Tu się zgadzam w 100%. Ja prawie nie jeżdżę E32, E34 też jeździła bardzo mało, auta stoją po parę miesięcy tylko doładowuję aku. Nigdy w życiu nie miałem żadnej usterki wynikającej z tego, że auto stoi. W każdej chwili są gotowe do podróży choćby na drugi koniec Europy.
Co do tej E32 to wg mnie lipa. Nie wierzę w przebieg, nie ma mowy żeby nie była skręcona. Co nie znaczy że jest do bani. Zresztą - nie ma we mnie entuzjazmu dotyczącego aut z Japonii. Parę widziałem. Wszystko tak samo jak z Europy - trafiasz lepsze i gorsze ale bzdurą jest zakładanie, że każdy egzemplarz z JP z góry jest idealny i muzealny.

