Hahaha Widzę ,że właściciele e38 sobie słodzą i dogadzają jak mogą.
Panowie ...jeden woli brunetki a drugi blondynki. Jeden stare baby a drugi młode laski.
O gustach sie nie dyskutuje a wszystkie e38 i tak na Olmecie skończą i tak :)
Wersja do druku
Hahaha Widzę ,że właściciele e38 sobie słodzą i dogadzają jak mogą.
Panowie ...jeden woli brunetki a drugi blondynki. Jeden stare baby a drugi młode laski.
O gustach sie nie dyskutuje a wszystkie e38 i tak na Olmecie skończą i tak :)
Piszesz jak stary zdziadziały ortodoks. Jaki jest problem żeby założyć ori elementy i wrócić do serii ?? To że ktoś miał inny gust i zmienił wizualnie swoje 7er to chyba nie dyskwalifikuje auta na starcie ?? Idąc taki tokiem myslenie 3/4 E38 są niesprzedawalne a jeżeli już to w cenie złomu ...
Zaskakujesz coraz bardziej, analogicznie można powiedzieć o E39 - jakośc i materiały takie same tylko buda mniejsza od E38.
Odnośnie E32 to chyba nie jechałes dobrze utrzymanym, co nie tak jest z jego zawiasem ? Plastiki lepsze jak w E38, skóry takie same. O jakości których materiałów piszesz ?
A wcześniej nie było żadnych 'śmiegieł' godnych uwagi i dobrze wykonanych ?
Franco, wydaje mi się, że tak jak pisze Tequila chyba nie jechałeś porządnym E32. Kiepski zawias i materiały? Miałem E32 w świetnym stanie, taraz mam E38 i wcale nie uważam, żeby między nimi była przepaść jeśli chodzi o wrażenia z jazdy. Powiem nawet że pod paroma względami E32 nawet bardziej mi pasowało. Jakość wykonania na pewno nie jest gorsza, po prostu auto jest dużo starsze więc posiada zupełnie inną stylistykę deski niż E38. No i na koniec nie rozumiem takich porównań, że E32 to nadmuchane E34, a E38 to nadmuchane E39. Świadczy to o tym, że osoby które głoszą takie teorie chyba nigdy nie miały okazji porównać tych samochodów. Dla mnie różnica między nimi jest ogromna, zupełnie inne auta.
A W140 ?? Gdzie tu e38 ze swoją jakością :)
plastiki w e32 e34 takie same jak w e38 e39?? bez jaj
wystarczy pomacac kokpit i porownac :)
a zawieszenie? w e38 bez porownania, jezdzi miekko cicho, nic nie trzeszczy, spasowanie perfekcyjne
co do merca w140, tak pancerny, co nie znaczy ze trwaly
ludzi z forum s klasy boja sie 140stka jechac za granice :)
e38 jest mega bezporoblemowe przy w140
w 140 jest masa ********k ktore non stop padaja, silniki szczegolnie v8 v12 wcale nie sa tak pancerne jak w e38 (te przedliftowe)
trwale to byly 123 i 124 w dieslach
silniki v8 merca sa bezproblemowe, tak, ale pod warunkiem ze wymieniamy np lancuchowy rozrzad kiedy zaleca producent (w 126 co 100tysiecy, w poznejszych co 200tys) a to jest mega drogie (wszystkie uszczelki, napinacze, sruby)
a bmw jednak jest mniej problemow w silnikach (przed liftem) i czesci tansze
obecnie jest moda na 140stki, ceny sa na gorce, tak mysle
oczywiscie mozna kupic 140stke za 14-15tysiecy
mozna i za 50siat, zalezy od stanu
no ale uroda 140stek jest dyskusyjna, smukle i szybkie z wygladu jak e38 toto nie jest :)
do lini e38 mu daleko :)
chociaz ladniejsze od e32 chyba
e38 ma naprawde super zalete, ma bardzo duze kola przy smuklej lini
kola podchodza pod sama maske
przypatrzcie sie dobrze, dlatego mozna wlozyc tam 20stki z oponami 245x40x20
do ski w220 czy e32 e39 cz\y do szostki nie wlozymy tak duzych kol
przy smuklej lini wyglada to naprawde odjazdowo w e38, to jedyne takie auto
juz 10 lat temu zauwazalem ta niepowtarzalna zalete dzieki czemu e38 ma idelane proporcje
e65 maja takie same kola, tak, ale buda jest juz tak gruba ze auto wyglada ociezale!
