Internet nie zapomina,kiedys bedzie chcial ja sprzedac...:smokin:
Wersja do druku
Internet nie zapomina,kiedys bedzie chcial ja sprzedac...:smokin:
Myślę że nie warto się sprzeczać :) Każdy robi jak uważa i co jest dla niego stosowne. Ja np poprzednio miałem e36 328i ze szperą i przez ten cały czas użytkowania nawet nie poszłem bokiem, tyle co w zimie na parkingach po śnieżku sobie polatałem :)
Jeśli wszyscy palacze gumy wyglądają tak, jak z filmiku "Krzychu, teraz kadetem" to faktycznie, driftowa elyta wiedząca co i ile kosztuje :)
Rób co chcesz swoim longiem, zarabiaj jeszcze więcej i inwestuj ile wlezie, centralnie mnie to wali. Nie widziałeś mojego egzemplarza, więc nie komentuj, bo mógłbyś się zdziwić :) Z moimi poglądami nie musisz się zgadzać, ba, nawet o to nie zabiegam. Wrzuć na luz, albo idź upalić se lacia, wykręć donata i poczuj się lepiej, jako osoba spełniona i dowartościowana :)
wbrew pozorom, to auto nie dostaje w pi...dę bo mocy i nm jest tyle że nie trzeba się specjalnie przykładać prawą nogą by osiągnąć taki efekt, więc nie wiem o co kaman? co 7er to święta krowa że nie wolno? bardziej irytują mnie przechwałki typu, wczoraj na trasie warszawa-wrocław wyszło mi 9 litrów 740i, nie ważne że ciężrówki go wyprzedzały ale i tak jest zajebisty
Dlatego warto zacząć od E36 a nie od E38 :)
to bmw jak było nowe nie kosztowało 15 tysi. to że się zestarzało nie znaczy że ma być katowane... wyższe cele? tak. to małe cudo techniki swoich czasów pod kątem wyciszenia wnętrza, wyposażenia i komfortu jazdy... nie ma wiele wspólnego ze sportem... nie wiem tez po co jakieś religijne postacie na ścianie do tego mieszasz.
jeśli e38 byłoby stworzone do dziecinnego kręcenia bąków, to byłoby wyposażone w stosowną geometrię, mechanizm różnicowy i ważyło >0,5 tony mniej. do tego miałoby miejsce na akcesoryjną cegłę, która pełniłaby rolę autopilota i posiadała umiejętności = temu kierowcy ze zlotu... a skoro nie jest tak wyposażone - to palenie gumy jak na filmiku (FFS - jednej!) to zwykłe katowanie auta.
Dlatego np. E36, że ma inną budowę i charakterystykę w takich sytuacjach. Ale może być też E46 czy inne gabaryty tego typu. A najlepiej jakieś M3 :smokin:
kilka słów ode mnie bo widzę żę budzą się kontrowersje....
1 filik i ostatni jak pali e38 - dziwnie się ogląda - całe życie śmigam na majówkę i palę papcie w arenie czym tylko jadę bywało e34 e36 e39
nigdy e38 ale co nam do tego - ma pieniądze, ma auto niech pali papcia ile wlezie
co do filmiku z obalonym autem na ATS jakaś wiejska impreza to była byłem bo zabrał mnie wujek dawno temu kierowca był pijany i prawka nie miał tak mówiła publiczność biegająca obok auta. auto po obaleniu na koła odpaliło ale już dymiło strasznie, zaciąglęło olej odmą myślę że korby na tłokach mogły już się pogiąć, fajna akcja
popieram pałowanie - a jak ktoś kupuje musi uważać jak zawsze takie życie
Piszecie, że jak ktoś pali gumę czy wykręci od czasu do czasu bączka swoja 7er to od razu ma być katowanie auta. A co powiecie "eksperci" na jazdę autostradą 250 km/h ??? Przecież wtedy obrotomierz jest już na czerwonym polu, to wg was już nie jest katowanie ?? Bankowo większość z was przynajmniej raz spróbowała ile ich 7er poleci, a może nie raz.
To, że 7er ma nastawy zawieszenia mało związane ze sportem to jest oczywiste, ale 3er też konstruktorzy nie projektowali z myślą o ściganiu się czy upalaniu, przyjęła się tylko taka bzdurna opinia, że 3er to można.
