- Jak skoczysz to uratujesz cały samolot bo spadamy.
Niemiec wy*uchał wszystkie brunetki, wypił wszystko piwo które było na pokładzie, krzyknął:
- Ku chwale Ojczyzny i skoczył.
Ale to nic nie dało, bo samolot dalej spadał w dół. Stewardessa podchodzi do Ruska i mówi:
- Jak skoczysz to uratujesz cały samolot bo spadamy.
Rusek wy*uchał wszystkie blondynki obecne na pokładzie, wypił całą wódkę, krzyknął:
- Ku chwale Ojczyzny!
I skoczył. Ale to też nic nie dało, więc stewardessa podeszła do Polaka i mówi:
- Skocz a uratujesz nas wszystkich bo samolot spada. Polak wy*uchał wszystkie panny na pokładzie, wypił cały alkohol który był, krzyknął:
- Ku chwale Ojczyzny!
I... wypchnął Murzyna.
M: Obywatelu, będzie mandacik.
K: Panie władzo, ale za co?
M: Za brak kasku.
K: Ale ja mam kask!
M: Ale ten z tyłu nie ma.
W tej chwili, rezolutny pan kierowca, ze stoickim spokojem obraca się, i pyta:
- A tyś k*rwa kiedy wsiadł?
Mega są niektóre szczególnie o tej porze :] :]
Pracoholik :D
http://www.sadistic.pl/profesjonalny...a7a0ba283057a6
Dwaj sąsiedzi rozmawiają przez ogrodzenie:
- Bardzo przepraszam za moje kury, które wydziobały wszystkie nasiona pańskich kwiatów.
- Ależ to drobiazg, to ja przepraszam za psa, który wydusił panu te kury.
- Nie ma o czym mówić, żona rozjechała go przecież samochodem.
- Tak wiem, podziurawiłem w nim opony...
Trzy blondynki założyły sie która pierwsza przebiegnie 20 km i sie nie zmęczy.
Pierwsza przebiegła 10 km i sie zmęczyla, druga przebiegła 15 km i sie zmeczyl,a trzecia przebiegla 19,5 km i stwierdzila, że nie ma sił biec dalej więc zawrócila na start.
Himmler wzywa po kolei swoich współpracowników:
- Powiedzcie dowolną liczbę dwucyfrową.
- 45.
- A czemu nie 54?
- Bo 45!
Himmler zapisuje w aktach "charakter nordycki" i wzywa następnego:
- Powiedzcie dowolną liczbę dwucyfrową.
- 28.
- A czemu nie 82?
- Może być i 82, ale lepsza jest 28.
Himmler zapisuje w aktach "charakter bliski nordyckiemu" i wzywa kolejnego:
- Powiedzcie dowolną liczbę dwucyfrową.
- 33.
- A czemu nie... A, to wy, Stirlitz.
Jedzie małżeństwo windą i po chwili żona (blondynka) po swoich przemyśleniach, w trakcie jazdy, pyta męża:
- Kochanie, czy płazy mają rozum?
Po chwili mąż odpowiada:
- Raczej nie, żabko.
Byli sobie: Polak, Rusek i Niemiec. Spotkał ich diabeł i powiedział, że nie weźmie do piekła tego, kto najbardziej cierpiał za życia.
Rusek mówi:
- Kiedy wracałem od szwagra i się potknąłem uderzając głową w krawężnik, to myślałem, że umrę.
Kolejny mówi Niemiec:
- Jak kiedyś ostrzyłem kosę to mi się wyślizgnęła i obcięła mi dwa palce. Co za ból!!!
Kolejny mówi Polak:
- Jak wracałem od kolegi na rowerze i mi się przyrodzenie w łańcuch wkręciło, to z bólu dzwonek odgryzłem...
Stirlitz wypoczywa w swoim tajnym mieszkaniu. Nagle wazon z kwiatami spada z parapetu i rozbija Stirlitzowi głowę. To tajny sygnał - znak, że jego żona właśnie powiła syna. Stirlitz ukradkiem ociera ojcowskie łzy. Tęskni. Od siedmiu lat nie był w domu.
Mężczyzna miał okropny wypadek, podczas którego jego męskość zahaczyła o
coś i oderwała się od reszty ciała.
Lekarz zapewniał go, że współczesna medycyna może przywrócić mu sprawność, ale ubezpieczenie nie pokryje kosztu operacji, uważając ją za kosmetyczną.