e32 i e34 to tak naprawde to samo, zawias, kola
e39 ma mniejsze kola od e38 o rozmiar, to widac, proporcje calkiem inne
e38 uber ales :), zobaczycie ze te auta beda w cenie, sie zdziwicie :)
jak sie dziwili niektorzy jak 10 lat temu pisalem na paru forach ze e38 w takim samym stanie beda drozsze od e65
co juz jest faktem
i ze e65 to porazka bmw
Dorzuce swoje dwa slowa, mialem dwa e38(v8 i v12) a teraz mam e65(v8). E38 zrobilem jakies 120k km a e65 juz jakies 70k km, nie da sie porownac tych dwoch aut, Sa to dwie rozne klasy.
E38 ladne, piekne ale ma tez swoje wady; plastik przy upalach czy mrozach czasami tez zatrzeszczy, w paru punktach gnija, klamki ktore przy duzych mrozach zamarzaja(drzwi otworzysz ale nie zamkniesz), zawieszenie dobre ale nie idealne.
E65, mnie sie poliftowa podoba, plastiki wcale nie sa gorsze, nie gnije a zawieszenie duuuuzo lepsze. Pierwsze wrazenie po przesiadce bylo takie jak by te auto wazylo z 500kg mniej. Owszem silniki maja swoje wady(valvetronic, rurka, uszczelniacze) ale coz te auta tez nie sa nowe, tez przejechaly swoje wiec cos tam sie zepsuc moze.
Jakbym mial teraz wybierac auto na co dzien to na pewno wybralbym e65. Do garazu i na niedzielne przejazdzki pewnie e38(tansze w zakupie, tansze w utrzymaniu i mniej traca na wartosci)
Genau. Kto nie doświadczył jazdy i obcowania z W140 ten tego nie zrozumie. Dodam ,ze Merca zaczęli produkować w 1991 roku wiec na 1994 rok BMW wcale się nie popisało. Można by więcej takich aut przytoczyć jak choćby Jaguar Xj czy Lexus.
Jestem fanem BMW ale nie róbcie z E38 świątyni czy jakiegoś reliktu.
E32 zdecydowanie ma duszę co o e38 juz nie można powiedzieć.
Jak do dzisiaj dobrze wspominam E38 to nie uważam aby było mniej awaryjne od E65 za to na bank gorzej się jeździło. Taki sam przeskok miałem jak się przesiadałem z e32. Ciekaw jestem jak będzie w F hmm. Na razie co miałem okazje jeździć to już nie ma aż takiej różnicy.
Franco co Ci się psuje w V12 w W140?Co Ty za głupoty opowiadasz?
Tak się składa,ze mam 600SEL z 92 roku,jedyna bolączka tych aut to wiek i wysoka temperatura pod maską+zaniedbania byłych włascicieli.
Sam silnik w sobie jest bardzo dobry,nowocześniejsza konstrukcja od dwunastocylindrowca z E38.
Między E38,a W140 jest przepaść oczywiście na korzyść W140.Siedząc w W140 ma się świadomość wyzszej klasy niż 7er.
Te krótkie kilka słów powinno być morałem tego wątku, zgadzam się z autorem tych zdań w całości.
