Rozgraniczmy trasę i miasto.
Wersja do druku
Rozgraniczmy trasę i miasto.
Hmmm, jest w tym dużo trasy, lecz nie takiej typowej, bo to jazda po aglomeracji śląskiej, z ominięciem centrów miast. 100km dziennie ( 50 w jedną stronę ). Jest to poliftowa 525d w manual, zchipowana na 194KM i 400Nm.
Miasto mam na myśli korki. Ja we Wrocławiu jade 10km w korkach i zajmuje mi to około 1h. Wtedy spalanie jest 10L.
Natomiast ta sama trasa o 20 wieczorem bez korków to spalanie 7,5 l
To może jeszcze zapytam o silniki benzynowe. Tata ostatecznie kupił "cytrynę", ale w kolejce do auta został jeszcze dobry kumpel, który będzie celował w kombi do zagazowania. Stąd pytanie, bo tych benzyniaków trochę było. Który z silników polecicie pod kątem trwałości, kosztów utrzymania i współpracy z podtlenkiem LPG, tak powiedzmy do maks pojemności 2.8?
2.8 (dziesięć znaków)
dwatysiąceosiemset :)
Rozumiem, że nie przemawia przez jedynie Was żądza prędkości i mocy?
Wtedy by napisali czterytysiąceczterysta ;)
Albo serię S ;-)
Bierzcie 2.8, spali tyle co 2.0 a jazda bez porównania.
Albo pięćtysięcycztreysta :D
W E39? Serio?
Może być i miliard, ale pytałem raczej o silniki do 2800.
A najwięcej E39 miało chyba pinćtysięcy.
M5 V8 miąło 5litrow jak pamiętam i 400KM :)Tylko manual 6 biegów - mowa o E39