Koszt ten wynosiłby 5.500 zł za małego, 9.500 zł za średniego i 18.000 zł za dużego. Mężczyzna był pewien, że chciałby średniego lub dużego, ale lekarz nalegał, by omówił sprawę ze swoją żoną.
Mężczyzna zatelefonował do żony i wyjaśnił jej możliwość wyboru.
Gdy lekarz ponownie wszedł do pokoju, zastał pacjenta w stanie kompletnej rozpaczy.
- Co zatem postanowiliście? - zapytał.
- Ona wolałaby wyremontować kuchnię...
Pewna kobieta wpadła na pomysł żeby kupić mężowi na urodziny zwierzątko. Udała się w tym celu do sklepu zoologicznego. Wszystkie fajne zwierzaki były niestety dla niej za drogie. Zrezygnowana pyta się sprzedawcy:
- Macie tu jakieś tańsze zwierzaki?
- Z tańszych mamy tylko żabę po 50 zł.
- 50 zł za żabę?! Dlaczego tak drogo?
- Bo ta żaba to, proszę pani, jest całkiem wyjątkowa.. Ona potrafi świetnie robić laskę!
Kobieta nie zastanawiając się długo kupiła żabę, licząc że ta ją wyręczy w tej nieprzyjemnej dla niej czynności. Gdy nadszedł dzień urodzin kobieta wręczyła żabę mężowi i opowiedziała mu o jej niesamowitych zdolnościach. Facet był nieco sceptyczny, ale postanowił swój prezent wypróbować jeszcze tego samego wieczora. Grubo po północy żonę obudziły dziwne dźwięki dochodzące z kuchni. Wstała i poszła sprawdzić co tam się dzieje. Gdy weszła do kuchni zobaczyła męża i żabę przeglądających książkę kucharską. Wokół nich porozstawiane były przeróżne garnki i patelnie. Zdumiona kobieta spytała:
- Dlaczego studiujecie książkę kucharską o tej godzinie?
- Jak tylko żaba nauczy się gotować - Ty wypier..alasz !!!
Pewien gospodarz miał staw pełen piranii. Nad tym stawem była wysoka skarpa. Gospodarz ogłosił że jak ktoś wskoczy do stawu, przepłynie go i jeśli wyjdzie z tego żywy to on podaruje mu Dom i Samochód...
Cisza...
Nikt się nie rusza...
No to gospodarz:
-Dam dom, samochód i ... ku..wę...
Po tych słowach leci facet... Wpada do stawu... płynie... wychodzi na brzeg:
- GDZIE TA *****!!!
Gospodarz:
- Już moment żona pobiegła dzwonić...
- GDZIE TA *****!!!
- Ale niech pan tak się nie denerwuje, żona dzwoni właśnie...
- GDZIE TA ***** CO MNIE WEPCHNĘŁA !!!!!!!!!!!!!!!!!!
po żabie padłem na cyce ;D
Wiem, że już gdzieś ten filmik widziałem - mam nadzieję, że nie tu ;)
włam roku
Wraca mąż do domu i od progu krzyczy do żony ze szczęścia
- Kochanie wygraliśmy w lotka
Żona zalewa się łzami i po chwili mówi:
- Mamusia nie żyje
Na to mąż z jeszcze większą radością:
- Ja pier***le kumulacja
xDDDDDD ;D ;D ;D ;D ;D
Polak, Niemiec i Rusek byli na polowaniu. Spotykają się po polowaniu i pytają Ruska:
- No i co ustrzeliłeś?
- Lwa i dwie zebry.
- No nieźle, nieżle.
- A ty, Niemiec, co?
- Antylopę i geparda.
- No też nienajgorzej.
- A ty, Polak, co?
- Dziewięć plisnołów.
- A co to jest?
- Takie czarne, siedzi w krzakach i krzyczy: please no, please no!
Stoją dwie blondynki na przystanku autobusowym.
Podjeżdża autobus otwierają się drzwi a jedna z nich pyta kierowcę:
- przepraszam czy dojadę tym autobusem do centrum?
Kierowca na to :
-Niestety nie.
-A ja? - pyta druga. x))))
Jak Blondynka robi dżem ???
Obiera Pączki :D
Jak smakije wydepilowana cipka ???
Jak lizak.
A jak smakuje niewydepilowana cipka ???
Też jak lizak, tyle że spod szafy 8/
Rozmawia dwóch kumpli.
- Wiesz , mam ostatnio strasznego doła, żona daje mi tylko raz w miesiącu
- No to nie specjalnie, mi daje 5 razy w tygodniu
- Ty, zaraz , przecież ty jesteś kawaler ??
