oczywiscie znaczenie ma, ale pytanie: czy obetnie to tyle mocy ile obcieło 20 lat pracy silnika?
mówię że w moim przypadku była to niezauważalna zmiana, a nie że można to olać :)
Wersja do druku
oczywiscie znaczenie ma, ale pytanie: czy obetnie to tyle mocy ile obcieło 20 lat pracy silnika?
mówię że w moim przypadku była to niezauważalna zmiana, a nie że można to olać :)
Wlasnie wczoraj zamowilem w ASO BMW kompletny dolot - do filtra powietrza + od filtra do przeplywki + przeplywka do przepustnicy - koszt cal;kiem znosny ok 200,00 zł, na allgero za te gumu niektorzy wolaja nawet 100 zł za sztuke (uzywki).
Co do obcinania mocy, ja wyraźnie odczuwam różnicę (przynajmniej na gazie, sekwencja), pomiędzy upalnymi dniami a chłodnym wieczorem, myślę że to są zmiany w granicach 10%, na benzynie mogą być mniejsze(myślę że ze z powodu lepszego współczynnika napełniania ze względu na ciepło potrzebne do odparowania benzyny, gaz jest podgrzany).
Taka wolna myśl,spostrzeżenie..... kilka razy na trasie z Rz do Kr zaobserwowałem ciekawe zjawisko.
Jadąc zwykłym tj żółwim tempem podczas upałów ( około 30-34 st C) na tej trasie - w trakcie trwających remontów inaczej się nie da- co jakiś czas podczas postoju na światłach słychać było visco. Oczywiście niezmiernie się cieszyłem że działa bo wiadomo,ale postanowiłem z ciekawości otworzyć maskę - silnik był gorący,ale temperatura w normie. Po dojechaniu do Kr, puściłem się obwodnicą do zjazdu na Łagiewniki prędkością ok 180-220. Otworzyłem maskę i ku mojemu zdziwieniu i wielkiej uciesze mogłem spokojnie położyć rękę na głowicy...temperatura chłodziwa w normie. Cały dolot spełnia idealnie swoje zadanie,jeśli jest kompletny, zwłaszcza przy wyższych prędkościach gdzie występuje efekt doładowania dynamicznego przez nadciśnienie schłodzonego i gęstego powietrza powstające przed samochodem.Oczywiście nie są to jakieś wysokie wartości ale jednak odczuwalne...silnik zdecydowanie żwawiej reaguje w przedziałach prędkości 100 i powyżej ( przetestowane również wielokrotnie na trasie Kraków-Wrocław). Myślę, że ów wspomniany wcześniej króciec ma znaczenie, pomimo tego że ma mniejszą średnicę przy wlocie obok nerek,jest odczuwalna zmiana dynamiki silnika na ,,+''. Swojego czasu poprzez ciekawość rozważałem przeniesienie dolotu na lewą stronę silnika - via Alpina ( fotki na www.e30.de) - by zmniejszyć wpływ ciepła od kolektora wydechowego na układ dolotowy, jednak z braku czasu i ogólnie pojętego lenistwa , pomimo bardzo kuszącej alternatywy projekt upadł.
cenne obserwacje, warto mieć dolot powietrza w dobrej kondycji!
Kiedyś słyszałem historię, że ludzie, którzy zakładają gaz zdejmują dolot ponieważ samoczynne wpadanie powietrza do kolektora zakłóca pracę silnika. Ja miałem gaz w dwóch 735 i obydwa miały usunięte. Oba były na zwykłej instalacji (przypuszczam, że w przypadku sekwencji nie ma to znaczenia).
Co myślicie?
Pewnie większość z Nas myśli że to nie ma większego znaczenia jeśli chodzi o instalację sekwencyjną, a opisywany patent faktycznie tyczy się instalki z mieszalnikiem i bynajmniej mnie kojarzy się z Polonezem oraz fachowcami którzy zakładają takowy gaz do BMW - cyt.,,....Panie bo tak panu nie zgaśnie jak Pan wyluzujesz..''
O gazie można by długo gawędzić. Znajomemu założyli gaz (w hondzie) a gdy przyszedł po odbiór powiedzieli: "to jest automat? Jakby pan powiedział wcześniej tobyśmy inną instalację założyli..."