-
Ja bym brał taką, właśnie takich egzemplarzy szukam z uszkodzonym silnikiem, skrzynia czy zawieszeniem, ponieważ potrafię to sobie samemu naprawic, wiec można sporo zaoszczędzic. Tylko pytanie czy też masz takie umiejętności i miejsce na takie zabawy.
-
Szczerze powiedziawszy to samochodu z silnikiem V8 jeszcze nie miałem ale generalnie wszystkie poprzednie moje auta głównie sam naprawiałem, najgorzej zimą (przydało by się ogrzewanie w garażu ). Poza tym mam bliskiego kuzyna mechanika z którym trudnych przypadkach działam.
Dzisaj dzwoniłem go firmy zajmującej się naprawą automatów i za wyjęcie starej i włożenie nowej skrzyni powiedział 500zł plus olej i filtr, niestety auta dzisiaj nie obejrzałem bo właściciel samochodu z pracy wraca o 16 a ja szedłem na 14, jutro podjadę no chyba że będzie śnieg padał.
edit
No i pojechałem zobaczyć auto mimo, iż śnieg padał, dlatego też zabrałem ze sobą miernik grubości lakieru :). Generalnie okazało się, że właściciela auta nie było na miejscu tylko jego brat (może i lepiej bo powiedział mi o kilku rzeczach o których nie zawsze sprzedający mówią). Blacharsko auto w dobrym stanie, żadnych widocznych śladów rdzy na samochodzie, kilka elementów ponownie pomalowanych ale bez grubej warstwy szpachli. Jednak w aucie przebieg podany nie jest oryginalny, licznikowo auto miało około 250tyś po siedzeniu kierowcy i zużyciu kierownicy trzeba doliczyć min 100tyś, ale ogólnie wnętrze nie było aż tak mocno zmęczone, jak wiadomo wnętrze można doprowadzić do ładu i tym jakoś strasznie to się nie przejąłem. Nieco bardziej mnie zmartwił silnik, widoczne były wycieki spod uszczelek, ogólnie ulany i ciężko określić gdzie to leci, brak osłony plastikowej na silniku oraz podłogi pod silnikiem. Co do obrotów o których pisałem to okazało się, że auto jak jest zimne to jest ok po nagrzaniu obroty trochę falują ale nie ma aż takiej tragedii myślałem, że będzie gorzej. Po przegazowaniu auta słyszalne strzały w tłumiku, pierwszy raz się z tym spotkałem w aucie (w jednym z motocykli takie coś miałem tam mi się to podobało). Ogólnie pozytywnie oceniam sprzedającego a raczej jego brata bez ściemniania kombinowania itp. Okazało się, że na podwórku były jeszcze dwie 7. Jedna z silnikiem 2.8 2001 rok i druga 4,4 97r. Balcharsko gorzej szczególnie 2,8 była pordzewiała wszystkie cztery drzwi ale silnikowo najlepiej wyglądała ta 2.8. Możliwe, że z kuzynem się przejadę jeszcze na weryfikacjęi i ocenę. Co do cen to za auto z uszkodzoną skrzynią chcą 7tys (mi się wydaje, że cena nie jest zła) ale trochę czasu trzeba by autu poświęcić.