- Eeeee, no tak, ale rozmawiamy o Twojej żonie ....
Dziecko wchodzi do sypialni rodziców, przez chwilę ich obserwuje w pozycji 69, po czym krzyczy:
-I wy mi zabraniacie dłubania w nosie !!!!!!!!!!!!!!!! ???????????????
Pewien facet przyjeżdża do obcego miasta i zatrzymuje się w podrzędnym hotelu. Ponieważ w pokoju nie ma telewizora, a koleś nie zabrał z sobą nic do czytania, zaczyna przeglądać Biblię leżącą na stoliku nocnym. W pewnym momencie, przeczytawszy coś w Piśmie, chwyta za słuchawkę i dzwoni na recepcję. Zaczyna czarować recepcjonistkę, przekonuje ją, żeby przyszła do niego do pokoju, szepcze jej namiętne słówka, aż w końcu udaje mu się. Po kilku chwilach w jego pokoju zjawia się dziewczyna.
Bez zbędnych słów przystępują do dzieła.
Po godzinie szalonego seksu oboje leżą w łóżku i palą papierosa.
Recepcjonistka odzywa się:
- Kto by pomyślał?! Ja z gościem hotelowym...
Na co facet odpowiada:
- W Biblii tak napisano.
- Co?! W Biblii?! Gdzie?! W którym miejscu?!
- No tutaj, na drugiej stronie okładki. Wyraźnie stoi: Recepcjonistka to puszczalska zdzira.
Dwóch gości popija sobie winko pod sklepem. Nagle podjeżdża elegancki samochód, z którego wysiada jakieś zamożne małżeństwo. Kupują w sklepie niegazowana wodę i zaczynają sobie popijać.
- Popatrz - mówi jeden z pijaczków - Piją wodę!
- No - mówi drugi. - Jak zwierzęta...
Rosyjscy neurolodzy odkryli nerw, który ewidentnie łączy oko z dupą. Dowodem na to był przeprowadzony eksperyment:
Pacjenta najpierw ukłuto igłą w dupe i natychmiast w oku pojawiła się łza.
Następnie tą samą igłę wbili mu w oko, a pacjent natychmiast się zesrał.
Przychodzi pijany facet do domu, a żona od progu:
- Gdzie byłeś?
- U Jacka...
- Co robiłeś?
- W szachy grałem...
- Tak? Śmierdzisz wódką!
- A czym mam śmierdzieć? Szachami?
Ojciec pyta córkę:
- Kiedy wreszcie znajdziesz sobie męża?
- Niepotrzebny mi mąż. Mam wibrator.
Pewnego dnia córka, wróciwszy z pracy, widzi na stole skaczacy wibrator i z oburzeniem pyta ojca:
- Tato, co ty, u licha, robisz?
- Piję z zięciem!
Uciekają Kloss i Stirlitz przed Niemcami. Wpadają w ciemną uliczkę, z której nie ma wyjścia. Kloss zdążył schować się do śmietnika, a Stirlitza złapali Niemcy. Kiedy go prowadzili i przechodzili obok śmietnika, Stirlitz kopnął śmietnik i powiedział:
- Kloss, wyłaź. Złapali nas!
Project Manager usiadł w samolocie obok małej dziewczynki. Manager zagadał do dziewczynki i spytał czy ma ochotę trochę z nim porozmawiać. Dziewczynka zamknęła spokojnie książkę, którą czytała i powiedziała: "O.K. Bardzo chętnie. Więc, o czym będziemy rozmawiać?" Manager na to : "może o logistyce?" "OK" odpowiedziała. "to bardzo interesujący temat. Mam jednak wpierw pytanie: jak to się dzieje, że koń, krowa i jeleń jedzą to samo, czyli trawę. Jeleń wydala małe suche kuleczki, krowa duże, płaskie, rzadkie placki, a koń wysuszone klumpy. Może potrafi mi Pan wytłumaczyć, co jest tego przyczyną?"
"Nie mam pojęcia" - odpowiedział manager po chwili zastanowienia. Na to dziewczynka odpowiedziała: "czy czuje się Pan zatem naprawdę wystarczająco kompetentny by rozmawiać o logistyce skoro temat zwykłego gówna przekracza Pańską wiedzę?"
Z PAMIĘTNIKA PRAWDZIWEGO MĘŻCZYZNY
PIĄTEK 19.06.
