-
Valvetronic czysty jesli o błedy chodzi. Co do spalania oleju w wekeend zrobione 1200 km po autostradach z predkosciami 200 i wiecej i oleju ani mm nie ubyło. Mam misifire bład i bład katalizatorów na banku 2 gim ale to kojarze z wypadaniem własnie. Co do valvetronica to tak jak czytałem w róznych postach nie mam wypadania przy przyspieszaniu czy wzroscie obrotów , do odciecia jak potrzeba wkreca sie bezproblemowo. Zastanawia mnie ta sytuacja z rana? czy Sonda moze tak w h... walic? przepływomierz ma wydaje mi sie poprawne odczyty. A wiecie od jakiej temeratury silnika auto zaczyna na valvetroniku pracowac? Jest jakas zaleznosc temperatury?? Bo auto gasnie ewidetnie jak rusza nastawniki... a ewentualna dziura w dolocie?? cos z podcisnieniem??
-
Mam u siebie to samo. Odepnij wtyczki od czujników valvetronica na 2óch bankach, wtedy zawory przestawią się na maksymalne otwarcie a pracę valvetronica przejmie przepustnica. Jeżeli zapali i będzie działać prawidłowo na odłączonych to prawie pewne, że to coś z valvetronic'iem. Znalazłem na niemieckim forum, że ktoś tak jeździ na odłączonym valvetronicu w e46 n42 już kilka tys. km i podobno poza wyższym spalaniem i gorszą dynamiką w średnim zakresie obrotów wszystko jest OK. Ja mam wytarte wałki, narazie szukam całej kasety z e70 4,8is.
PS. Żadnych błędów od valvetronica też nie miałem a wałki wyglądały ok na pierwszy rzut oka a wypadanie też mam tylko na zimnym, później jest dobrze.
-
Z tego co mi wiadomo Valvetronic może zmieniać nastawienia już od samego początku. Nie ma czegoś takiego, że zaczyna pracować od jakiejś temperatury, ale to musi ktoś potwierdzić.
-
no własnie o to mi chodzi czy on od startu juz zaczyna wchodzic do akcji, moze moduł sie sypie i wysterowuje za agresywnie?? czy uszkodzony moduł wyrzuca jakies błedy??
-
valvetronic działa cały czas, odłącz najpierw czujniki i zobacz jak auto się zachowa przy zimnym starcie.
-
odłaczajac czujniki nie zgasnie, wpada w tryb awaryjny i chodzi bez problemu.
-
Pytanie czemu robi to na zimnym silniku, na ciepłym motorze nie ma zadnego problemu. To jest mega z temperatura powiazane, dzieje sie zawsze w tej samej temperaturze silnika. ( na pierscieniu obrotomierza w okolicy 5,5 tyś obr, nie wiem jakiej to temperaturze odpowiada ale powtarza sie zawsze wtedy) kiedy pierscien spada nizej nie ma prtoblemu, kiedy chłodniejszy równiez ok.
-
Odgrzeje kotleta. Odłaczajac czujniki położenia wałków mimośrodowych chodzi bardzo zle kuleje, pojawia sie komunikat check tak podzielony po skosie na pół. Auto sie nie wkreca. Co do nastepnych spostrzezen kiedy rano go odpale i czekam az sie rozgrzeje to po jakis 2/3 minutach auto gasnie. Jak chce je odpalic , kreci jak by nie miało na któryms cylindrze kompresji badz na całej głowicy. Ale odpala i chodzi znów jakas minute i sytuacja sie powtarza. Natomiast jesli po ponownym odpaleniu przytrzymam gaz w okolicy 2 tysiecy, zachowuje sie tak jak bym odrazu po odpaleniu pojechał tzn, złapie na sekunde dwie wypadanie i sie uspokaja , po tym jak wypadna zapłony moge puscic gaz na wolnych pracuje bez zarzutu i sytuacja nie powtarza sie do momentu w którym temperatura silnika nie spadnie powyzej tego pierscienia na obrotomierzu który w momencie wystapienia problemów oscyluje w okolicy 5.5 tys obr. Co do wypadania podczas jazdy , to ruszajac rano z miejsca pojawia sie ono zawsze w tym samym miejscu tzn w tym samym czasie analogicznie dzien w dzien. Podpowiedzcie cos od czego tu zaczac. Jezdze od miesiaca tylko na Pb zeby ustalił sobie mapy ale to nie przynosi efektu. Co do błedów mam błedy katalizatorów bank 1 i 2 ale to skutek wypadania napewno. Kolejny od zaworu opar paliwa i nastepny od czujnika spalania stukowego nr2. który faktycznie nie działa w podgladzie danych rzeczywistych, tyle ze nr 2 odpowiada za cylindry 3/4 a mi zapłon jesli zacznie wypadac to na cylindrach 7 i 8. Powiedzcie prosze jak rozpoznac kiedy pracuje uzywajac valvetronika a kiedy na przepustnicy?? i jeszcze jedno o obroty biegu jałowego. Niekiedy mam 500 a niekiedy 700, te wyzsze zawsze kiedy jest mocno ciepło na dworzu z właczona klima. czy to sterownik az tak zauwazalnie podnosi sobie obroty?? czyzby 4.4 nie radziło sobie z oporem jaki stawia alternator?? Dodam ze przy 700 czy przy 500 pracuje poprawnie i równo.
-
Na wstepie pozbadz sie błedow wymien zawór, katy uwalone przez misfire, i czujnik wymien
Valvetronik pracuje czły czas zmienia sie tylko jego zakres w zaleznosci od obrotów
Radze Ci sprawdzic cisnienie, przy lpg napewno wypalone gniado zaworu, zawór nie domyka komory, analogicznie zły skład i misfire...
Po cisnieniu bedziesz wiedział, a to chyba najtansze i najłatwiejsze co mozna zrobic
Ja sie zbieram do zrzucenia głowic i ich regeneracji, przy okazji uszczelniacze i bedzie git
Jesli ktos ma odsprzedać w dobrej cenie blokady rozrzadu prosze info
-
Hej , zamówiłem stukowca i zawór opar paliwa mam juz w garazu musze sie za to zabrac, na lpg auto ma 15 tys km, juz by gniazda dokonały swojego zywota? Pytanie czemu on gasnie po czasie nie gasnie 5 10 sek po odpaleniu ale 2 czy 3 minuty po odpaleniu. Auto sie dobrze zbiera nie pali jakos przesadnie duzo, wrecz przeciwnie po przesiadce z a8 tez v8 tutaj spalanie jest sporo nizsze. Auto nie wciaga oleju jestem 6 tys km po wymiane i stan na bagnecie jest ten sam. Uwalone gniazdo nie powodowało by kulawej pracy przy zimnym starcie odrazu?? a nie po chwili?? Ona gaśnie bez zadnego zabujania chodzi równo schodzi ze ssania na jakies 700 obrotów chodzi równo i nagle bach jak bym ja sam zgasił. Zastanawiajace jest jedynie ten efekt przy ponownym kreceniu ze czuc jak by którys cylinder nie miał kompresji. ale nie kreci ani dłuzej ani nic odpala od strzała i odrazu pracuje na 8. Dziwne... machne ten zawór i stukowca i zobaczymy co dalej.