Słowo "ładnie" zupełnie nie pasuje do zmiany biegów w e65. Bo skrzynią w naszych autkach nie wiele pomoże (zawsze będzie szarpanie jak w tarpanie), ;D ale mam nadzieje iż też niewiele zaszkodzi. ;D ;D :razz:
Wersja do druku
Słowo "ładnie" zupełnie nie pasuje do zmiany biegów w e65. Bo skrzynią w naszych autkach nie wiele pomoże (zawsze będzie szarpanie jak w tarpanie), ;D ale mam nadzieje iż też niewiele zaszkodzi. ;D ;D :razz:
to znaczy że skrzynie w e65 są do tyłka,rozmawiałem z gościem od automatów to stwierdził że między e38 a e65 jest przepaść i 500nm to bajka dla dla skrzynki nawet poradzi ze zwiększona mocą do 600nm ,moja działa ok ,pytam z ciekawości skoro niemiaszek kręcił 40 tys. w ciągu roku to jeździł w innych warunkach niż ja ,więc może reset przyniesie zmiany czy jak to nazwać, skrzynka dostosuje się do mojego stylu ;)
Co do mojej 7 mki nic nie dało wręcz odwrotnie zrobiła się mulasta. Może mam pecha i w tym modelu 740d nic nie działa jak trzeba :D Przypomnę że jestem 2-gim właścicielem i zawsze było wszystko ok. Pozdro
BIESZCZADY SĄ OK.
Mod Edit.Popraw proszę pisownię.
BTW, można ten temat podkleić żeby był lepiej widoczny ;)
Ja po dłuższym okresie jeżdżenia E65 uważam że ta skrzynia uczy sie kierowcy i im dalej od kasowania adaptacji tym lepiej.
No u mnie jeździ równiez 2ch - ale tata juz bardzo sporadycznie... Hmm ja ostatnio (patrz paliwo ponad5zł) jeżdże spokojniej, tata jakoś też odpuścił, więc może jest to podobnie stąd robimy E65 w ci...a i myśli że ciągle jeden prowadzi :D:D :)
zauważamy od pewnego czasu że jak wsiadam ja,to odrazu pokazuje większy zasięg,jakby mnie zważyła na dzień dobry:D:D:D , i już rozważamy jazdę na dwa kluczyki, i trzeba jeszcze w nich zaprogramować ustawienia fotela i kierownicy(tylko jak?)
dziś to zrobiłem ( 740 D ), faktycznie można zauważyć poprawę. Żadnych błędów czy innych niespodzianek.
NO MOŻE JEDNO...SPRYSKIWACZ URUCHAMIA SIĘ ZA KAŻDYM ODPALENIEM SILNIKA.
Spróbuje jeszcze raz zrobić ten zabieg zobaczę czy to zniknie :/
skoro chwilę wcześniej nie było a po zaraz zaczął "psikać" :/
Sprecyzuje...spryskiwacze włączają się już po naciśnięciu startera.
Chciałem odświeżyć temat, ponieważ minęło już troszkę czasu od tego, jak co poniektóre osoby wprowadziły reset adaptacji w swojej e65. I to właśnie te osoby przede wszystkim chciałem zapytać, czy ten zabieg po dłuższym czasie przyniósł ze sobą jakieś negatywne zmiany w pracy skrzyni i silnika? Czy autko dalej tak super współpracuje z kierowcą, gładko zmienia biegi i lepiej reaguje na dodanie gazu? Proszę o wypowiedź tych osób ponieważ sam chciałbym zastosować ten trick u siebie. Pozdrawiam.
żadnych ujemnych skutków, nawet spryskiwacze same już nie "psikają" :)
Co do działania skrzyni, lekka poprawa pozostała :)
CZy jest sens zrobic tą adaptacje teraz , gdy na drodze leży snieg i uklad napedowy i skrzynia troche inaczej pracuja? czy lepiej czekac do odwilzy?
Wykonałem dzisiaj procedure z pedalem gazu... efekt jest zauważalny, samochód stał sie z 300 kg lżejszy:) żwawiej reaguje, jakoś szybciej wkręca sie na niskich obrotach.... polecam :)
A odpala sie z wcisnietym gazem ?
Przetestowane dzisiaj na 730d i absolutnie zadna roznica nie jest odczuwalna...
Poczytajcie mój pierwszy post -
http://7er.pl/showthread.php/11793-P...l=1#post186816
Uzupełniłem go o dodatkowe informacje.
Znajomy zrobił to w e65 730d i tez nie zauważył efektu... może to działa na silniki benzynowe, ja zauważyłem różnicę.