Obudziłem się z nagle z przeświadczeniem, że odkryłem coś epokowego. No, może nie na miarę Nagrody Nobla, ale przynajmniej na jakieś porządne wyróżnienie bym zasłużył. Rzekomo najlepsze pomysły wpadają do głowy podczas snu. Postanowiłem pisać pamiętnik i przyśniło mi się, że kobieta jest jak automatyczna pralka. Każdą da się odpowiednio zaprogramować i będzie działa zgodnie z oczekiwaniami. Odpowiednie słowa, trochę ciepła i czułości, kwiaty, miła kolacja itd. itp. i program działa. Zawsze wiadomo, co, kiedy i jak się stanie, i na co i jak zareaguje. Pralka i kobieta są w swym działaniu identyczne, z tą tylko różnicą, że pralki nie da się zapakować od tyłu.
SOBOTA 20.06.
Nie rozumiem dlaczego kobitom do seksu są potrzebne czułe słowa? Przecież gadanie podczas seksu to zbędne marnowanie czasu. Słowa rozpraszają, przeszkadzają i zmuszają do myślenia. A po cholerę przy seksie myśleć? Wczoraj kochałem się z żoną. Milczałem jak zawsze, no bo o czym tu gadać? O Księdzu Rydzyku i jego finansach, czy o fajansiarskiej polskiej piłce nożnej? O. Rydzyka nie lubię, a na piłce nożnej Stara się nie zna. No to milczę. A ona do mnie:
-Wiesz kochanie – a ja ją bzykam od tyłu – w Tobie już nie ma takiej czułości jak dawniej. Zaniedbujesz mnie. Mógłbyś chociaż czasami do mnie powiedzieć coś pieszczotliwie?
- {kurczaczek} wyżej KOCHANIE!!!
Lekarz powiedział, że szczęka może boleć jeszcze ze dwa tygodnie, ale złamania nie było.
PONIEDZIAŁEK 22.06.
Ja wciąż nie rozumiem kobiet, a swojej żony w szczególności mimo tylu lat małżeństwa. Wiecznie narzekają na swój wygląd. Za te jej maseczki, szmineczki, kremiki, piźdzki, to już bym sobie dawno mercedesa albo inne volvo kupił. Wczoraj narzekała, że ma małe piersi. Mówię jej:
- Kobieto nie masz większych zmartwień?
A ona mi narzeka, że się źle czuje, że powinna mieć większe, że może dałbym jej na silikony? Pojebało babę, jak nic. Więc jej mówię:
- Pocieraj sobie kilka razy dzienne papierem toaletowym między piersiami?
-A to pomoże? Będą większe?
- Dupie pomogło.
Dentysta powiedział, że tę jedynkę to da się wstawić, ale tylko na metalowym implancie. Z dwójką nie będzie problemów, bo się tylko trochę uszczerbiła.
WTOREK 23.06.
Dziś rano córka przyszła, żebym jej pomógł zawiązać buciki. No, to wiążemy i wiążemy. Uczę ją o zajączkach i pętelkach, o motylkach zawiązujących skrzydełka, na kokardkę i takich tam sznurówkowych historyjkach, a ona mnie nagle pyta:
- Tato!! A dlaczego dziewczynki mają mniejsze stópki od chłopców?
- Aby w przyszłości mogły stać bliżej zlewu.
Chłopakom w pracy powiedziałem, że mi szczapa przy rąbaniu drewna odbiła. Swoją drogą widać, że to mamy córcia – ma to pierdolnięcie gówniara.
PIĄTEK 24. 07
Kochany Pamiętniczku, przepraszam, że mnie tu tak długo nie było.
Ale w niedzielę przy śniadaniu w zeszłym miesiącu rozmawialiśmy z żoną na tematy religijne. Żona twierdziła, że kobieta to lepszy „produkt” Boga niż mężczyzna. Więc jej przypomniałem, że to mężczyznę stworzył Bóg jako pierwszego. A ona mi na to:
- Taaa… bo musiał zacząć od zera.
No szlag mnie trafił na gadzinę jedną hodowaną na mym męskim łonie to jej odszczeknąłem:
- Yhm. A jak chciał stworzyć kobietę to się potknął i powiedział „{kurczaczek}”. I słowo ciałem się stało.
Na OIOM-ie trzymali mnie tylko przez tydzień. Chirurg szczękowy powiedział, że miałem szczęści, że szczęka mi się w mózg nie wbiła. Mój wstrząs mózgu to byłby przy tym pikuś. Dopiero wczoraj mnie wypisali.
