no to teraz wytłumaczyłes to tak , że napewno każdy wie o co chodzi :what: :?Cytat:
Zamieszczone przez Hubertus7er
Wersja do druku
no to teraz wytłumaczyłes to tak , że napewno każdy wie o co chodzi :what: :?Cytat:
Zamieszczone przez Hubertus7er
są e38 bez możliwości wyłączenia ASC (bez przycisku)?? Bo słyszałem że niby wszystkie e38 maja ASC :? prawda to czy nie :P
Na pewno są takie bez przycisku.... Ale czy mają ASC?
nie mają bo moja w manualu nie miałaCytat:
Zamieszczone przez sylwekk
powiem tyle,że szpera daje radę :D ,ale jak już wpadnę w konkretną zaspę-to tylko ciągnik pomoże ;D
Hubertus zakladam ze sobie zartujesz... ;DCytat:
Zamieszczone przez Hubertus7er
albo kompletnie nie masz pojecia o zasadzie dzialania systemu ASC. :(
Witka
Czytam ten temat i postanowiłem wtrącić swoje trzy grosze.
Zgadzam się z kolegą " sylwekk" ASC można na okres zimy wyłączyć , a włączyć trochę więcej wyobraźni w mózgu. ;) . Podobno każdy tą opcję ma!
Fakt jest taki że BUMY są ciężkie i długie przez to są bardziej przewidywalne na śniegu , do pewnych Szybkości. Po przekroczeni pewnych szybkości to żadne opony , łańcuchy i modlitwy nie pomogą .
A co do wyjeżdżania z zasp , to każdy sposób jest dobry ( nie polecam sposobu kolegi Coboss-a :o ) z ASC czy bez, ja osobiście mam go wyłączonego.
A tak dla przykładu na co dzień jeżdżę scanią z plandeką , fura niby szwedzka ale większego gówna na śnieg to chyba nikt nie wymyślił .I w niej też wyłączam wszystkie wspomagacze , bo na długich podjazdach to ASC po prostu tak cię z powolni że staniesz, a na długich zjazdach to retarder tak cię załatwi że własna naczepa cię wyprzedzi.
A w tedy to już tylko "memory five siara "i za jakiś czas ci pomogą ( ojej ale przecież ja nie jestem kierowcą z górnej półki ;D ;D ;D ja robię tylko 3000 km na tydzień ,więc może się mylę )
No i tak na koniec
Kolego coboss zanim napiszesz takie pierdoły jak "ale gdy ona (elektronika) nie da rady to zostaje tylko pedał " chyba dwóch pedałów do pchania jełopa co próbuje glizdy zagotować pod śniegiem, czasami kolego pomyśl to naprawdę nie boli . Nie którzy naprawdę potrzebują sensownej porady .
Hubertus7er zmień dilera ;D
Cytat:
Zamieszczone przez darwaso
> Dlaczego wg Ciebie ASC ,można zima wyłączyć ? :cool:
> Dobre porównanie Scanii z naczepą i e 38 ,:hah:
Dlaczego ASC można wyłączyć .Cytat:
Zamieszczone przez ELVIS
1. Bo ASC nie pozwoli ci nabrać odpowiedniej szybkości a czasami jest ona potrzebna np:
ja ma taką sytuację , rondo potem długi lewy łuk ( pod górkę) w połowie łuku skręcam w prawo 90 st, 15 met. prostej pod górkę i tu się zaczyna, bo ten odcinek jest wyślizgany . Potem jeszcze raz 90 w prawo i jeszcze bardziej pod górkę 50m i dom. Jak ma ACS na ON to na pierwszym prawym on zaczyna swój proces i do drugiego prawego to nigdy nie dojeżdżam. Za mały dystans żeby nabrać odpowiedniej szybkości do pokonania najbardziej wyślizganego odcinka . Pamiętaj że rozmawiamy o naprawdę małych szybkościach , a przy takich to lepiej radzę sobie bez wspomagaczy. Przykładów można podawać setki . Najlepiej jak każdy sobie spróbuje gdzieś na parkingu co jest lepsze w jego przypadku.
2. Scanii nie porównywałem do bumy, nie wiem gdzie to wyczytałeś to był przykład działania wspomagaczy, które nie zawsze są potrzebne .
A co do ASC to poczytaj co to jest i jak działa , obojętnie czy w scanii, volvo , mercedesie czy BMW działa na takiej samej zasadzie. Więc nie wiem co w tym żałosnego.
No co ty? przecież po trzeźwemu w zimie bym nie jechał ;DCytat:
Zamieszczone przez ELVIS
Cytat:
Zamieszczone przez darwaso
Na poczatku napisze ze cos nawala mi kalwiatura.
