Jak się sprawa zakończyła?
Wersja do druku
Jak się sprawa zakończyła?
Otrzymujesz nagrodę za wieelkiego kotleta :D:D:D:D:D:D:D:D
Chłopie to tylko yaris jak kupiłeś to po okazyjnej cenie to dziwie sie że wogóle tyle cisnąłeś tych ludzi, jedź do blacharza wstawcie blache wysmarować bitexem i jeździć myślał by to kto sądy i straszenie ludzi. o głupią toyote która ma wozić tyłek i mało palić. Jak tylko ruda przez dywanik wychodzi bo np był zmokniety i pogniło to wyczyscic blache umalować barankiem i jeździć nie będzie wychodzić.
Co innego jak byś odkrył że samochód jest z 2 innych czy 3 różnych aut. A tak to co nowy byś chciał? To japoniec japońce tak mają. Nie panikuj tylko śmigajcie tym aż sie rozleci. Czyli napewno dobre kilka lat.
EDIT: Oł men sam nie zauważyłem jaki to staaary kotlet...:confused:
Nie kotlet, tylko uważam że pewne tematy warto wyciągnąć. Cztery strony ciekawej dyskusji w ciekawym temacie, być może kiedyś może to spotkać każdego z nas a potem zainteresowany nie był łaskaw napisać jakie było rozwiązanie.
Przed zakupem warto poradzić się kogoś kto zna się na autach, często znajomy potrafi wiele powiedzieć.
Np ja zrezygnowałem z zakupu "okazyjnego" E39 po zasięgnięciu opinii u Bossa. Przeleciałem 400km ale nie mam strupa na głowie...( tzn u Bosa:D
Znam ludzi którzy sprzedając trupa szczerze wierzą że to dobre auto bez wad :D:D:D
Dlatego zawsze sprawdzać, nie liczyć na to że sprzedawca ci powie ...bo sam może nie wiedzieć !!!!