SOBOTA 25.07.
Kobiety to zawsze mają jakieś pretensje. Wiecznie coś im się nie podoba i nie wiedzą czego chcą. Pamiętam jak byłem przy urodzeniu córki. Żona darła się jak głupia:
- Zróbcie coś z tym. Dajcie mi jakieś lekki. Ratunku to boli!!! To Ty powinieneś tu leżeć za mnie i skręcać się z bólu!!! To Ty mi to zrobiłeś!!!
Nie chciałem być niczemu winny jak zawsze, więc jej przypomniałem:
-Nie pamiętasz? Chciałem ci go wsadzić w pupę, ale powiedziałaś, że to będzie zbyt bolesne.
Lekarz wylądował na urazówce. Mnie nie sięgnęła. Wróciłem po dwóch tygodniach, jak wytrzeźwiałem, a ona się uspokoiła. Baby to zawsze zwalają winę na nas.
NIEDZIELA 26.07.
I niech mi ktoś powie, że kobiety nie myślą permanentnie, tak jak mężczyźni, o seksie. Siedziałem wczoraj wieczorem w barze z kolegą i tłumaczyłem mu jak smakuje ogolona cipka, bo on nigdy takiej nie miał szansy popróbować. Nie wiedziałem jak mu wytłumaczyć więc mu mówię:
- Wyobraź sobie, ogoloną cipkę i różowego Chupa Chups.
- No i?
- Więc ogolona cipka smakuje, jak ten lizak.
- A jak smakuje owłosiona?
-Jak lizak spod szafy.
Chyba nie zrozumiał. Bez flaszki nigdy nie zrozumie, więc idziemy do baru. Podchodzę i zamawiam dwie szklanki Whisky. A barmanka do mnie:
- Z lodem czy bez?
- Bez loda. – odpowiedziałem – Kolega nie będzie czekał.
I co? Nawet barmance lody w głowie. I niech mi któraś teraz powie, że tylko faceci ciągle myślą o seksie.
ŚRODA 29.07.
Po wczorajszej akcji poszedłem do pracy. Tym razem się udało. Miałem tylko pobite oko i rozcięte usta. Nie chciałem znowu sprzedawać, że to od rąbania drewna, więc przyznałem się, że to żona mnie pobiła. Chłopaki pytali: - Za co? No więc, powiedziałem im, że za to, że podczas seksu powiedziałem, do niej na „Ty”. Nie uwierzyli.
A co? Miałem im powiedzieć, że w trakcie ona do mnie powiedziała: - No już ze trzy miesiące się nie kochaliśmy. A ja jej odpowiedziałem: - Chyba Ty.
To i tak dobrze, że się skończyło, jak skończyło, a nie tak, jak wtedy, gdy wylądowałem ze wstrząsem mózgu, gdy dostałem w ryja mrożonym kurczakiem. Kurde seksu mi się zachciało wtedy przy lodówce. Przecież przy lodówce chyba każda lubi. Szkoda tylko, że nie w Tesco.
PIĄTEK 31.07.
Kochany pamiętniczku dzisiaj robię eksperyment. Chcę sprawdzić kto jest moim najlepszym przyjacielem: pies czy żona? Zamknę oboje na noc w bagażniku mojego Zaporożca. Zobaczymy, kto się będzie cieszył rano, że mnie znowu widzi.
To był ostatni wpis w odnalezionym pamiętniku. Życie prawdziwego mężczyzny potrafi być pełne niespodzianek.
WNIOSEK: MĘŻCZYZNA I KOBIETA MAJĄ RÓŻNE WYOBRAŻENIA O PRAWDZIWYM MĘŻCZYŹNIE
****************
Student przychodzi na egzamin z logiki i na bezczelnego pyta profesora:
- Pan się łapie w tej logice panie Profesorze?
- Oczywiście, co za pytanie.
- To ja mam taka propozycje panie Profesorze, zadam panu pytanie i jeśli pan nie odpowie stawia mi pan 5, a jeśli pan odpowie wywala mnie pan na zbity pysk.
- OK... niech pan pyta.
- Co obecnie jest legalne, ale nie logiczne, logiczne ale nielegalne, a co nie jest logiczne ani legalne?
Profesor nie znał odpowiedzi postawił studentowi 5 i woła swojego najlepszego studenta i pyta go o odpowiedź. Ten mu natychmiast odpowiada:
- Ma pan 65 lat i jest pan żonaty z 25 letnią kobietą, co jest legalne, ale nie logiczne. Pana żona ma 20 letniego kochanka, co jest logiczne ale nielegalne. Pan stawia kochankowi swojej żony 5 chociaż powinien go pan wywalić na zbity pysk i to nie jest ani logiczne ani legalne...
