Czy wy też uważacie, że istnieje ogromna przepaść pod względem smaku między Red Label i Black Label?
Wersja do druku
Czy wy też uważacie, że istnieje ogromna przepaść pod względem smaku między Red Label i Black Label?
Bardzie wykwintny smak taki czekolada, kawa, przypalanka. A Red to raczej h....owa wódka z octem i colą.
Gratuluje tematu na wieczor. Następny proszę o piwku.
jack daniel's to nie whisky a burbon, czyli amerykanskie wydanie whisky, ale robione z kukurydzy.
tez lubie ten napój...z delikatnych owocowych smaków polecam glenfiddich...wiadomo ze im starsze tym lepsze;)
dla hardkorów polecam adrbeg'a...mocno dymiona
jednak mi najbardziej podchodzi jura...no i cenowo nie ma tragedii.
czarny jack też jest dobry, ale czerwony tylko do sprysków;))
Sami smakosze widzę ;-) ale kazdy ma prawo do swojej opini nie pije piwa wódkę sporadycznie wolę drinki red labela zamienne na coś innego poprostu Nie każdy pije z cola i lodem według uznania mi sam whisky bez niczego nie podchodzi
Wysłane z mojego IdeaTabA1000-F przy użyciu Tapatalka
Sam nie lubię ale często mam zamówienia za Whisky z Niemiec a dokładniej z Aldika : Statesman. Niby dobre ale ile w tym prawdy ;)?.
Mam u siebie barek w domu. Lubie zbierac flaszki z roznych czesci swiata itd.
Jak juz pije to tylko cale wiadro i po to zeby sie upic. Wszystkie te whisky czy to drogie czy tanie smakuja jak stara skarpeta. Tych red label tez mam troche. Smakowego cholerstwa nie ruszam. Ale nie o tym temat.
Jakis czas temu moj kolega po imprezie u mnie stwierdzil ze z calej wanny alkocholi jaka wypilismy najlepszy byl jim beam. Co dziwne to reszta potwierdzila opinie tego pierwszego.
I info sprawdzone wiele razy ---> alkochol kupiony w polsce jest zawsze gorszy od tego z zagranicy wiec butelka red label kupiona w biedronce pewnie w smaku nie przypomina tej kupionej chocby w gebelsowni.
pozdro.
Ja od siebie mogę dodać, że najbardziej smakuje mi Gentleman Jack z takich w miarę dostępnych cenowo alkoholi. Nie pogardzę Passportem czy też całkiem niezłym J&B. Czerwony Jasiek kompletnie mi nie smakuje, tak samo jak od jakiegoś czasu po prostu nie mogę się przemóc i pić Danielsa - smakuje jak perfum. Za to już nie mogę doczekać się świąt, specjalnie z tej okazji czeka na mnie Glenfiddich 18 - na samą myśl mam już gorąco... :)
Ja Ci powiem, że też trochę tych perfum wypiłem i Jim Beam wypada naprawdę rewelacyjnie, tyle, że to bourbon a nie whiskey.
Powtarzam i namawiam jacka daniels honey swietny
Wysłane z mojego C6833 przy użyciu Tapatalka