ja tez ;) półsyntetyk bo moga byc frytki.. ja leje castrola magnatecaCytat:
Zamieszczone przez krzywy191
pzdr
Wersja do druku
ja tez ;) półsyntetyk bo moga byc frytki.. ja leje castrola magnatecaCytat:
Zamieszczone przez krzywy191
pzdr
również ja leje półsyntetyk 10W40 :) wybrałem Valvoline Maxlife i jestem zadowolony :)
Ja też bym wlał 10/40 - jeżeli auto jest z niemiec to na pewno nie był wlany gorszy bo jak z polski to różnie bywa, już słyszałem o takich co do E38 lali minerała... wiec szkoda ryzykować z 5/40
ja do swojej leje 5W50 Mobila, ale w przypadku jeśli nie wiadomo jaki olej był zalany najrozsądniej będzie wlać jakiegoś półsyntetyka
auto było w niemczech do 2002,olej podobno wymieniany.jednak nieryzykuje .dziękuje panowie
hehe u mnie też poprzedni właściciel wlał mineralny... ale po przejściu na półsyntetyk wszystko jest na szczęście OK :)
Dla ciebie półsyntetyk bedzie ok. Polecę ci Panolin dobra cena a jakość jak w innych produkcja szwajcarska i napewno małe ryzyko trafienia na jakąś podróbkę. Ja w Gliwicach jeżdżę do jednego warsztatu z olejami i filtrami - sprawdzony facet olej leje z beki (cena spoko taniej jak w sklepach po rabaciku... inspekcje kasuje gratis). Nie zawsze opłaca się samemu ciapać :D ...Cytat:
Zamieszczone przez cezary
10w40 csatrol , shell , texaco i jest bardzo dobrze i przy nim zostaje na długi jeszcze czas :) a 10w40 to najlepszy wariant jeśli nie wiadomo co było lane bo i w połowie drogi do syntetyku jak i do minerału :) pozdrawiam
a jak koszty wygladaja bez rabaciku to moze podjade zeby samemu sie nie babrac ;) ale panolin??co to?Cytat:
Zamieszczone przez Pablo_gl
co do castrola bo taki mam zalany ostatnio spotkalem sie z opinia ze jest slaby co o tym sadzicie?
a jak koszty wygladaja bez rabaciku to moze podjade zeby samemu sie nie babrac ;) ale panolin??co to?
co do castrola bo taki mam zalany ostatnio spotkalem sie z opinia ze jest slaby co o tym sadzicie?[/quote]
Powiem tak... zostałem namówiony a co to sam poczytaj...
http://www.panolin.pl/
Ja zalałem syntetyk (panolin ma certyfikaty minn. BMW long life 01) mnie to przekonało...
Dla mnie liczą się własności oleju a nie jego marka i cena (najważniejsza jest klasa lepkości i przeznaczenie). Ja dałem się namówić bo to 1 wymiana po imporcie (przy myciu gdzieś musiała zaginąć karteczka) i coś trzeba zalać ja po oględzinach silnika i później oleju przy wymianie zdecydowałem się na syntetyk.
Ja zapłaciłem z filtrem 280 zeta (ile weszło sprawdzę...) ale nie brałem longlife (taki mam zalecany przez producenta) bo lepiej wymienić bedzie teraz po 10 000 - 15 000, gdy zobaczę jak zachowuje się na tym oleju autko.
Co do kosztów kupując olej i filtr nic nie płacisz za wymianę i kasowanie inspekcji (roczną też kiedyś miałem gratis). To juz chyba standard w takich warsztatach... Jeżeli jesteś z Gliwic lub okolic napisz podam namiary na warsztat.
Co do castrola dużo ludzi zaczyna właśnie mieć jakieś zastrzeżenia ja ich nie potwierdzę nie jeździłem dawno już na nim.