Żona się uparła, żeby ją Heniu zabrał na dancing.
Długo jej tłumaczył, że to bez sensu, że go to nie bawi, ale wreszcie ustąpił. Poszli. Wchodzą do lokalu...
- Dzień dobry, panie Heniu! - wita ich w progu portier.
Żona zdziwiona. W sali podbiega natychmiast kelner.
- Dla pana ten stolik co zwykle?
Żona jeszcze bardziej zdziwiona. Mąż tłumaczy, że pewnie go z kimś mylą.
Podchodzi kelner.
- Dla pana to co zwykle? A dla pani?
Żona zaczyna się wściekać. Zaczyna się występ. Striptizerka ma właśnie zdjąć ostatni element odzieży i pyta kto z sali pomoże jej w tym.
- He-niu! He-niu! - skanduje sala.
Tego już żonie było za wiele. Zerwała się i wybiegła z restauracji. On za nią. Wsiedli do taksówki i jadą do domu. Ona całą drogę robi mu wyrzuty. W końcu kierowca taksówki odwraca głowę i mówi:
- Co, panie Heniu, takiej brzydkiej i pyskatej dziwki tośmy jeszcze nie wieźli.
Wraca facet do domu, patrzy a tam jego kobieta się pakuje!
Zdziwiony pyta:
- Co ty robisz?
- Wyprowadzam się!
- Dlaczego?
- Bo jesteś pedofilem!
- O! Mocne słowa jak na ośmiolatkę!
Blondynka niechcący zatrzasnęła drzwi samochodu, zostawiając w środku kluczyki w stacyjce. Na szczęście zostawiła lekko uchylone okno. Poszła więc na najbliższą stację benzynową, poprosiła ekspedienta o długi drucik za pomocą którego spróbuje wyciągnąć kluczyk. Po chwili na stację benzynową wpada mężczyzna i śmieje się do rozpuku. Ekspedient pyta, co go tak rozbawiło, więc mężczyzna opowiada, jak blondynka próbuje drucikiem wyciągnąć uwięziony kluczyk. Ekspedient zauważył, że nie ma w tym nic śmiesznego, że to bardzo dobry pomysł i że pierwszy raz w życiu spotkał tak inteligentną blondynkę. Na to odparł drugi mężczyzna:
- Owszem, ale druga siedzi w środku i mówi: trochę w prawo, trochę w lewo...
------------------------------------------------------------
W Krakowie turysta zaczepia przechodnia:
- Przepraszam, jak dostać sie na Wawel?
- Musi pan wsiąść w samolot........................
- Tata, jak przyszedłem na świat?
- No dobrze mój synu, kiedyś musieliśmy odbyć tę rozmowę: tata poznał mamę na chatroomie.
- Później tata i mama spotkali się w cyberkafejce i w toalecie mama zechciała zrobić kilka downloadów z taty memory stick'a.
- Jak tata był gotowy z uploadem zauważyliśmy, że nie zainstalowaliśmy żadnego firewalla.
- Niestety, było już za późno żeby nacisnąć "cancel" albo "escape", a potwierdzenie "Chcesz na pewno ściagnać plik?" już na poczatku skasowaliśmy w opcjach "ustawienia".
- Mamy antywirus już od dłuższego nie był uaktualniany i nie poradził sobie z taty robakiem.
- Wiec nacisnęlismy klawisz "Enter" i mama otrzymała komunikat: "Przypuszczalny czas kopiowania 9 miesięcy".
Na plaży siedzi facet otoczony ładnymi panienkami w strojach bikini. Panienki proponują mu:
- Jak puścisz bąka, to zdejmiemy staniki.
Facet napina się i puszcza bąka. Panienki zdejmują staniki i mówią:
- Jak puścisz drugiego bąka, to zdejmiemy majtki.
Facet napina się i puszcza znowu bąka. Panienki zdejmują majtki i znów proponują:
- Jak puścisz serię bąków, to pozwolimy się dotknąć.
Facet zadowolony napina się i puszcza serię bąków, po czym wyciąga rękę, żeby dotknąć panienki, ale w tej chwili ktoś łapie go za ramię i mówi:
- Kowalski, dość tego! Nie dość, że śpicie na zebraniu, to jeszcze pierdzicie!
