Na tym innym forum w profil ma wpisaną teraz serię G, ale kto wie?
Wersja do druku
Na tym innym forum w profil ma wpisaną teraz serię G, ale kto wie?
Dziwne że się nie pochwalił G.... sam nie wiem co myśleć o tym.
I kolejne auto po wymianie skrzynki i remoncie silnika :)
http://otomoto.pl/oferta/bmw-seria-7...-ID6yiL6J.html
Zastanawiam się nad nią.Dzwoniłem do gościa.Wszystko robione w BMW w Warszawie.Z ciekawostek to poszedł tam nowy blok za 16tyś pln i nowaskrzynia za 20tyś pln.Jak dzwonie po ogłoszeniach,to sporo jest po naprawach już.Może to i dobrze.Sam nie wiem.
Wysłane z mojego SM-G925F przy użyciu Tapatalka
Bo moim zdaniem główna wada konstrukcyjną są właśnie bloki silnika :)
Kolega kupił z uszkodzonym naprawił i teraz znów coś się posypało - skarbonka bez dna
A wg. mnie to wtryski.
Wysłane z mojego SM-G925F przy użyciu Tapatalka
Ktoś niewtajemniczony kto kupuje taki model za takie pieniądze ma to w dupie.
To niestety domena nie tylko BMW
Ma, póki się nie ogarnie i nie dowie co kupił :P
Dlatego takie fora jak nasze sa mega potrzebne i nie ma co ukrywać że dany model ma z czymś kłopot
Dziś nawet gadałem z kolesiem co mi serwisuje auto i powiedział że silniki montowane w F01,X6 to najbardziej awaryjne motory jakie obecnie są - mowa o PB choć ON nie wiele lepiej.
Cóż trzeba kupić ON albo zmienić markę :tape2:
Pomijając już to f01 bo wiadomo,że silniki v8 to smietniki to jestem ciekaw jak to będzie w serii G kiedy auta się zaczną zblizać to magicznej bariery 100tyś km.
Chociaż wydaje mi się,że bmw się otrząsneło po serii F i teraz bedzie ok.
Tutaj macie kolejny egzemplarz z tym ze właściciel mówi otwarcie co wymienił i nadmienia (świadomy najwidoczniej) że KAŻDA 7er będzie musiała zrobić z tym porządek:
http://allegro.pl/bmw-750li-salon-pl...031040164.html
Czyli jak w e65 przy zakupie pytano o:
- rurke
- uszczelniacze
- elektronikę
tak w F01 trzeba pytać o:
- wtryski
- blok silnika
itd
Tak sądzisz ? Myślisz, że jak ktoś ma 100 tys to od razu jest mega bogaty i może wywalić np 30 tyś bez bólu w naprawę auta ?
Straszne to ... Ale tak to wygląda. Niemniej jednak prawdy i tak się nie dowiesz, więc ja całkowicie odpuściłem zakup benzyny. Tylko diesel. I w sumie i dobrze, mniej pali :)
Czy ja napisałem,ze osoba,która ma 100tyś jest bogata?CZYTAJ ZE ZROZUMIENIEM.
Jeżeli ktoś jest NIEWTAJEMNICZONY-czyli nie interesuje go to.
A jak go nie interesuje to bierze na klate potencjalne mankamenty i koszty.
Nie bardzo wiem do kogo to piszesz?
Jak do mnie to jeszcze nie widziałem tych najbogatszych żeby nie byli dusigroszami :) tak że gadki że ktoś nie patrzy na koszty i bierze to na klatę to bzdury, nie ważne czy ma 100 tys czy 100 mln - bo paradoksalnie stał się milionerem bo oszczędzał lub kombinował :P
Tak ze tyle, a serii F01 nie kupi nikt niewtajemniczony bo to tak jak by kupić telefon i nie znać jego parametrów i możliwości i podzespołów, nie dziś nie w dobie internetu
tak że kolejny argument który moim zdaniem jest nietrafny :)
PS
jak chcesz dalej podyskutować to zapraszam na priw bo zaraz forumowy wazeliniarz przyleci i zacznie się jatka :)
Uprzedzam tylko fakty :)
bo już na SB się zaczęło tylko tuczi wykasował co nie co:)
ADASIO,napisałem to do ALDIKA.
Czyli odpowiedziałem na post wyżej.
Dla mnie osoba,która się nie interesuje potencjalnymi usterkami auta za 100tyś ma je w dupie.
W sensie wydatki na potencjalne usterki.
