Zamieszczone przez
Lolo2
Ja kupując swoją e38, oczywiście wziąłem "fachowca" ze sobą. Dodam że to moje pierwsze auto !!!!!!!!
Ale co to da?
Jak na miejscu jeździłem i wszystko było cacy!!!
Pojechałem do domu to 50km autko zgasło i problem z odpaleniem czujnik prędkości wałka.
Jadąc jazdę próbną ze zdziwieniem Ooooo czujniki już piszczą? tak szybko widzą przeszkodę? A handlarz siedział cicho jak struś. Się w domu okazało że piszczą bo nie działają a nie że przeszkodę widzą.
Szyb tylnich nie sprawdzałem. No a w domu się okazało że jedna nie działa.
Teraz pali mi się choinka na desce rozdzielczej Abs, trakcja, hamulce co zakręt to mruga. A wcześniej tego nie było. Musiał minąć tydzień.
Na komputerze byłem, błędy tylko z czujników parkowania, a teraz koncert życzeń.
No ale miałem profesjonalny czujnik lakieru - wszystko było ok. (ten indywidual też jest ok - raczej nie bity, ale nie miał osłon silnika - od spodu). Podwozie czyściutkie, zadbane nic nie pognite, progi w domu zdjąłem (bo zatrzaski połamane były) to tylko lekkie ślady korozji w newralgicznych miejscach. Stan techniczny jak na te lata super. No tylko ta elektronika coś nawala w kółko a sprzedający to ZATAIŁ !!!!!!!!!! Alarmy były wszystkie usunięte i aby tylko auto sprzedać!!! Auto skrzypiało niemiłosiernie, gasło, alarmów pełno, co rusz nowe usterki.
Ale suma sumaru na razie 1000zł włożyłem, czuję że jeszcze ze 1 - 2 tysiączki wsadzę i będzie ok.
Tylko aby te wanosy, którymi tak wszyscy straszą wytrzymały mi jeszcze 100tys. km (teraz jest niby 210tys. km na blacie) A potem autko na żyletki lub do żyda. ( bo jeżeli ja zrobię 10tys. km rocznie to będzie sukces) Oczywiście nie będę autka trzymał 10 lat :P Choć może xD Bo zarypiście mi się podoba!!! Ten dźwięk. Za te kilka kilkanaście lat (o ile się nie rozsypie) będzie stać w garażu jak autko muzealne na wypady do kościoła xD
Podsumowując;
Tak, takie było moje myślenie:
Lepiej wydać te kilka tysięcy więcej i kupić Niemca na niemieckich blachach niż bmkę z polski za kilkanaście tysięcy dobitą w cholerę.
Na dzień dzisiejszy, to sam bym sobie ściągnął autko z niemiec lub kupił bym od kogoś np. z tego forum, kto ma dużżżo postów.
Na dzień dzisiejszy NIECZEGO co ma mniej niż 300 kucyków!!!!! No i najlepiej Loooooooonga.
Szkoda że się bałem 750i Longa - moje obawy ze dużo pali.... i że instalacja gazu droga.