Baca rozwodzi się z Gaździną. Odbywa się rozprawa w sądzie. Sędzia pyta się Gazdy:
- Powiedzcie, Gazdo, dlaczego chcecie się rozwieść z tą Gaździną, przecież żyjecie razem już 20 lat, w czym wam ona zawiniła?
Gazda na to odpowiada:
- A bo panie sędzio, ona mi seksualnie nie odpowiada.
Na to w końcu sali podnosi się ze swojego miejsca juhas i woła:
- Głupoty, Gazdo, gadacie! Całej wsi odpowiada, a wam nie!?
Przychodzi OLBRZYMIA baba do lekarza:
Lekarz:
- Pani problem mnie przerasta.
Na autostradzie facet jedzie sobie porsche. Nagle widzi w lusterku "koguta". Uśmiechnął się lekko i dał po gazie. Niestety, po chwili stwierdził, że policja cały czas siedzi mu na ogonie.
-Widać wreszcie dostali coś porządnego - pomyślał kierowca i stanął na poboczu.
Podchodzi znudzony policjant i mówi:
-Panie kierowco! Jechał pan przed chwilą 260 kilometrów na godzinę. Zgodnie z przepisami musiałbym zabrać panu prawo jazdy, pisać protokół, skierować sprawę do sądu... A tu koniec służby, w domu czeka na mnie żona, dzieci. Jak mi pan poda przekonujący powód, dlaczego pan przed nami uciekał, to puszczę pana wolno.
-Wie pan, panie władzo! W ubiegłym tygodniu moja żona uciekła z policjantem. Myślałem, że gonicie mnie, żeby mi ją zwrócić...
Autostopowicz zatrzymuje TIR-a. Wsiada, a kierowca natychmiast jedynka, dwójka, trójka i gna 180 km na godzinę... nagle szarpniecie, gwałtowne hamowanie, kierowca sięga do kabiny po kij bejzbolowy. Wysiada, idzie na tył wali w pakę... Biegiem wraca do samochodu i znów jedynka, dwójka, trójka i zasuwa 180... Po jakimś czasie znowu szarpniecie, hamowanie
i bejzbol w łapę i wali w pakę... Po piątym razie autostopowicz zaczyna się dziwić:
- Panie, co jest?! Po co ta jazda szarpana i po co pan wali po tej pace tym kijem?
Kierowca odpowiada:
- Wie pan... ja mam ciężarowę 20-tonową, wiozę 40 ton kanarków... Nie ma siły, połowa musi latać!
Przez pustynię zasuwa kangur. Zatrzymuje się. Z torby wysuwa się głowa pingwina. Pingwin rozgląda się i puszcza pawia. W tym samym czasie na biegunie północnym mały kangur tupie z zimna i przeklina:
- Pier*olona wymiana studentów!
Facet po śmierci trafił przed oblicze świętego Piotra [poszedł do nieba]. Za dobre sprawowanie na Ziemi miał prawo do trzech życzeń, więc facet prosi:
- Po pierwsze, chcę mieć sportowego, luksusowego Mercedesa, po drugie, autostradę na wyłączność, a po trzecie telefon komórkowy.
- Nie ma sprawy.
Św. Piotr spełnił życzenia faceta. I właśnie facet postanowił wypróbować swój nowy samochód, więc jedzie Mercedesem po autostradzie, rozwija maksymalne prędkości, kiedy nagle jakiś kolo z długimi włosami na motorze go wyprzedził. Wkurzył się, wziął telefon komórkowy i dzwoni do Św. Piotra ze skargą:
- Prosiłem o autostradę na wyłączność, a tu mnie jakiś koleś na motorze wyprzedza, co to ma znaczyć?
- Nic nie mogę poradzić, rozumiesz, syn szefa...
Żona programisty:
- Ciągle jesteś zajęty i siedzisz przy komputerze. Żebym choć miała dziecko...
- Kładź się, będziemy instalować...
Idzie mrówka pod jabłonią i nagle spada jabłko prosto na nią. Mrówka z wielkim wysiłkiem wygrzebuje się i mówi:
- A niech to, prosto w samo oko!
Skarży się krokodyl kumplowi:
- Zeżarłem parę dni temu blondynkę. Taki miała pusty łeb, że do tej pory się zanużyć nie mogę...
Idą trzy jadowite węże, aż nagle jeden wąż zaczął się miotać, rzucać, aż w końcu padł.
Jeden wąż do drugiego:
- Józek, a jemu co?
- Pewnie znów się ugryzł w język.