Na tegorocznym zlocie mieliśmy do dyspozycji pas startowy i niektórzy się ze sobą mierzyli, czyli wychodzi na to że jadąc na każdym biegu do odcinki katowaliśmy swoje auta, co prawda zawieszenie w d*pe nie dostało ale silnik już tak :pound:
coś do mnie pijesz??nie wiedziałem że ludzie dzielą się na "poziomy" 7er,5er,3er....i te stereotypy zostaw dla siebie,ty pewnie jesteś poziom Mpower z taką gadką co??wszystkim można jeździć z fantazją nie przeginając pały ale nie wszyscy to dają rade zrozumieć
jesli dobrze skojarzylem te 38 na sk to ostatnio wyjechalem za nim z ronda a on pizda nie gonilem go bo to pechowe miejsce dla moich samochodow no i cale szczescie...jakis dziadek zszedl z rowera bo nie umial wjechac pod gorke i mu przeciol droge:P centymetry dzielily go od dziadka to na przeciwny pas zjechal dobrze wykrecil bo mogl walnac w drzewa albo moglo jechac auto z przeciwka.. taka brawura mnie czasem dobija.
Jeśli nie wiesz co to znaczy, to chyba musisz jeszcze raz przeczytać kilka postów wcześniej. Co więcej, to nie fakt zakupu 7er zmienia myślenie. To poprostu przychodzi z wiekiem, jednym wcześniej, drugim później, a są też tacy, którzy "nie wyrastają" a 7er pod ich domem, to czysty przypadek.
A może nie wszyscy kręcą donuty, bo każdy jest inny i ma inny charakter? Wziąłeś to pod uwagę? :)
Powiem Wam, że mi popcorn by się przydał do tej rozmowy. :highly_amused:
I ja wtrącę swoje trzy grosze:
E38 czy każda inna 7'ka bądź auto tej klasy w momencie pojawienia się w salonie było drogie. To auto mogli kupić sb ludzie bogaci, posiadający firmy, przedsiębiorstwa. Zazwyczaj goście pod krawatem, śmigający po kraju i za granicą.
Ja uważam 7er za taką księżniczkę - auto, które dużo od Cb wymaga, jak z bogatego domu jednak daje Ci multum komfortu i świadomość przemieszczania się najwyższą serią. 3er to taka zwyczajna babka - prawie każdy miał i prawie każdy mieć będzie. (mam nadzieję, że już nie wzięliście mnie za idiotę xD)
Dlatego też uważam, że 7er mimo, że już latek ma kilka NIE JEST do katowania, upalania itp. Auto typowo pod kulturę jazdy. Do zabawy mimo wszystko jest 3er.
I na koniec - temat "czy 7er jest do upalania" był wałkowany z milion razy i tak samo jak z tematem co lepsze "benzyna czy diesel albo benzyna + gaz" - każdy ma inne spojrzenie na to i raczej nie da się przekonać kogoś do czegoś innego. I jeden temat i drugi powoduje "ból dupy" obu stron i kłótnie...
Myślę dokładnie tak samo :)
Jak napisałem wyżej, każdy jest inny i robi ze swoim autem co chce - nic mi do tego. Ta dyskusja to temat rzeka, podobnie jak lpg a pb, jak blondynki a brunetki, każdy ma swoje zdanie i nie przekona drugiej strony. W sumie to fajnie, bo wiałoby nudą na świecie.
Temat z dupy i napinka jakby miało to coś zmienić - jedni palą i się chwalą, inni nie i też mają się dobrze. Miałem firebirda, to paliłem, mam E32 to nie palę, bo to nie jest ta konstrukcja i szkoda mi jej. Idę zjeść donuta i strzelić się z druta. Miłej niedzieli. :lol:
wszystko pieknie tylko ze dlaczego po "stylu jazdy" skreslac czlowieka i nazywac go wiesniakiem spod remizy i golodupcem ktorego nie stac na naprawe auta?
Skreślać? Czy ja wiem.. nikt nikogo nie skreśla. Napiszę, to chyba po raz czwarty, każdy robi co chce, jak chce i sam za siebie odpowiada. Stać Cie, upalaj, kup sobie następne i je też zajedź. Nie stać Cie na naprawy - też upalaj, zabawa będzie przednia, potem postaw auto w krzaki, może kiedyś będzie lepiej.
Ode mnie tyle, bo ta dyskusja zatraciła swoją merytorykę i do niczego nie prowadzi :)
Pozdro i miłego popołudnia.
jak upale laka to auto sie zajezdza?
PANOWIE KONIEC TEJ GLUPAWEJ DYSKUSJI !!! zaraz poleca "nagrody" dla najwytrwalszych !!!