Nie wiem jak to dosadniej napisać.Ktoś kto się zainteresuje itp to przemyśli zakup.Ale jak ktoś nie sprawdzi,nie dopyta jakie bolączki ma ten motor czyli go to nie interesuje bo stać go i chce miec f01 bo mu się podoba.
Adasio dobrze wytłumaczyłeś :)
Aldik Ty widzę,ze nadal nie rozumiesz.
Moja wypowiedź tyczyła się tego co jest na zdjęciu.
Nabierz świeżego powietrza w płuca i spróbuj coś zrozumiec z tego zdjęcia.
http://s27.postimg.org/z0mfgntkz/forum.png
W Toruniu jest jeszcze jedna 750 z nowym motorem.Tam niby cały był wymieniany.
Wysłane z mojego SM-G925F przy użyciu Tapatalka
Skoro już tu taki burdel to i ja troszkę narozrabiam w temacie ;). Taką z całkiem nowym motorem liczac +/- do 50 tys. km. sam bym kupił . Robiąc 5 tys max. rocznie miał bym spokój na 10 lat, a auta u mnie są na około 2-4 lata więc luzik ;)
Ten burdel zaraz znów trzeba będzie sprzątać i rozdać parę ostrzeżeń - i znów nici z wolnej niedzieli.
Nowy silnik BMW 11 00 2 296 776*czyli N63B44A 4.4L V8
kosztuje w tej chwili 20500zl brutto czyli 13500zl po odliczeniu podatkow. Mowa oczywiscie o zakupie w serwisie BMW z gwarancja.
Nie w tym rzecz. Chodzi o to ze nawet jesli nastapi bardzo powazna awaria to koszt jej naprawy w serwisie i z gwarancja jest bardziej niz akceptowalny. W koncu to limuzyna klasy premium, nie da sie jej utrzymac za pieniadze przeznaczone na utrzymanie VW.
A czy ktoś napotkał F01 3.0i z nowym motorkiem ? W sumie ja nie spotkałem,koni ma dosyć do normalnej jazdy.Dla mnie ważne jest,żeby nie mieć gorszych osiągów po 745i.Jest parę sztuk wystawionych tu i tam.Niby wtryski te same co w 750,ale nie napotkałem z nowym motorem.Ciekawe jak z nimi jest ?
Akceptowalne??
Stary to ja Ci nie życzę żeby Ci padł motor i koszt naprawy np wyniósł 30 tys zł :(
Skoro dla Ciebie to jest koszt akceptowalny tak normalnie no to tylko gratulować pracy,zarobków i ogólnie życia :)
Jak byś miał jakąś fuchę za podobne pieniądze to ja chętnie - pamiętaj o mnie :)
Prawda jest taka, że w aucie za obecnie załóżmy 100 tys zł jak koszt naprawy wyniesie nawet 10 tys zł to jest masakra dla użytkownika.
Fajnie się rozmawia czysto hipotetycznie ale jak przyszło by nie daj Boże co do czego to nie wierze że takie kwoty przełknęlibyście bez mrugnięcia okiem.
Kiedyś w necie widziałem blog gościa co opisywał swojego Maybacha, oczywiście same wydatki i awarie, a jak padł mu w trasie silnik to sprzedał auto i jak twierdził nigdy więcej Maybacha.
On chyba też raczej w koszta silnika nie wliczał, a nie wiadomo ile tam silnik kosztuje.
To wszystko moze dałoby by sie przejść gdyby była pewność ze kolejny taki silnik bez problemów wytrzyma 500-700 tys km... a nie 100-150, to nie jest normalne przy takiej pojemności se silniki sa tak 'trwałe'
Dzisiaj sobie przejechalem 70km w tym 10km po miescie a spalanie 9,6l. Lekko sie zdziwilem jak pojawila sie powazna awaria - bateria w pilocie sie skonczyla. Kurcze, wydatki, trzeba przygotowac 20zl.
30tys brutto to 20tys do zaplacenia. F01 to seria dla biznesu, koszy netto. Prywatnie nie ma sensu sie katowac psychicznie, w koncu to tylko troche blachy. Jak kogos stac na naprawe za 10tys to powinien rozwazyc cos kolo passata, ale i tam moze byc drozej.
W końcu coś mądrego w tym temacie...
Ostatnio był u nas Golf Plus 2.0 TDI CR, auto warte +-30k (albo się mylę, może i mniej). Gość robił auto na oryginalnych częściach (jak to w ASO), były problemy z ciśnieniem na listwie CR i jakieś tam inne rzeczy, nie wiem, nie ja go robiłem. Zostawił ponad 10k za tą wizytę, auto było u nas kilka dni.