Rewelacja zrobiłem dokładnie tak jak napisał Sebek i pojechałem do Malagi z lekkimi obawami co się wydarzy skrzynia pracuje idealnie !!!!!!!!!!!!!!!!! przed resetem szarpała przy zatrzymywaniu teraz chodzi jak zegareczek zmienia biegi bardzo płynie. Co do spalania to przy 140 km/h obroty są tylko 1900 a były 2200 w trasie Berlin Malaga wyszła 7,4 L a miesiąc temu an tej samej trasie 8,3 L to chyba najlepszy obraz że to działa. Motor 745 D!!!!!! Zbiera się tak pięknie że nie poznaję maszynki!!!!!!!!!
Dzięki Sebek trochę kasy zostało na rozrywkę a nie wyszło przez rurę na 6000 km w karmanie było o 75 Euro więcej
Z tym że ten zabieg ma mało wspólnego z samą skrzynią ..Sebek poprawił już 1 post. Kasowanie adaptacji skrzyni można zrobić np. poprzez inpę.
Troche odswierze temat, ponieważ chce zrobić adaptacje skrzyni i tą wyżej opisana i teraz pytanie: Co najpierw? Adaptacja skrzyni czy wyżej wymieniony trick ? :smile:
Sam jestem ciekaw,hhmm no ale cisza.
Adaptację zrób jako drugą (jeżeli w ogóle będzie potrzebna - czyli skrzynia szarpie, źle zmienia biegi itp.) innym wypadku bym nie ruszał można zrobić tylko gorzej.
Ja chciałem zrobić "sobie dobrze" i zrobiłem najpierw adaptację i niestety skrzynia zaczęła pracować gorzej niż przed (a robiłem wszystko tak jak opisane na forum).
Trick z tego tematu zrób jako pierwszy, na pewno poczujesz różnicę biegi szybciej wskakują i auto wydaję się być bardziej "ruchliwe".
Wszyscy to robili sobie myśle wiec zrobię i ja. Mimo ,że auto zachowywało się bardzo poprawnie sprawdzę różnicę czy ja ją będę miał czy nie. Więc robię: klucz ,start żeby był zapłon włączony(bez hamulca,tylko kontrolki świeciły) no i pedał gazu w podłogę z kikdownem. 25 może 27 sekund i ja kur.. patrzę a już miałem odpalać i w sumie odpaliłem i w tej samej sekundzie zgasiłem silnik i zapłon i wszystko a z grilla z pod maski dymi się. sekunda paniki,otwieram jednak maskę,dym się rozchodzi. Nerwówa! Gaśnicy oczywiscie nie mam,no ale w sumie się nie pali,dym się rozszedł. Wyobraźcie sobie ,że tym imbusem co jest przy kluczach odkreciłem śruby na torx z dekla z silnika ,no ale tam też nic nie widziałem. Myślę sobie co teraz. Hhmm palę maszyne i obserwuję. Nic sie nie dzieje. Silnik ładnie chodzi. 5 minut mija zamykam maskę siadam i jadę. Wóz albo przewóz. Auto jedzie tak samo poprawnie jak przedtem. Nie wiem czy lepiej czy nie bo myśli miałem gdzie indziej. Nie wiem skąd i dlaczego sie dymiło ale ja już nie będę miał odwagi chyba tego powtórzyć. Czy ktoś mi może powiedzieć co sie stało?
Dzis nie jest mi do śmiechu. Pozdrawiam
Dodam tylko,że wróciłem do domu i włączyłem zapłon tak jak przed tem ale bez przyciskania gazu. Był włączony ze 2min i nic się nie działo.
Dziwne, nie wiem co się stało ale jak jechal dobrze to nic mu już nie będzie. Mnie jak pękła dodatkowa pompa wody to pareset metrów jechałem bez płynu chłodniczego bo nie wiedzialem, że się cały wylał. Pod maską prawie był ogień, a po naprawie pompki silnik bez zmian.
Całe szczęście wszystko jest w najlepszym porządku. Myslę i myślę i na pewno nic nie wymyślę. Liczyłem na to ,że komuś też się tak zdarzyło i bedzie wiedział skąd te dymienie. Z przepustnicy,z wentylatora. HHmmmm nie mam pojecia. Autko jedzie gut,wentylator przy włączonej klimie sie załącza. Nie wiem. Niemiłe wspomnienie.
Jeszcze mi do głowy przyszła przepływka hhmmm nie nie wiem tak gdybam
@Miro
dym w Twoim przypadku nie byl normalnym zachowaniem silnika.
W czasie tego zabiegu zostaje dokonana adaptacja przepustnicy z ktorej sygnal ma bardzo duze znaczenie dla pracy skrzyni biegow.
Kasowanie wartosci adaptacyjnych skrzyni biegow ma tylko sens w przypadku wykonania po tej operacji jazdy adaptacyjnej.