Auta z LPG, polepionym wyposażeniem z kilku innych, pozmienianymi lampami i wioskowymi dodatkami, gdzie niekiedy nie dają nawet cienia dawnego E38 nigdy nie będą docenione na rynku, tylko auto z realnym przebiegiem, które wygląda w oryginale może w przyszłości konkurować do klasyka.
impex nie goraczkuj sie
silniki w mercu sa solidne, ale kosztowne w obsludze :)
bardziej niz w e38
pisze generlanie
bo oczywiscie kazdy ma mniej lub wiecej szczescia co do e38 czy w140 :)
w140 ma wiecej miejsca, ale traci myszka :)
z zewnatrz tez nie powala, choc oczywiscie to kwestia gustu
lamane siedzenia w e38 bija nawet te najlepsze w w220 w215, duzo wygodniejsze
w140 tez bym sobie sprawil, 600tke, ale nie mam juz miejsca, nawet rozgladalem sie ale wybralem 750tke
a 4 auta na razie nie planuje
Z tymi fotelami to jak najbardziej masz racje,ale w W140 są dosyć szerokie poza tym jest jeszcze elektrycznie wysuwany cały materiał z fotela czego nie ma w comfortach w E38-namiastka kontursitze :)
W140 to już powoli zabytek,ale jak na swoje lata było świetną konstrukcją,e38 jest na pewno nowocześniejsze,ale nie znaczy,ze lepsze.
Kwestia tego co kto lubi,najlepiej jest mieć oba:) Gorzej z utrzymaniem na fajnym poziomie,ale dla chcącego i cierpliwego nic trudnego :-)
Trzymając się tematu E38 a jego predyspozycji do bycia klasykiem. Ostatnio śledziłem losy jednej z najpiękniejszych E38 jakie widziałem pod względem kolorystycznym jak i stanu. Mowa o 750iL oferowanej przez http://autoleitner.nl/
https://scontent-waw1-1.xx.fbcdn.net...72&oe=574B3E40
https://scontent-waw1-1.xx.fbcdn.net...13&oe=5750F36D
https://scontent-waw1-1.xx.fbcdn.net...1a&oe=575A5420
7ema miała potwierdzony przez BMW przebieg 27 tys km. Była wystawiona za 49 tys euro i została sprzedana na tegorocznych targach Techno Classica w Essen.
Zapewne cena uległa zmianom na drodze negocjacji ale nie sądzę żeby jakoś znacząco. Leitner kupił to auto za ok 25 tys euro.
A więc jest rynek zbytu na takie egzemplarze E38. Co świadczy jednak o jego walorach kolekcjonerskich. Bo nie sądzę, że ktoś to auto kupił żeby sobie na co dzień jeździć. Pewnie uzupełnia jakąś prywatną kolekcję i stoi w ogrzewanym garażu.
Piękny egzemplarz. Ja jeszcze takiego zadbanego nie widziałem powiem szczerze (nawet na zdjęciach).
Moim zdaniem e38 jak najbardziej nadaje się jako kolekcjonerski, zabytkowy pojazd ale właśnie stan i wyposażenie tego auta ma znaczenie, wiadomo za kilka lat ceny się zmienią bo będzie ich coraz mniej
Wyposażenie powala w tym aucie tak samo jak stan i kolorystyka auta. Lecz nie zmienia to faktu, że 50k euro to dla mnie przesada. Swoje e38 też mam bardziej na weekendy bo jest 3 autem w domu. Ale jak mam okazje to nim ciągle jeżdżę bo lubię. I nie przejmuję się, że przebieg rośnie itp. Auto ma mi służyć do dawania przyjemności z jazdy, a nie do podziwiania w garażu. Przy aucie z przebiegiem 27tys km każdy nabity kilometr boli:) także on raczej się do garażu tylko nadaje. Każdy ma inne priorytety. Ja wolę jeździć swoimi autami:)
A ja uważam, że cena jak najbardziej adekwatna do stanu, przebiegu, wyposażenia i wyglądu tego auta. Chociaż kolorystyka nie trafia do mojego gustu, ale już wyposażenie rzuca na kolana. Co ważne auto jest w oryginale, nie ma nic lepionego, doposażonego, nie ma wioskowych modyfikacji, dodatków, więc taki egzemplarz w dodatku ze znikomym przebiegiem śmiało może konkurować do miana klasyka. W skrócie jest E38 - jest cena.