No i co Integron, jak prowadzisz firmę to rozumiem, że taki wydatek to już nie jest koszt? Zgoda odliczenia są ale ciągle są to pieniądze które trzeba wydać nieważne czy firmowe czy nie. Też prowadzę firmę ale chyba patrzę na to trochę inaczej niż ty. Pomijając wszystko to niezależnie od tego czy mnie stać czy nie żeby wywalić nagle 20-30k na auto, wkurza fakt że taka firma jak BMW po prostu mnie zwyczajnie orżnęła testując na mnie swoje nie dporacowane nowinki techniczne i celowo obniżając jakość swoich produktów. I na to się nie godzę ;) Czasem wydaje mi się że oni tam w centrali w Monachium śmieją się z takich naiwniaków, których kroją łatwo na taką dużą kasę i którzy gotowi są w imię prestiżu za to płacić. Popatrzcie jakie pieniądze każą sobie dopłacać za głupie czujniki parkowania w autach za taką kasę chociaż może akurat F01 ma je w seryjnie :D
Panowie taki efekt jest skalowalny i my też bardzo często postępujemy w ten sposób w innych dziedzinach. Pierwszy przykład z brzegu: jeden będzie łatał jakiś mebel w domu, bo na nowy go nie będzie stać, a inny zwyczajnie go wyrzuci i kupi sobie nowy. Wszystko zależy od zasobności portfela. Jak kogoś stać, to i awaria silnika w F01 go nie przerazi. Pojedzie do serwisu, wymienią, a on zapłaci.
Czasy konsumpcjonizmu. Rzeczy się nie naprawia, rzeczy się wymienia na nowe ;)
Ale tu juz nie chodzi czy stać czy nie stać, ale po cholere, jak coś mi się podoba i nie chce nowego to dlaczego zmuszają mnie do tego produkując tandetę - meble to ja ostatnio kupiłem przedwojenne i przeżyją całą Ikeę :)
I dodam też że jakby bogatym były obojętne koszta to by nie kupowali żadnych diesli za 500tyś (bo tyle około kosztuje nowe G 3.0d) tylko w 7er byłyby same V12.
Nowobogaccy są troszkę inni (w pl ich sporo), Ci to mają gdzieś bo przecież "stać mnie" :) Pamiętam jak mój kolega kiedyś siedzi i mówi ee za 500zł to ja zlewam, nie chce mi się jechać (miał tylko odebrać auto), no a teraz świeżo po odsiadce żebra o 50zł u każdego..
Dla mnie takie podejście na zasadzie: Eee, co to dla mnie 30k za naprawę silnika, stać mnie... A jak was nie to se kupcie Golfa, jest po prostu brakiem szacunku dla pieniędzy. Nie zamierzam płacić kosmicznych pieniędzy i dorabiać oszustów którzy robią gówno w ładnym papierku niezależnie czy mnie na to stać czy nie. Takie jest moje zdanie ;)
Sami milionerzy na forum ...
a jak przyjdzie zebrać 10 szt kalendarzy do druku albo zapłacić wpis na zlot to lipa
To jak to jest? macie po 30 klocków na serwis a nie macie po 300 zł na zlot?
Dajcie spokój :frog: Jak juz pisałem fajnie się wydaje wirtualnie kasę :) a jak przyjdzie KRYSKA NA MATYSKA i trzeba swoje wyskrobać już troszkę trudniej prawda?
Nie ma co pisać na co kogo stać bo nie o to tu chodzi przecież
Kwestia kluczowa to taka że kupując coś (tutaj auto) klasy premium ma ono wady klasy pokroju Seata czy nie wiem Kii, i tu jest pies pogrzebany :)
Ale fajnie że są ludzie którzy nie patrzą na to tylko kupują serię F - przynajmniej wiemy że dobrobyt w PL :)
Polska w ruinie :D Nawet rządowe juz będą Audi, utrzymanie Fki wykończyło budżet :D
Ok ale robi się OT. Dla pocieszenia powiem, ze kolega mi dzisiaj powiedział, BIERZ F ale tylko z dużym silnikiem :D To super auta, po czym dodał że juz coś dam w nich programują itd itp... :D
No mozna probowac walczyc z tym jak swiat wyglada tylko czy nie szkoda zycia?
Panowie o pieniadzach sie nie dyskutuje. Jeden je ma bo ciezko pracuje drugi bo dostal 100h ziemi pod Warszawa w spadku po babce.
Szacunek trzeba miec do ludzi, a pieniadze rzecz nabyta...