Samo kasowanie adaptacji bez jazdy spowoduje gorsza prace skrzyni biegow przez nastepne 50-100 km.
W takim razie z czego sie zadymiło? (sekundy liczyłem w głowie. może za długo?) Auto zachowuje sie normalnie. Na czym polega jazda adaptacyjna, tak żeby było dobrze.
Nawet jezeli dluzej bys przytrzymal pedal gazu niema prawa nic dymic ze sprawnego i wylaczonego silnika.
Kasowanie adaptacji moze cos pomoc lecz podstawa to wymiana misy z filtrem i oleju (ewentualnie elementy mechatronica).
Ja zalecalbym najpierw wymiane oleju a pozniej kasowanie adaptacji i wykonanie jazdy adaptacyjnej.
Tutaj opis.
Cytat:
Z zatrzymania na równej drodze delikatnie przyśpieszaj aż wszystkie biegi zaskoczą (staraj się nie gazować podczas zmiany biegów) aż do max 80 km/h, następnie bez używania hamulca pozwól skrzyni zejść do 4.
Zahamuj bardzo delikatnie i trzymaj pedał hamulca jeszcze przez 15 sec.
Powtórz min. 5 razy.
Przewidywany czas ~80 min.
Szczerze to ja to zrobiłem tylko i wyłącznie ze względu ,że robiła to większość. U mnie skrzynia zmienia i zmieniała bardzo ładnie. Standardowo co jakiś czas delikatne szarpnięcie przy redukcji tj przy bardzo delikatnym hamowaniu na samym już zatrzymaniu jest czasami takie "TYK" i koniec. Dzieje się to sporadycznie. Przy całym tym triku silnik był wyłączony,tylko zapłon był włączony czyli zadymiło wg mnie albo z przepustnicy albo z MAFa. Może on też się nagrzewa a powietrze jednak nie leci a wystarczy tłusto po oleju,nalot jakiś i to się zadymiło. Nie wiem. Powtórzył bym to raz jeszcze ale sie juz normalnie boję. Silnik,skrzynia chodzi jak ta lala perfecto, wiec nic nie kombinuję. Ja na wiosnę wymieniam olej w skrzyni (standardowo bo trzeba),tak ,że Sebastian zgłaszam się wtedy do Ciebie po olej,misę itd. i niech wszystko jest tak jak w książce pisze. Za niedługo kolega będzie zmieniał w swojej E60 to się podszkolimy, a na wiosnę moja E65 :)
Ja tez mialem to tyk. Wystarczylo dolac litr oleju i jest idealnie :-) zadnych szarpniec, praktycznie skrzynia niewyczuwalna :-)
Smoku, a czy dolanie oleju wiąże się z wizytą w warsztacie? czy jest to wykonalne samemu?
Jest wykonalne samemu nie zmienia to jednak faktu ze olej w tej skrzyni trzeba zmieniac.
Zeby dolac olej trzeba sprawdzic najpierw jego stan.
Jestem w trakcie opracowania materialu informacyjnego na temat skrzyn 6HP w ktorym bedzie wszystko dokladnie opisane.
He he he juz wiem co to było za "dymienie". Zjawisko występuje w bardzo wilgotne dni lub po deszczowej porze. Jest to moment kiedy odpuszcza termostat,czyli góra chłodnicy dostaje temp. 105*C i wilgoć lub wręcz woda osadzona na chłodnicy zaczyna parować. Ja nie mam VISCO więc u mnie nie ma ciągu powietrza a jeżeli w momencie otwarcia termostatu prawie wyłączam samochód którym dosłownie przejechałem parę kilometrów,lub staję np na swiatłach no to wtedy ta wilgoć osadzona na chłodnicy zaczyna parować i efekt jest taki , że jakiś dymek leci z prawej nerki hehe.Dodam tylko ,że ten dymek to normalna para jest bezwonna i bezzapachowa. Napewno nie ma peknięcia ani dziurki w chłodnicy. Ten typ tak po prostu ma. W mojej BMWejce nie ma wentylatora z przodu chłodnicy tylko jest za nią, czyli chłodnica z przodu jest calutka goła, nie osłonięta żadnymi plastikami .Czytałem o tym zjawisku też na innych forach. Występuje to w E60 tak samo ale z reguły w tych z dużymi silnikami które pracują na wysokich temperaturach płynu chłodzącego. Zjawisko nie występuje w suche dni czyli jak chłodnica jest poprostu sucha.
Kolega z innego forum nawet wrzycił filmik jak to wygląda. U mnie jest praktycznie tak samo. Filmik pozwoliłem sobie skopiować i wrzucic tutaj. Najlepiej to widać od 2:30 minuty http://krzysiek4472.wrzuta.pl/film/6AZJxiMpJHX/cam00096
Spróbuję w e63