Każde stare bmw powinno być klasykiem o ile dożyje sędziwego wieku, e38 to ostatnia seria, która dąży do tego śmiało, e65 niestety nie kojarzy się już z klasycznym bmw i może przerwać mój tok rozumowania. Ponadto w sprawne, jeżdżące 30 letnie e65 jakoś nie chce mi się wierzyć
Dochodzi jeszcze kwestia ceny i dostępności części po tylu latach
Odświeżam temat :) czy coś się poprawiło w kwestii widzenia e38 jako klasyka? :) Dalej sporo tego jeździ... pancerne auto, możne dlatego.
Dla BMW E38 już jest klasykiem:
https://obrazki.elektroda.pl/2049085...9396_thumb.jpg
Sporo tego jezdzi??? U mnie w Stolycy widuję może z jedną na tydzień, a czasem i na dwa ;) Ciągle jak się gdzieś zatrzymam taką wypucowaną to ktoś podchodzi o nią pyta, chwali jaka piękna, że zawsze chciał taką mieć i wogóle... Mimo wszystko myślę, że upłynie jeszcze parę lat zanim E38 będzie prawdziwym young timerem. Z roku na rok po każdej zimie ubywa pordzewiałych i zajeżdżonych trupów, a dzięki temu ceny tych w dobrym stanie idą w górę ;)
Były czasy gdy ktoś maluchem jeździł to się śmiali biedny jedzie. Ja mam czas i nie zamierzam swojej v12 sprzedawać na liczniku 99 tys mil sporo pracy by przywrócić blask fabryki ale nie zamierzam rezygnować. Jeśli czytam że samochód to dresiarski wóz szpachle na drogach i ktoś pisze że e38 nie jest klasykiem to znaczy ma niewłaściwy pojazd do swoich ambicji. Samochód 007, auto z transportera, pierwszy w którym zastosowano światła ksenonowe, auto którym wożono prezydentów (Aleksander Kwaśniewski). Samochód który w 1994 roku miał czujniki deszczu, klimatronik, ABS, ESP, DSC, Nivo, nawigację, telewizję, telefon, fax, podgrzewane powietrzne a nawet z masażem fotele. To się pytam co będzie klasykiem co miało w 1994 roku coś więcej do zaoferowania? Rolls-Royce Silver Seraph 1998 rok był produkowany z silnikiem bmw v12 M73. Ktoś jeszcze ma wątpliwości co do klasyka jakim jest E38?
Mercedes W140, a pierwsze xenony były w E32, nie w E38.
Pierwsze xenony były już w E32, tu niestety muszę Cię zmartwić :)
E38 powoli się robi klasyczne. To ostatnie BMW z taką linią i w takim stylu. Nie ma tu co dyskutować. Jednak problem z klasykami dzisiaj jest zgoła innej natury. Na ile z takim weźmy tu zostańmy przy E32 nikt nie ma wątpliwości że to klasyk, to jednak rynek jest dość mocno napełniony E38. Tego jeździ jeszcze dość dużo. Jest kupa strupów. Auta są stosunkowo młode jeszcze. No i wyprodukowano sporo więcej niż tych starszych. Przez to jeszcze tak trochę naciągane jest to bycie klasykiem przez E38.
Klasykiem zostanie bez wątpienia. Natomiast czy będzie pojazdem kolekcjonerskim...wątpię.
E38 klasykiem ZOSTANIE. Tak jak powiedziałeś. Tu również nie mam wątpliwości. Ale czas przyszły. Jednak jeszcze troszkę czasu minie nim tak się stanie.
Ciekawym przypadkiem jest zaś E39 ze z grubsza tych samych lat. Tego auta, to jest wręcz kult. A klasykiem to nie powinno być wręcz.
Tak jak Tommo napisał: Klasyk to nie znaczy od razu Auto Kolekcjonerskie. Każde auto staje się z wiekiem klasykiem, bo taka jest definicja klasyka :) Alpiny E38 mają szansę stać się autami kolekcjonerskimi, bo były limitowanymi seriami. Zwykłe E38 na tę chwilę raczej nie. Może coś się zmieni w przyszłości.
Oj tam gadacie ;)
https://scontent-waw1-1.xx.fbcdn.net...02&oe=5B209E9E
Jak ktoś ma kolekcje, to i E65 i F01 może mieć na żółtych. To akurat żaden wyznacznik - żółte blachy.