Z jednej strony racja, ale z drugiej strony... 150.000 km a auto ponoć użytkowane okazjonalnie???
Wersja do druku
Irek, ale minęło 20 lat...
Gość nadal nie minął się z prawdą, żeby nazywać go debilem.
No przecież w ogłoszeniu widnieje przebieg 200 900 km :fat:
Dlaczego więc nie podał aktualnego przebiegu?
napisalem debil, bo obecnie nikt normalny nie cofnie przebiegu bmw z niemiec
bo tam historia jest dostepna bardzo latwo i za grosze
ALE, przepraszam bo, jedak nie taki debil :) bo auto bylo ze szwecji
a szwecji weryfikacja nie jest latwa, wiec gosc dobrze kombinowal :)
SZKOPOL W TYM ZE SPRZEDAWCA NIE POMYSLAL ZE AUTO BYLO SERWISOWANE W NIEMCZECH I W ZWIAZKU Z TYM JEGO HISTORIA JEST BARDZO LATWO DOSTEPNA
WIEC AZ TAKI GLUPI NIE BYL :) PO PROSTU NIE WZIAL POD UWAGE TEJ EWENTUALNOSCI, ZE SZEF BMW W SZWECJI MOGL JE SERWISOWAC W NIEMCZECH :)
I NA TYM SIE WYLOZYL :)
wzialem go za debila, ale nieslusznie
to tylko cwaniak i oszust :)
debila wycofuje :) kombinowal dobrze :)
NO CHYBA ZE MI POWIECIE ZE SZEF BMW COFNAL PRZEBIEG SWOJEJ ALPINY ZEBY JA DOBRZE SPRZEDAC
TO W OGOLE PARDON :)
HAHA :)
Wg. mnie to nie jest kolekcjoner, tylko zwykły handlarz, który trafił na "okazję" zakupu kilku Alpin gdzieś w Szwecji i szuka napalonych nabywców.
Śmierdzi mi to na kilometr.