W rodzinie wilków urodził się mały wilczek. Tata wilk podchodzi do kołyski i mówi:
- Jakie masz ładne oczy. Jaką masz błyszczącą sierść, jakie masz duże nogi, jakie masz wielkie uszy.
- Oż ty, kur**, zającu jeden.
:D
--------------
Kica laskiem zajączek niestety naszła go straszna ochota na ruc#anie, niedaleko przy pieńku wiewiórka zbierała orzeszki dopadł się do niej i uczynił swa powinność...Po skończeniu zajączek pokicał dalej jednak ochota wcale nie ustępowała a z każdą chwilą stawała się coraz bardziej uciążliwa. Wtem z lisiej norki wystawał zadek lisicy zając długo nie myśląc zaczął pos#wać lisice, ta w doznaniach rozkoszy obraca głowę i krzyczy "lisi... zającu ale ty masz dużego!!!" zając krótko "O ku#wa wiewióry nie ściągnąłem" ;D
http://fordprobe.pl/upload/files/clip_image002.gif Ma koles niezła fantazje aż strach się bać :hah:
I 12 lat i lubi czasami bajki poopowiadać innym :D.Cytat:
Zamieszczone przez Antykk
No i nic nie robił z blachą ale jednak robił ;).
Facet z kobietą baraszkują w łóżku. Nagle rozlega się pukanie do drzwi.
- To mój mąż! - krzyczy kobieta. Mężczyzna w panice wskakuje pod łóżko. Po chwili wychodzi stamtąd i mówi:
- Wiesz... chyba oboje mamy zszargane nerwy. Przecież to ja jestem twoim mężem.
- Dlaczego w Wąchocku na dyskotece tańczy się w kapciach?
- Żeby nie zagłuszać muzyki z sąsiedniej wsi.
Siedzi sobie dwóch żulików, siorbią wódeczkę i jeden czyta na głos gazetę:
- Tu piszą, że picie alkoholu skraca życie o połowę... Ile masz lat, Stefan?
- 30.
- No widzisz, jakbyś nie pił, miałbyś teraz 60!
Tu seks telefon, spełnię twoje najskrytsze pragnienia!
- Genia to ja! Kup chleb do domu...
Idea zerwała już kontrakt z Otylią Jędrzejczak.
- Teraz Andrzej Gołota będzie reklamował naliczanie sekundowe.
Są dwa okopy: niemiecki i polski. I tak walczą ze sobą, strzelają się, ale jak na razie żadna ze stron nikogo nie trafiła. Aż wreszcie jeden z Polaków powiedział:
- Te, jakie jest najpopularniejsze imię niemieckie?
- Hmmmm... Może Hans?
- O! Dobre! Krzykniemy Hans, i może jakiś jeleń się wychyli to go zastrzelimy. No i wołają:
- Hans!
- Ja!? - Szwab się wychylił... WAL! Dostał kulkę.
- Hans!
- Ja!? - WAL! Następny...
- Hans!
- Ja!? - WAL!
I tak ich powybijali, zostało tylko kilku... Siedzą te Szwaby i myślą:
- Może my też tak zrobimy?
- Ja! Jakie jest popularne imię polskie?
- Może Zdzichu?
- Ja, gut!
I ryczą:
- Zdzichu!
Cisza.
- Zdzichu!
Cisza.
- Zdzichu!
- Zdzicha nie ma, jest na wakacjach... To ty, Hans?
- Ja!
WAL!
Idą kibice na mecz, a tam coś śmierdzi. Patrzą, a to Engel puścił Bąka.
Dwóch policjantów na patrolu obserwuje turystę jedzącego jabłka. Patrzą i zastanawiają się dlaczego tamten wkłada ogryzki do kieszeni. Zniecierpliwieni podchodzą i pytają:
- Dlaczego chowa pan te ogryzki?
- Wiecie, panowie policjanci: jak mi sie nudzi, to wydłubuję pestki z ogryzek, zjadam je i jestem mądrzejszy.
Policjanci postanowili odkupić od turysty wszystkie ogryzki.
- Sprzeda nam pan te ogryzki? - pytają.
- To bedzie kosztowało dużo hajsu - odparł.
- Damy panu po 50 zł, może być?
- ZGODA! - odparł turysta.
Po dokonaniu transakcji policjanci zaczęli zajadać pestki... Nagle jeden mówi:
- Roman, za te 100 złotych to 100 kg jabłek byśmy mieli..."
Na to turysta:
- Panowie, zaczęło działać!