Zgodze sie z Kolega darwaso wszyscy jestesmy przyzwyczajeni do jazdy z systemami wspomagajacymi jazde - mam na mysli ASC oraz DSC, a przeciez kazdy kiedys jezdzil autem ktore nie mialo nawet ABSu ( myle sie? ). Jesli tak to poprawcie.
Wystarczy pomyslec co moze sie stac kiedy nagle dodajemy mocno gazu na sliskiej powierzchni o ktorej nie wiemy, ufajac ze ASC czy DSC nam pomoze ( bo pomoze pewnie ze tak ) ale nie myslimy co sie moze stac gdyby ktorys z tych sytemow nagle przestal dzialac?? Skutni moga byc katastroficznce bo przeciez wiemy ze czuwa nad nami straznik w postaci ASC lub DSC i mu ufamy... a tu moze byc ZONK. Mialem ostatnio takie zdarzenie kiedy to ostro dodalem gazu ale nie z miejsca ( na sniegu ), szczescie ze mialem duzo miejsca bo bokach i nie uszkodzilem bumy, DSC w jednym momencie przestalo dzialac a potem juz dzialalo, i wtedy uzmyslowilem sobie ze przeciez jezdzilem kiedys dosc dlugo autem z tylnim napedem ktore mialo ponad 200 KM a ktore nie mialo nawet systemu ruszania bez poslizgu . Chyba jezdzac naszymi 7emkami zapominamy ze elektornika czasami moze zawiesc, i nie ma sie co oszukiwac czlowiek przyzwyczaja sie do dobrych rzeczy takich jak nasze systemiki ktore pomagaja nam opanowac auto za nas samych i tu zacytuje Kolege - czasam warto wlaczyc troche wiecej wyobrazni w mozgu :-)
Do kogo to żygłeś?Cytat:
Zamieszczone przez darwaso
Jak nie możesz sobie wyobrazić o czym mowa to Twój problem. Stać przewoźnika na opony zimowe przy Scani? Bo ja mam do zżygania się takich co twierdzą, że tirem potrafią jeździć. Walczą co staną w miejscu tylko dla tego bo żal mu 4 tys zł na komplet solidnych opon do ciągnika! Taniej wyjdzie dźwig lub hol ;)
Gdybyś kiedyś kupił dobre zimówki to byś wiedział, że taka opona wgryza się w śnieg i nie ważne ile tego jest wszystko wypluwa za auto! Do póki auto nie usiądzie całkowicie podłogą na śniegu to zimówka wydrapie wszystko.
Dla Ciebie sporostuję co to znaczy, że elektronika się poddała.
Jak działa DSC wszyscy wiedzą. Czasami wpada się w mokry śnieg w którym możesz wrzucić na D lub R i czy dusisz gaz czy w cale go nie używasz auto tak czy owak stoi w miejscu! W takiej sytuacji można uznać, że DSC nie dało rady. Możesz jak xxx szukać kogoś do pomocy aby Cię popchał albo wyłączyć całą xxx elektronikę i dać w sandał. Jak ktoś umie jeździć a nie tylko przetaczać się do przodu to sobie poradzi.
Gdy auto już jedzie do przodu a brak elektroniki bardziej przeszkadza jak pomaga to w tedy włącza się z powrotem DSC.
Jak ktoś jeszcze nie rozumie to pozostaje wersja obrazkowa ale to już nie do mnie z problemem :P
I to nie była żadna porada tylko opis sposobu w jaki ja sobie radzę z tym.
Do dzisiaj na co dzień śmigam samochodami które nie mają elektroniki a wszystkie mają napęd na tył!
Jeździłem w zimie na letnich i później na zimowych tymi samymi autami i wiem dla czego niektórzy z Was piszą "bez gazu" i "tylko z ASC" bo albo macie letnie albo zimówki na 16" z bieżnikiem 5mm!!!!
Jak macie problemy to polecam kupić dobrą zimową oponę i przestać dupę zawracać!
Coboss powstrzymaj się od niecenzuralnych słów!!!
Szpera i beemka idzie jak czołg :D Tylko trzeba być czujnym jak łasica, bo łatwo stanąć w poprzek drogi ...
Ja mam ASC w prawej nodze, w lewej mam DSC, a w rękach aktywny układ kierowniczy - i z tym sobie radze we wszystkich warunkach :D ;)
A tak na poważnie - bardzo ważna jest technika jazdy.
To powiadasz że:Cytat:
Zamieszczone przez coboss
-twoja firma zatrudnia dwie najlepsze firmy prawnicze
-uciekasz przed policją , dwu tonowym dieslem, po ulicach miasta
- i wymieniacie w ciągnikach siodłowych opony na zimę (za 4 tyś komplet)
;D ;D ;D ;D ;D ;D ;D ;D ;D ;D ;D ;D ;D ;D ;D
Panowie apeluję o spokój.
Zachowujecie się jak dwa koguty w ogródku. Dalsze uwagi proszę kierować na PW.